drukuj

Hodge zostaje! Relacja z meczu Zastal Zielona Góra – Polonia Warszawa.

W akcji Walter Hodge.

Jeszcze przynajmniej przez jeden sezon Portorykańczyk W. Hodge będzie nas cieszył swoją grą. Dziś podpisał kontrakt na przyszły sezon.

W środowy wieczór w Zielonej Górze spotkały się zespoły grające o utrzymanie w Tauron Basket Lidze. Górą byli gospodarze, który wygrali w stosunku 78:66.

Mecz lepiej rozpoczęli goście. Po „trójce” Alana Czujkowskiego i 4 punktach Tony’ego Easleya przyjezdni prowadzili już 7:0. Szczególnie podobał się rozgrywający gości Marcin Nowakowski, któremu jednak brakuje wciąż trochę umiejętności i trochę warunków fizycznych. Nasi wzięli się jednak do roboty i doprowadzili do remisu 11:11. Warszawianie nie zamierzali składać broni. Po kilku akcjach z obu stron zespoły schodziły na pierwszą przerwę przy czteropunktowym prowadzeniu ekipy gości (15:19).

Kilkupunktowa przewaga utrzymywała się na początku drugiej kwarty. Zastal ambitnie gonił, ale Easley i Nana nie pozwalali zniwelować przewagi. W tej części gry gra była momentami nudna, z obu stron mnożyły się straty, a składnych akcji było jak na lekarstwo. Na 2 minuty i 12 sekund przed przerwą Comagica faulował niesportowo Wichniarz. Miejscowi mieli do wykorzystania dwa rzuty osobiste i piłkę z boku. Comagic trafił tylko raz, ale asysta Waltera Hodge’a do Kęsickiego to była akcja najwyższych lotów. Po tym zagraniu Zastal pierwszy raz w meczu wyszedł na prowadzenie (34:33). Na parkiecie toczyła się nadal trochę niepoukładana walka „punkt za punkt”, z której obronną ręką wyszli koszykarze ze stolicy, prowadząc 38:37.

Wyglądało na to, że po przerwie obraz meczu nie zmieni się. Obie drużyny grały wysoko w obronie i nie pozwalały rywalom na zbyt wiele. Wtedy przy stanie 51:51 Zastal włączył wyższy bieg i zaczął odjeżdżać ekipie trenera W. Kamińskiego. Zaczął trafiać Hodge, a dzielnie wspierali go Flieger i Dłoniak. W efekcie po trzech kwartach nasi odskoczyli na 63:54.

Czwarta kwarta zaczęła się od punktów Dłoniaka, po chwili trafił D. Burgess i było 67:54 dla miejscowych. Polonia przez chwilę naprawdę się pogubiła, czego efektem były rzuty z nieprzygotowanych pozycji i nieporozumienia w obronie. Niedyspozycję rywali po profesorsku wykorzystali zielonogórzanie, którzy kontrolowali przebieg spotkania. Ambitnie poczynał sobie Tomasz Kęsicki (wybrany MVP meczu), który chyba pierwszy raz usłyszał jak usatysfakcjonowani kibice skandowali jego nazwisko. Z kolei strzelba Maye’a miała dziś wolne. Nie leżała mu dziś „trójka” i tylko od czasu do czasu udanymi zagraniami czarnoskóry gracz przypominał o swojej obecności na boisku. Na dwie minuty przed końcem Zastal wygrywał 75:60 i na boisku pojawił się weteran J. Kalinowski oraz młokos A. Chodkiewicz. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Zastalu 78:66.

Bohaterem wieczoru był jednak Walter Hodge. Już przed meczem było wiadomo, że Portorykańczyk wraca do kraju żeby tam dograć sezon. W ostatnim tygodniu dużo mówiło się także o propozycjach z całej Europy dla sympatycznego zawodnika. Kibice tłumnie przybyli podziękować mu za emocje, których im w tym sezonie dostarczył. Tymczasem zawodnik i prezes R. Czarkowski przygotowali dla kibiców prawdziwą gratkę. Na ich oczach W. Hodge powiedział, że zostaje i podpisał kontrakt na następny sezon. To wspaniała wiadomość dla kibiców, którzy przez ostatnich kilka miesięcy bardzo przywiązali się do swojego najlepszego koszykarza.


Zastal Zielona Góra – Polonia Warszawa 78:66 (15:19, 22:19, 26:16, 15:12)

Zastal: Hodge 18, Kęsicki 13, Flieger 11, D.Burgess 11, Dłoniak 8, Maye 8, Comagic 7, M.Chodkiewicz 1, Raczyński 1, Kalinowski 0, A.Chodkiewicz 0

Polonia: Easley 21, Palmer 14, Nana 9, Czujkowski 7, Nowakowski 5, Kwiatkowski 5, Wichniarz 5, Śpica 0, Kuśmierz 0, Krajewski 0

Zdjęcia

  • W akcji Walter Hodge.
MM-kowicz pełną gębą :)
AmIright
Autor:AmIright

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
barszczewska
barszczewska czw., 2011-04-07 07:36

relacja z meczu wyśmienita

zastanawiam się czy Ty to wszystko pamiętasz czy notujesz podczas.

barbara
AmIright
AmIright ndz., 2011-04-10 09:48

notuję, notuję

@barszczewska:

hasłami a potem opisując odtwarzam sobie w myslach drugi raz ten mecz.

Robert Narkun (robertnarkun@o2.pl)