Graficiarz karateka czy graficiarz alpinista ?
Dotychczas w Zielonej Górze zaskakiwali wszystkich mieszkańców graficiarze z pod znaku Falubaz. Efekty ich twórczości spotkać można praktycznie w każdym zakątku miasta. Może to i dobrze, że ich grafiti przykrywa brudne i odrapane mury wielu budowli.
Swoją pomysłowością nie przebili dotychczas grafiarza spod znaku karate. Aby wykonać napis na przęśle wiaduktu musiał on chyba użyć sprzętu alpinistycznego by spuścić sie poniżej barierek na wiadukcie. Wykonanie napisu z drabiny nie wchodzi raczej w grę gdyż wozu strażackiego nie da się przecież wypożyczyć a o kradzieży wozu nie słyszałem.
Na tytułowe pytanie mam jedną odpowiedź.
Nawet gdy graficiarz jest jednocześnie karateką i alpinistą, to postąpił nierozważnie. Zaryzykował własne zdrowie a może nawet i życie a to wyklucza podziw dla jego dokonań.




























Kontakt:
( 1 ) co prawda
spóźniony ale listę podpisałeś !
??
"Zaryzykował własne zdrowie a może nawet i życie a to wyklucza podziw dla jego dokonań."
Tego zdania osobiście nie rozumiem,alpiniści ryzykują swoje życie i zdrowie,piloci od akrobacji powietrznych również,żużlowcy i jeszcze pewnie wielu innych sportowców,czy nawet zwykłych ludzi uprawiających sporty ekstremalne,i niby czemu mamy ich nie podziwiać?Czy Pan nie podziwia dokonań np.Kukuczki,bo zginął w górach?a przecież mógł siedzieć w domu w fotelu.Tylko gdyby został w tym fotelu,czy ktoś o nim by słyszał?
Alpinista przez duże A
@crazyceg:nigdy by nie ryzykował dla popisu dla podpisu.
Może to zrobić tylko ktoś, kto Pańskie ostatnie zdanie traktuje jako swoje życiowe motto.
Tym na pewno nie kierują się ludzie uprawiający ekstremalne sporty.
Podziwiam ich podobnie jak większość ludzi.
Pozdrawiam.
Oj crazyceg,..crazycek,...
@crazyceg:warto się rozejrzeć,...
co innego, własne "ego",...
sam ryzykuje swoje życie,...
tu natomiast,...
czy w dzień, czy w noc czy o świcie,...
pod spodem toczy się życie,...
ryzykuje więc innych,...
tych na dole niewinnych,...
wiec gdzież tu podziw,....????
trza się troszku ochłodzić,...
samochód czy mrówka,...
albo jałówka,...
ech,...
piąteczka do kółka,..
żeby to choć ładne,...
ale toć szkaradne,...
proponuję ekstremalnie
wirtualnie w szachy grać,...
ile tam można się nasłuchać... mać...
nie policzysz a usłyszysz,...
to dopiero 'ekstrema",...
takiej nie masz,....
Oj! Coś się tu stało
Drugiego napisu nie dokończył.