Gwałcicel się ukrywa.
Weekend i Walentynki minęły w spokoju.
Media w końcu opamiętały się, a polityka haków przeniosła biegun zainteresowań. Idąc miastem czuję jednak na sobie wzrok samotnych kobiet oraz par. Lęk w ich oczach jest widoczny, w autobusach same znajome twarze celebrystów województwa. Wracam pełen satysfakcji, że nasze miasto powoli normalnieje. Wraca ruch w lokalach, ludzie są uśmiechnięci. Walentynki mają swoją moc, pozwalają choć na chwilę zapomnieć o gwałcicielu. Mężczyźni i ich kobiety chodzą razem, już dawno nie widziałem takich widoków w Zielonej Górze. To buduje ale i niepokoi.
Co przyniesie najbliższy tydzień.

























Kontakt: