Hotel Polan to przeżytek
- Zgadza się. Kupiłem Polan od Orbisu. Jeszcze w zeszłym roku - przyznaje Leszek Jarząbek, właściciel Ekonbud-Fadom.
- Nie zostawi pan tego budynku. On zapadł w pamięci zielonogórzan? - pytam przedsiębiorcę.
- Wie pan, nawet się nad tym zastanawiałem. Niestety, ten budynek powstał w czasach Gomułki i w tej chwili jest w opłakanym stanie technicznym. To był typowy projekt hotelu robotniczego zamienionego w hotel orbisowski - odpowiada L. Jarząbek. - Dziś obowiązują inne standardy. Pokoje są za małe i wszystko: instalacje, drzwi, okna itd. trzeba by było wymieniać. Lepiej zburzyć.
- Pewnie, że wpisał się w krajobraz Zielonej Góry. Ale w tej chwili nie jest już wizytówką miasta - uważa Katarzyna Kornowicz, która akurat przechodziła obok. - Czas hotelu Polan już minął. Proszę zobaczyć, jak on wygląda. Lepiej go zburzyć i postawić coś nowego, ładnego, co będzie zdobić miasto.
HISTORIA POLANU
O planach budowy hotelu przy ul. Staszica "Gazeta” pisała już w 1965 r., pokazując rysunek, jak będzie on wyglądał. Jednak inwestycja mocno się przeciągnęła. Do finału doszło w 1969 r. Polan miał być otwarty na wakacje, ale nie udało się dotrzymać terminu. Dopiero 1 grudnia 1969 r. zameldowali się tutaj pierwsi goście. Byli to: Renata Praska i jej mąż Stanisław. Obydwoje ukończyli Politechnikę Wrocławską i przyjechali do Zielonej Góry rozpocząć pierwsza pracę. W pierwszym dniu zameldowało się tutaj 17 gości, a hotel miał ponad 200 miejsc.
W latach 80. na tyłach Polanu rozpoczęto stawiać betonową konstrukcję. W ramach rozbudowy miał tu stanąć hotelowy wieżowiec. Jednak projekt wstrzymano.
W 1992 r. dokończeniem inwestycji wspólnie z Orbisem zainteresowana była francuska firma DRE. Wciąż miał to być dziesięciokondygnacyjny obiekt ze 168 pokojami i restauracją dla 200 osób. Pomysł nie wypalił.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
jak ten czas leci
pamiątam, jak hotel Polan był najnowocześniejszym hotelem w mieście, miał nawet kiosk z towarami za bony czy dolary. Można było kupić dżinsy RIFLE.
I co, ja się mam jeszcze dobrze, a on do rozbiórki? To na ile lat my budujemy?
wersja "papierowa"
artykułu podaje cyt. "...to będzie osiedle z nowoczesną architekturą, podziemnymi garażami i wjazdem od ul. Wyspiańskiego oraz od ul. Staszica ..... zmieści się tutaj ok. 300 mieszkań prawdopodobnie w pięciu blokach..."
Chyba już tylko budowa mieszkań się opłaca ;)