drukuj

A ja i tak się będę cieszyć!

Kategorie:
Tagi:
P...

Kiedy mam na głowie dużo spraw, marzę o tym, aby się ponudzić. A gdy mogę godzinami leżeć do góry brzuchem, zaczyna robić się naprawdę nudno. Wtedy mam ochotę skakać, tańczyć i biegać jednocześnie.

Oczywiście zazwyczaj bywa tak samo jak podczas wizyty w cukierni, kiedy nie jestem głodna. Mimo to zjadłabym wszystko oczami. Z nudą tak samo, często mam ochotę działać… ale tylko myślami.

Za to w szkole coś takiego mnie nie dopada. Żeby nie wiem, jak nudno było. Po prostu niczego nie chce się robić. W te ostatnie przedferiowe dni również marzyłam o leżakowaniu. A nawet uskuteczniałam je na lekcjach, chociaż, mówiąc szczerze, szkolna ławka w roli poduszki się nie sprawdza. Oparłam się więc o rękę, która po chwili zdrętwiała. Zanim jednak tak się stało, zdążyłam poobserwować połowę osób z klasy. Każdy robił coś innego. Była gra w łapki, słuchanie muzyki, robienie figurek z folii aluminiowej i artystyczne rysunki na ławkach. Najbardziej jednak zadziwiła mnie radość chłopaków, którzy śmiali się do palców, na których wcześniej narysowali buźki. Tak, chodzę do gimnazjum.

Gdyby interesowały mnie szeregi homologiczne alkanów, alkenów i alkinów, nigdy nie zaczęłabym się zastanawiać nad tym, że dopiero jak coś dostajemy, zdajemy sobie sprawę z tego, jak dobrze było, gdy tego nie mieliśmy. Druga opcja jest taka, że nie będziemy w stanie uwierzyć, że mogliśmy żyć bez tego, co otrzymaliśmy. A propos dodatkowych informacji na temat chemii organicznej – dużo lepiej mi było, gdy ich nie miałam spisanych w zeszycie. Gdyż to się wiąże z tym, że będę musiała prędzej czy później się tego nauczyć.

Gdy pani od chemii zaczęła opowiadać o jakimś doświadczeniu, podczas którego uczeń stracił palce, moje myśli zaczęły się sprowadzać do tego, że często doceniamy coś, dopiero gdy to stracimy. Przykład, który chodził mi wtedy po głowie, wynikał chyba ze znudzenia i braku chęci kiwnięcia nawet palcem w bucie, a tym bardziej do wymyślenia czegoś bardziej kreatywnego.

Bo co by było gdybyśmy nie mieli palców?

Na palcach jednej ręki można by policzyć wynikające z tego korzyści. Nagle palce chciałoby się mieć na kiwnięcie palcem. Zastanawiamy się, kto maczał w tym palce, że my ich nie mamy? Pewnie pani od chemii, która zna przedmiot, którego uczy jak własne pięć palców. To wcale nie jest plotka wyssana z palca. No, może. Ale przecież kiedy jesteśmy sami jak palec lubimy wytykać kogoś palcami. Bo to na pewno nie był palec boży.

Tak naprawdę wcale nie chodzi mi o te palce. Tylko o to, że nie lubię chemii. A ferie są za krótkie. Ale zamiast narzekać, wolę cieszyć się tym, że w ogóle są. Bo chodzi o to, aby doceniać to, co mamy, albo to, że czegoś, czego nie chcemy mieć, nie mamy. Pokręcone to wszystko.

A ja i tak zamierzam cieszyć się z rzeczy małych. Bo czternaście razy dwadzieścia cztery jest trzysta trzydzieści sześć. A trzysta trzydzieści sześć godzin wolnego brzmi lepiej niż dwa tygodnie. Szczególnie jeśli z każdej godziny jest radocha.
Bo trzeba doceniać drobnostki. Nawet tak małe, jak stosunek palca do całego ciała.

Idę zrobić babkę. Mmm. Palce lizać!

* * *

 

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Zdjęcia

  • P...

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Szwedka59
Szwedka59 sob., 2011-01-29 20:42

Bardzo dobrze Karinko, że

Bardzo dobrze Karinko, że umiesz się cieszyć. To bardzo pomaga w życiu,możesz mi wierzyć.Znam optymistów , którzy widząc pół butelki soku mówią, że jest jeszcze całe pól, natomiast pesymiści, że już tylko pół. Jak myślisz komu jest weselej?

Śnieżka
Bogusia
Bogusia sob., 2011-01-29 22:11

Kolejny świetny artykuł, brawo!

Dlaczego mnie to już nie dziwi? Kolejny artykuł gimnazjalistki i radość, że można czytać na Mm-ce takie fajne teksty. Do tego bez błędów ortograficznych i gramatycznych.Tylko brać przykład, nauczyciele też...wiem o czym piszę.
Karino, przyznaj się, zanim puścisz swój artykuł, ktoś go sprawdza?
Daję 5, tylko dlatego, że więcej nie ma. Ale, nie ciesz się, punktacja na Mm-ce jest b. często odwrotnie proporcjonalna do pochwał, jakie otrzymujesz za artykuł. O, przepraszam, Ty ucieszysz się i z 1. Tak trzymać!

B.H.-D.
Milena
Milena ndz., 2011-01-30 06:55

Gdybyśmy nie mieli palców?? U

Gdybyśmy nie mieli palców?? U nóg też??
Słabo tp widzę....w nosie nie można by było podłubać i wyrazić zdenerwowania znanym gestem...ciekawe jak rozwiązano by problem klawiatur przy kompie?

karina.ostapiuk
karina.ostapiuk ndz., 2011-01-30 09:29

Zawsze...

Zawsze wysyłam moje teksty pani polonistce, aczkolwiek często zanim otrzymam odpowiedź, ewentualne poprawki, wrzucam artykuł na MM. Z tym też tak było. Nikt go jeszcze nie sprawdzał ;)

Karina Ostapiuk
Bogusia
Bogusia ndz., 2011-01-30 12:07

To cenię

@karina.ostapiuk:

Tym bardziej GRATULUJĘ, a to, że współpracujesz z p. polonistką tylko b. dobrze o Tobie świadczy. Sama 10 razy sprawdzam to co piszę, żeby z błędami, pomyłkami , które każdemu mogą się zdarzyć, nie opublikować. Czasami najbardziej ciekawy, wartościowy artykuł traci bardzo wiele przez błędy.

B.H.-D.
skorpion
skorpion ndz., 2011-01-30 10:01

Gdyby nie palec i mowa,

Gdyby nie palec i mowa, niczym by była głowa. Palce i język świat opanowały.Cieszmy się z cieszącymi ,pozdrawiam p.Karino i życzę wielu sukcesów.Barbara N.

KOKO
KOKO ndz., 2011-01-30 13:40

Po lekturze tekstu chyba

Po lekturze tekstu chyba pójdę po paluszki, oczywiście słone. A tekstowi przybijam piątkę ("a masz!").

aska4141
aska4141 ndz., 2011-01-30 13:44

Radość mamy w sobie

Dodałam swoje 5pkt.i też się cieszę, że są ferie, że jadę na narty, że czytam takie fajne artykuły, że, że ......tyle jest powodów do radości.

Asia
Meg51
Meg51 ndz., 2011-01-30 19:51

Karinko,

życzę radosnych ferii, w każdej ich godzinie:)

Maria G.