drukuj

Jaki znak należy postawić między zwierzęciem a człowiekiem?

Człowiek i zwierzę...

(fot.: sxc.hu)

Zawsze twierdziłem, że przedstawiciele mojego narodu mają skłonność popadania z jednej skrajności w drugą skrajność. I to się tyczy także relacji człowiek-zwierzę. A jak jest lub powinno być naprawdę?

Kim jest człowiek? Albo czym? Podmiotem czy przedmiotem? Rzecz do rozstrząsania tylko z pozoru banalna. Człowiek jako istota żywa jest zaliczana do zwierząt, mimo że zasiada na tronie drabiny ewolucyjnej w przyrodzie. Pytając zaś o zwierzęta zwykle pytamy się "Czym są zwierzęta" a nie: "Kim są zwierzęta" (poza incydentalnymi przypadkami obrońców zwierząt).

Pytanie o podmiotowość człowieka w relacji do zwierząt rodzi jeszcze inny problem. To pytanie u Umysł. A z tym wiążą się takie pojęcia jak: świadomość, myślenie, przeczuwanie, odczuwanie, czucie.

Jeśli upraszczając założymy dla potrzeb niniejszego artykułu, że podmiotem określamy istotę wtedy jeśli:
a) myśli,
b) czuje,
c) posiada własną świadomość i intuicję.

To pytania - 1. Kim jest człowiek oraz 2. Czym jest zwierzę - są uzasadnione. Jest klarowność. Człowiek jest podmiotem, a zwierzę - przedmiotem.

Tyle, że to się nie sprawdza w odniesieniu do rzeczywistości.

Istnieją uzasadnione przesłanki (które dostarczają nam botanicy i przyrodnicy), że zwierzęta myślą, czują i posiadają intuicję (kwestia świadomości jest dyskusyjna, bo jeszcze nie udowodniona).

Nie ma dowodów, że zwierzęta myślą i czują w równie zaawansowany sposób jak ludzie.

Nie ma dowodów, bo zwierzęta nie potrafią wyrażać swoich uczuć i myśli w sposób trwały i nietrwały. I tu występuje pierwsza przesłanka ku wyższości człowieka nad zwierzęciem.

Pojawia się inny problem. Człowiek należy do rodziny zwierząt. Co jest problematyczne w tym zdaniu?

Człowiek alienuje się, będąc tego faktu świadomy, od rodziny zwierząt. Dowód jest aż nazbyt wyraźny. Oddziela się w językach człowieka od zwierzęcia (animal i human, Menschen i Tiere, człowiek i zwierzę itp. itd.).

To ma swoje minusy. Najpoważniejszą wadą jest to, że człowiek jest czymś wyższym od zwierząt. Takim nad-zwierzęciem, gdy reszta stanowi grupę "pod-zwierząt". Zręcznie ukrywając nad- i pod- dzieląc rodzinę zwierząt na człowieka i zwierzę.

Z drugiej strony jest to pewne zabezpieczenie gatunku ludzkiego przed nim samym. Człowiek w swojej naturze jest destrukcyjny, a nie - konstrukcyjny.

Jeśli postawilibyśmy znak równości między człowiekiem a zwierzęciem, to jakie epidemie patologii rozszalałyby się na świecie? Rzezie, gwałty, brak poszanowania dla wszystkiego co żywe, brak fundamentalnych zasad człowieczeństwa. W skali mikro do przedstawionego tu obrazu mieliśmy dramatyczny i tragiczny przykład w naszych dziejach. Holokaust. II wojna światowa. Wielu określało ten czas "zezwierzęceniem się człowieka".

Przyroda jednak stanowi doskonały System. Doskonalszego nie ma. W jego obrębie wszystkie istoty żywe istnieją w sieci więzi. Te więzi stanowią podstawowe prawa życia. Narodziny, karmienie, wychowanie, śmierć, potomstwo, etc.

Tylko człowiek posiada w sobie tę jedyną i niepowtarzalną Potęgę Destrukcji. Tylko człowiek potrafi łamać wszelkie zasady, wszystkie prawa.

To paradoksalnie stanowi o jego wyższości. Ani pies, ani kot nie złamią konwenansów, w których funkcjonują. Konwenansów stricte zachowań biologicznych. To one ograniczają zwierzęta do pełni samorozwoju.

Stąd tylko człowiek jest zdolny do samorozwoju.

Jak w świetle tego, co napisałem ma się relacja praw człowieka do praw zwierząt? Te, które człowiek wymyślił są sztuczne w swojej prostocie.

Ani pies, ani kot nie znają swoich praw, wymyślonych przez człowieka. Żyją wg własnych, autonomicznych praw. A raczej wg praw Wszechpotężnej i Wszechogarniającej Przyrody. I mają gdzieś człowieka.

Te prawa zwierząt są wymysłem człowieka ku jego wygodzie. Aby związać swoją destrukcyjność. Aby z nią nie walczyć.

Pytanie czy ta destrukcyjność którą dała nam przyroda musi stać w naszej opozycji? Czy musimy ją unieszkodliwiać, zamykać na cztery spusty? Czy lepiej się jej poddać i dać się rozwinąć?

Na te pytania nie ma odpowiedzi. Każdy z nas sam sobie musi na nie odpowiedzieć. Czy żyć TYLKO w systemie przyrody - czy też w dwóch systemach: naturalnym (przyroda) i sztucznym (stworzonym przez człowieka)?

System pierwotny - to przyroda, w której obowiązują tylko jej prawa. Bez ludzkich praw człowieka i zwierząt.

System sztuczny - który stworzył przez millenia człowieka. To cywilizacja. To kultura.

Czy powinniśmy cywilizować zwierzęta, które żyją tylko w systemie pierwotnym? Obrońcy praw zwierząt odpowiadają tak (ludzkie prawa zwierząt to pierwszy krok ku ucywilizowaniu zwierząt).

Zdjęcia

  • Człowiek i zwierzę...
KOKO
Autor:KOKO

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Milena
Milena ndz., 2010-08-29 19:23

...

"Przyroda jednak stanowi doskonały System. Doskonalszego nie ma. W jego obrębie wszystkie istoty żywe istnieją w sieci więzi"
..................I
..................I
.................V
człowiek "+" zwierzę = przyjaźń