drukuj

Gorejący krzew Mojżesza, piękny i niebezpieczny!

Dyptam jesionolistny

Autor zdjęcia H, Zell http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyptam_jesionolistny

Fot. Bogusław_ZG

Kilka lat temu napisałem na forum tematycznym Onetu o niebezpieczeństwie jakie grozi ze strony tej ładnej i coraz bardziej popularnej rośliny. Zaczęło się lato i znów można spotkać ofiary tego "cudeńka".

Post na wspomnianym forum miał mniej więcej taką treść;

"Krzew Mojżesza niebezpieczny
W ostatnim czasie bardzo popularne stało się uprawianie w ogródkach rośliny o nazwie Dyptam jesionolistny /Gorejący Krzew Mojżesza/. Na Allegro jest cała gama ofert z ww rośliną.
Jednak mało kto ostrzega przed niebezpiecznym działaniem tych kwiatów, a tym bardziej mało kto zdaje sobie z tego sprawę.
W okresie kwitnienia, w upalne dni, roślina wydziela substancje, które w kontakcie ze skórą powodują poparzenia nawet II stopnia. Gabinety lekarskie i apteki przyjmują coraz więcej ofiar "ślicznej" roślinki. Wielu pacjentów nie potrafi skojarzyć przyczyny swoich dolegliwości z kontaktem roślinnym.
W zależności od temperatury, nasłonecznienia i odporności naszego organizmu, objawy poparzenia widoczne są od kilku, do kilkunastu, godzin od momentu dotknięcia rośliny. Zaczyna się zaczerwienieniem skóry w miejscach dotkniętych, do ran poparzeniowych II stopnia dwa, trzy dni od kontaktu.
Rany trudno się goją i pozostawiają blizny nawet do ponad roku, zależnie od wielkości poparzeń, i odporności naszej skóry.
Sądzę, że warto rozpowszechnić wiedzę o tej niebezpiecznej roślince, aby uniknąć uciążliwych dolegliwości zdrowotnych. W ofiarach z wiadomych powodów przodują kobiety, a to one chcą być zawsze piękne. Nie widzę powodu by się same nieświadomie okaleczały, warto ostrzegać działkowiczki, i gości odwiedzających działkę gdzie ta roślina występuje.
Można oczywiście dla efektów estetycznych uprawiać Dyptam, ale trzeba pamiętać o zachowaniu środków ostrożności, i prace przy nim wykonywać w rękawicach, odpowiednim ubraniu, i najlepiej w dni pochmurne.
Obecnie Dyptam jest już przekwitnięty i nie stanowi takiego zagrożenia jak w okresie kwitnienia, jednak obcięte łodygi wypuszczą nowe i późnym latem, jesienią znów zakwitnie. A same liście rośliny jeszcze długo po wyschnięciu kwiatów zostawi nam ślady na skórze na kilka miesięcy."

Nawet nie wzbudził specjalnego zainteresowania.
Ostrzeżenia ostrzeżeniami a nadal można zobaczyć panie, panów, z kończynami poparzonymi przez Dyptam. Dla mnie to łatwe do rozpoznania, doświadczyliśmy tego z żonką na własnej skórze. :)

Może się zdarzyć, że jakaś klientka czy ekspedientka powie do ofiary rośliny;
Proszę wyjść ze sklepu i nie roznosić tu jakichś swoich chorób!
Coś takiego przydarzyło się żonce, ludziska myślą, że ktoś z jakimś trądem łazi.
A to skutek nie zatrzymanego w porę poparzenia. :(

Jak już dojdzie do naszego kontaktu z rośliną i na drugi dzień pojawią się na rękach, nogach,
zaczerwienienia to lepiej pędzić bez zwłoki do lekarza. Za dwa dni mogą być bąble, i nie gojące się rany na kilka miesięcy.
Leki jakie dostała żonka od lekarza to maści w aerozolu Dexapolcort i Polcortolon.
Kilka dni temu żonka znów spotkała panią paskudnie poparzoną, mimo własnego doświadczenia była w szoku.

W sieci niewiele można znaleźć ostrzeżeń przed rośliną, a na Allegro wręcz to jest niemożliwe.
Prędzej się znajdzie taki zachwalający tekst;

Liście mają bardzo przyjemny cytrynowo-korzenny zapach. Nie ma specjalnych wymagań. Najlepiej rośnie na żyznych, umiarkowanie wilgotnych glebach. Stanowisko najlepiej pół cieniste. Dorasta do 1 m wys.

