Jak polityka sięgnęła szlaki...
No właśnie, w roku 2008 dużo mówiło się o tym, że w sondażach daje się duże szanse Tomaszowi Lisowi na karierę polityczną i to od razu na najwyższym stopniu władzy. Kilka lat wcześniej był jeszcze jeden zielonogórzanin, który gdyby powiedział „tak" i gdyby wystartował najprawdopodobniej zostałby prezydentem naszego kraju (hehe, ciekawe czy ktoś wie o kogo chodzi albo czy komuś uda się dobrze strzelić).
Dziś rano otwieram GL i nie mogę wyjść z podziwu, że człowiek, który bez mała co stanąłby w szranki o najwyższy urząd w Państwa krytykuje prezydenta – bądź co bądź – prowincjonalnego grajdołka. Nie mam wątpliwości, że „afera żużlowa" z jej wieloma wątkami to gra polityczna, w którą wciąga się zupełnie niepotrzebnie kibiców. To bardzo źle, że arena sportowa staje się areną politycznych rozgrywek.
Kilka lat temu p. Wacław Maciuszonek z Zarządu Kronopolu (ówczesnego sponsora tytularnego klubu) pogroził palcem Robertowi Dowhanowi, że ten startuje do rady miasta z ramienia ugrupowania politycznego. Podkreślał w swoim otwartym liście zasadę apolityczności, którą kieruje się w firmie. Dziś ten sędziwy przedsiębiorca jest... burmistrzem Żar z ramienia Platformy Obywatelskiej. To pokazuje pewien proces i schemat upolityczniania całości życia społecznego. Czasami aż boję się otworzyć lodówkę by się przekonać, że tam ogórki zawiązały koalicję z burakami i zamierzają wytłuc wszystkie jajka (jajka zajmują honorowe miejsce na samej górze na drzwiach lodówki – taki lodówkowy high – life).
No i właśnie. Nasz pan Tomasz Lis, przyszły lub niedoszły prezydent, mówi naszemu prezydentowi, że źle robi. A dwa lata temu gdy Janusz Kubicki odcinał Lechię Zielona Góra od miejskiej pępowiny to jakoś pan Tomasz Lis nie interweniował. Nie pisał górnolotnych słów o personalnych wojenkach i niesnaskach. Czemu zatem wstawił się za żużlowcami? Większy wymiar czy lepszy lans? Tak sobie siedzę i myślę teraz, że może to i dobrze że prezydentem kraju nie został. Do tego trzeba mieć....



























Kontakt:
Panu Lisowi dziękujemy
w moim osobistym mniemaniu , nie jest autorytetem zasługujacym na uwagę
Tamten pierwszy który nie chciał się zgodzić to mój rówieśnik
i jako przedwojennie urodzony nie może być "rodowitym zielonogórzaninem".
...
A w ogóle taka rozprawka o "wielkich" naszego miasta (i Żar) jest pozytywnym objawem przybliżania osób publicznych bez czołobitności.
Pochwalam. Pozdrawiam.
podwójna racja
@Szambelan:faktycznie, nie jest zielonogórzaninem z urodzenia i faktycznie jest tą osobą, któą ma na myśli szambelan. Pogratulować orientacji!
Tomasz LIS jest stałym bywalcem imprez żużlowych Dostaje
większe oklaski od zawodników.
Ja tam kibicem falubazowym nie jestem ale red. LIS zna się na liczeniu punktów, zna kolejnych prezesów i dokładnie widzi, że żużlowcy skręcają w lewo. Jako autorytet może służyć.
Gdyby ogłoszono casting na prezesa Falubazu to z Lisem na punkty popularności mogła by wygrać tylko pewna bardzo głośna Radna Miejska.
...
A w ogóle taka rozprawka o "wielkich" naszego miasta (i Żar) jest pozytywnym objawem przybliżania osób publicznych bez czołobitności.
Pochwalam. Pozdrawiam.
Ciekawe czy ktoś wie
Ja też wiem.Ten ktoś otrzymał nagrodę ,, Srebne usta 2005 " za lapsus ,, Nie po raz pierwszy........".Pozdrawiam serdecznie Barbara N.
a ja myślałem skorpionku
@skorpion:że skoro mam tę informację "ukradkowo" to można policzyć na palcach jednej ręki zielonogórzan, którzy to wiedzą. Jak widać, myliłem się bardzo.
Też już wiem, też już wiem...
to pan Józef... upps, nie powiem!
Pani skorpion określiła go jednoznacznie ;-).
Dobrze byłoby gdyby tacy ludzie powracali do Zielonej Góry
Tomasz Lis wyraził swoje zdanie i nie widzę sensu doszukiwać się tutaj dodatkowych podtekstów. A że władzą w Zielonej Górze od dawna kręcą postkomunistyczne upiory, co powoduje ubożenie mieszkańców i ucieczkę młodych ludzi o niezależnych poglądach do innych ośrodków miejskich... no to cicho sza, bo tak jest dla prowincjonalnych ''stołków'' dobrze.
