drukuj

Gdzie jest niebezpiecznie w naszym mieście?

fot. archiwum GL

Prawie rok temu na MM-ce pojawił się podobny temat. Myślę, że minęła już wystarczająca ilość czasu aby ponownie porozmawiać o tym gdzie niebezpiecznie jest chodzić i jakich miejsc najlepiej unikać w Zielonej Górze

Zacznijmy od przypomnienia rejonów w jakich rok temu według was przebywanie, szczególnie nocną porą, niosło ze sobą zwiększone ryzyko:

- ul. Dąbrowskiego,

- ul. Jedności,

- ul. Chrobrego,

- ul. Lipowej,

- ul. św. Jadwigi,

- ul. Masarskiej,

- pl. Matejki,

- ul. Park Tysiąclecia

- ul. ul. Sulechowska koło stadionu

Myślę, że warto byłoby uaktualnić naszą MM-kową mapę niebezpiecznych miejsc. Czy w ciągu roku spotkały was gdzieś jakieś niebezpieczne przygody? Powiem wam szczerze, że ja osobiście na szczęście nie miałem żadnych niemiłych „spotkań". Natomiast jednak dwie moje koleżanki zostały napadnięte, pobite i okradzione na Campusie A Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Z drugiej jednak strony może jednak coś się zmieniło na lepsze w naszym mieście? Czy spośród wymienionych wcześniej ulic znajdują się takie, w których bezpieczeństwo znacząco wzrosło i śmiało moglibyśmy je skreślić z naszej listy? Czekam z niecierpliwością na wasze opinie!

Zdjęcia

  • fot. archiwum GL

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ziuta
ziuta pt., 2010-10-15 14:56

to tylko falubazy, nic dodac,

to tylko falubazy, nic dodac, nic ujac :p

reniucha
Smigolek
Smigolek pt., 2010-10-15 16:04

dodałbym...

- ul. Chmielna
- ul. Osiedlowa
- os. Pomorskie

Jacek
Jacek pt., 2010-10-15 16:07

Albo mam szczeście albo sposób.

Ulice Kościelna i św. Jadwigi to moje miejsce zamieszkania. Czy tu jest niebezpiecznie? Moim zdaniem nie, ale policjanci widywani są jedynie w dzień, więc pewnie się boją ;) Generalnie jest tu spokój...oczywiście jest czas, że do 3 w nocy słyszę doping dla Falubazu i zdarzają się "manualne wymiany zdań". Zazwyczaj jednak kończy się to wspólnym powrotem "dyskutantów" do baru. Już w zgodzie i przyjaźni. Normalnie...jak to w strefie zagęszczenia barów.
Plac Matejki - ja zapewniam sobie spokój mając zawsze w kieszeni "zapasową" złotówkę i zapalniczkę (choć nie palę). Mam nadzieję, że nie wykraczę, ale zapewnia mi to bezstresowe przemierzanie tego miejsca.
Dodałbym do miejsc o podwyższonym ryzyku ul. Drzewną. Spotykają się tam dwie masy o różnych światopoglądach - klienci Starego Młyna i baru Shisha (chyba tak to się pisze). Moim zdaniem to jest jedna z bardziej "konfliktogennych" ulic w centrum;).

robertgorski
robertgorski pt., 2010-10-15 21:29

W nocy jest więcej

@Jacek:

W nocy jest więcej policjantów w cywilu, więc może stąd pogląd, że policji nie widać. Znam kilka przypadków napadów na znajomych. Policjanci w nieoznakowanych radiowozach pojawiali się po kilku minutach. Pakowali poszkodowanych na tylną kanapę i robili objazd okolicznych ulic. W 2 przypadkach złapali bandytów po kilkunastu minutach poszukiwań.

www.rowerowa.zgora.pl
Milena
Milena sob., 2010-10-16 23:44

Ul.Dąbrowskiego? Czy ja wiem

Ul.Dąbrowskiego? Czy ja wiem aby na dzień dzisiejszy TU było niebezpiecznie? Wieczorem cisza i spokój. Jedyny czynny punkt handlowy na ulicy to piekarnia. Kiedyś owszem, było TU nawet bardzo niebezpiecznie...
Obstawiam Ul. Kupiecką przy rozwidleniu z Batorego, Zamkową i przy Asie, tam zawsze zaczepiają....