Kwitnie latem, gdy inne rośliny stają się mniej atrakcyjne.

Zdjęcia

  • Dyptam jesionolistny
Zawsze walę prosto z mostu albo milczę. Hipokrytów wyczuwam na odległość. :))
Bogusław_ZG
Autor:Bogusław_ZG

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Baarbara
Baarbara ndz., 2011-07-03 18:48

czy nie jest to roślina

rosnąca dziko?

barbara
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2011-07-03 18:53

Raczej nie

@Baarbara:

Tylko w ogrodach ją spotykam.

Kilka zdań z:
http://www.panacea.pl/articles.php?id=67
Rzadko w naturze
W Polsce dyptam jesionolistny rzadko występuje w stanie dzikim. Najczęściej znajdowano go koło Włocławka, w Kulinie, oraz w rezerwacie leśno - stepowym Grabowiec koło Bogucic. D. albus spotkać można także w okolicach Pińczowa i Buska Zdroju, w okolicach Skierniewic na Wyżynie Małopolskiej, w okolicy Świecia na Pomorzu i gór Tuł na Pogórzu Cieszyńskim, także w Górach Kaczawskich na Dolnym Śląsku.

U nas w żadnym lesie czy na łące tego nie spotkałem.

Baarbara
Baarbara pon., 2011-07-04 07:39

mam wrażenie

@Baarbara:

że tą roślinę spotkałam w Austrii w lesie w dużych ilościach, jest taka do pasa i koleżanka austriaczka powiedziała mi, że coś ostatnio strasznie się to rozpleniło. Mnie się wydaje również, że wcześniej na nią nie zwróciłam uwagi

barbara
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-07-04 10:05

Bardzo możliwe

@Baarbara:

z tego co można poczytać na necie o roślinie to przez Polskę przebiega granica
gdzie występuje. Dlatego chyba u nas jest pod ochroną.

Ciekawostka.
Jak mi zabrakło rozpałki do grilla to liście tego ustrojstwa były
najlepszym materiałem na rozpałkę. :)))

Tomasz Dominiak
Tomasz Dominiak ndz., 2011-07-03 20:59

Taki ładny, a niebezpieczny.

Taki ładny, a niebezpieczny. Dla mnie cenna informacja. Lubię często fotografować kwiaty, a zwłaszcza takie niespotykane na co dzień.

Tomasz.D
Szwedka59
Szwedka59 ndz., 2011-07-03 21:19

Mam na swojej działce dwa.

Mam na swojej działce dwa. Jeden kwitnący na biało a drugi na różowo. Jutro jadę na działkę i zobaczę co się dzieje. Jest jeszcze jeden podobny kwiat,który podobno parzy. Bąble po jego oparzeniu widziałam. Gdy kupowałam moje kwiaty to Pani która mi je sprzedała to ostrzegła aby dzieci ich nie dotykały. Jak na razie po 5-ciu latach nic nam się nie stało. Już sama nie wiem czy nadal ryzykować, bo mój mały wnuczek wszystko lubi dotykać. Porozmawiam z dziećmi jak znów do nas przyjdą . Pozdrawiam i dziękuję za ostrzeżenie.

Śnieżka
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-07-04 10:01

Ma Pani okazję!

@Szwedka59:

Zrobić kilka fotek i wrzucić na MM-kę, dla lepszego poznania rośliny.
W Google są zdjęcia. Ale co szkodzi by na MM-ce nie było naszych własnych. :)
Ja się w swoich fotkach nie dokopałem, może nie robiłem, a działki się już pozbyłem.
Pozdrawiam

Bogusia
Bogusia ndz., 2011-07-03 21:56

Dobrze wiedzieć,

bo to nas ustrzeże przed podziwianiem jego urody przez dotyk.

B.H.-D.
skorpion
skorpion pon., 2011-07-04 10:26

Kontakt

Kontakt z sokiem rośliny to gotowe poparzenie.
Roślina wydziela olejki eteryczne, które w upalną pogodę mogą
ulec samozapłonowi stąd nazwa gorejący krzew Mojżesza.

Barbara N.

JA
JA sob., 2012-06-30 12:44

lekarstwo

Czy ktoś zna metody leczenia poparzenia tą rośliną?