Dochodzimy do tego, że zamiast o sporcie
dyskutujemy o rzeczach tak mało znaczących. A przecież dziś 'Gran Derbi' po lubusku. Całkiem pyszna potrawa: Gollob w sosie zębatkowym i dziczyzna z Nickiego Pedersena. Myślę, że ten gorzowski pasztet (ostatnio usłyszałem, że bardzo dobry na potencję) nie będzie w stanie sprostać naszym 'fajterom" i nasi wygrają 49:41, a bonus niestety powędruje do Gorzowa. A jak Wy stawiacie?
Trzymajmy kciuki
żeby dzisiaj nie wygrał deszcz , pozdrawiam Barbara N.
Od dzisiaj skorpionka należy się bać
@skorpion:powiedziała: wygra deszcz
no i zaczęło lać
dopóki nie będzie się wypowiadać o trzęsieniu ziemi
@swierszczyk:i epidemii cholery, będziemy bezpieczni ;-)
skorpionie, gdy patrzę, co się dzieje teraz za oknem
@Maciek Gniazdowski:zaczynam się Ciebie bać...
O cholera!
To teraz każdy, kto zajmie głos w sprawie żabki rzekotki drzewnej a nie piśnie słówka
o sroce, będzie posądzony o polityczny lans?
A to się porobiło. :(
"Ludzie nie są tacy głupi jak nam sie wydaje, są o wiele głupsi"
Gdybym pozostał tylko przy tym tytułowym suchym cytacie z Pana Tomasza Lisa -tego tak popularnego na Ziemi Lubuskiej celebryty to i tak Państwo nie uwierzyliby mi w to że cytat powyższy może(choć podkreślam! nie musi!) odnosić się do mnie, do Ciebie, do Pani, do Pana, czy do Ciebie Misiu:)...Hmm po obejrzeniu materiału zamieszczonego na YT wydaje się że Pan Tomasz tak jednak uważa... Zresztą niech Państwo sami ocenią http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug ...jeśli źle odczytałem słowa pana Tomasza Lisa to w tym miejscu serdecznie Go przepraszam i wypluwam słowa me niecne i podłe. Poza tym chciałbym dodac że pana Tomasza Lisa bardzo lubię i podziwiam a nawet do jakiegoś czasu trawiłem to co ten Pan wyczyniał czy to na falach Tok FM czy też w TV czy też jako red nacz Wprost/ Nie muszę chyba dodawać że teraz tej "papki propagandowej" jakby żywcem wyjętej...(nomen omen) WPROST z najlepszych lat propagandy realnego socjalizmu i najlepszych dokonań głównego propagandzisty PRL-u czyli Mistrza Jerzego Łukaszewicza NIE SŁUCHAM/NIE OGLĄDAM/NIE CZYTAM... I polecam pójść w moje ślady co bardziej światłym "głupim" MM-kowiczom. Poza tym FALUUUUBAZ RUUUULEZ!!!:)
i dlaczego mnie to nie dziwi?
Spotkanie niszowe (stolica, uniwersytet warszawski, pan profesor...). Mądry pan redaktor, który musi wytłumaczyć, że to, co mówi, musi mówić, by przyciągnąć głupią tłuszczę do ekranów, ale tu, w tej małej salce, to może podzielić się tą prawdziwą prawdą, prawdą dla wybranych...
I elita łyka prawdziwe wyznania, bo automatycznie to ją nobilituje, bo za parę lat to my będziemy zarządzać tym stadem...
Dlatego nie czekam na powrót Tomasza Lisa do Zielonej Góry, ta senatorska głowa znajdzie miejsce w Brukseli, a może nawet, za parę lat, na Kapitolu, czy w Wielkim Białym Domu (był tam już jeden wielki Polak, czas by pan Lis zajął należny mu fotel po prof. Brzezińskim).
P.S. to oczywiście komentarz do powyższej wypowiedzi tomkarusha part two
Ależ ja sama cała w strachu
I co to teraz będzie, a mówiłam trzymac kciuki, trzymał kolega Maciej te kciuki czy nie,a inni mm- kowicze, coś kiepsko trzymali,pozdrawiam.
ja trzymałem
@skorpion:ale na chwilę puściłem i... się rozpadało. Szkoda, bo teraz Tomasz Lis będzie musiał napisać list do Pana Boga, że działa na szkodę klubu.
Trzeba było otworzyć podgląd pogody z satelity
http://www.weatheronline.pl/cgi-app/satellite?CONT=plpl&CREG=im09&LOOP=6...
Od południa było wiadomo na 99%, że o dwudziestej będzie lało.
Albo zainstalować sobie Google Earth, też ma podgląd satelitarny na pogodę.
Żadne latające miotły i szklane kule nie są potrzebne. :)))
Panie Bogusławie!
a wiec Pan wiedział i nic nie powiedział! A mógł Pan ostrzec kilkanaście tysięcy ludzi, a Pan tego nie zrobił. I wie Pan co? Tomasz Lis do Pana też napisze otwarty list i wtedy będzie Panu naprawdę "gupio" (nie mylić z głupio).
Google Earth!? A fe!!! To nie słyszał Pan, że jak Pan sobie zainstaluje to oni w NASA potem mają podgląd jak Pan się kąpie?
Od południa to już byłem zaaresztowany przez wnusię
@AmIright:Żadnej MM-ki nie zniesie w swojej obecności, zazdrośnica jedna. :(
A Lis, NASA?
Niestraszne w porównaniu z wnusią. :))