Gdyby idący głosować złamał nogę to byłaby znowu ogólnopolska promocja Zielonej Góry
Gdyby idący chodnikiem ulicy (przecież uczęszczanej) Ułańskiej przypadkiem zagapił się w niebo i wdepnął w jedną z dwu dziur w tej pokrywie studzienki...
Wezwano by pogotowie ratunkowe które najpierw by zawiozło pacjenta do lokalu wyborczego aby spełnił swój obywatelski obowiązek. A tam już czekają kamery i dziennikarze gazet regionalnych oraz korespondenci pism ogólnopolskich.
Wspaniały by to był kąsek dla pisujących „Co tam Panie w polityce ?"
To byłaby gratka - opisać bohaterskiego wyborcę który nie bacząc na ból w złamanej nodze najpierw spełnia swój obowiązek i głosuje na „najlepszych".
Mielibyśmy darmową promocję Naszego Miasta. Zamiast peanów o kulturze picia wina byłoby zastępczo o bohaterstwie dziuro-wpadywacza...
A zawdzięczać to moglibyśmy zaniedbaniom Straży Miejskiej której umundurowani funkcjonariusze nie dostrzegli tych dziur. Może też idąc ulicą Ułańska właśnie patrzyli w niebo wypatrując czy nie nadlatuje helikopter z jakimś ważnym politykiem ?
Teoretycznie - dobrze się stało, że nikomu nic się nie stało ALE czy tak być powinno ?
Czy o dziurze na ulicy Ułańskiej ma pisać na mm-ce Szambelan albo Pintaliano ewentualnie zapracowana Alicja Skowrońska ?
Co więc robią służby które biorą pieniądze za pilnowanie porządku i bezpieczeństwa obywateli ?



























Kontakt: