Fryderyk Chopin w Palmiarni
Na koncert wybrałam się przede wszystkim z uwagi na występ naszej młodej, ale jakże już znanej w kraju i na świecie, zielonogórskiej pianistki Katarzyny Wasiak, której towarzyszyła Lubuska Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Krzysztofa Świtalskiego.
Wiedziałam, że koncertowi będą towarzyszyły wystawy pokonkursowe rysunków satyrycznych Z. Jujki - "Chopin odwiedza lubuskie, prac tkackich klubu "Penelopa" i pań z ZUTW oraz niezrzeszonych - " Chopin w tkaninie", a także prac plastycznych o F.Chopinie, wykonanych przez uczniów lubuskich szkół.
Do Palmiarni przyszłam pół godziny wcześniej, niestety, miejsc na dole już nie było, tylko tłum ludzi świadczący o dużym zainteresowaniu imprezą. Na szczęście w kawiarni znalazły się jeszcze dwa miejsca, ale w końcu to koncert i ważne było, żeby słyszeć, tyle, że z fotografowaniem było już znacznie gorzej.
Nie jestem wielką znawczynią muzyki poważnej, ale lubię muzykę F.Chopina i koncert bardzo mi się podobał, jak i innym przybyłym do Palmiarni, o czym świadczyły gromkie brawa.
Szczególnie gra Katarzyny Wasiak była zachwycająca. Grając wybrane utwory Fryderyka Chopina dała, moim zdaniem, taki prawdziwy popis wirtuozerii na pianinie i chyba wszyscy byli pod wrażeniem.
Udało mi się z pianistką zamienić kilka słów, dowiedziałam się, że teraz studiuje w Berlinie.
Bardzo miła, skromna dziewczyna, wielki talent, o którym my, zielonogórzanie, słyszeliśmy już wtedy, gdy uczyła się w naszej szkole muzycznej.
Pozwoliła mi zrobić sobie zdjęcie i zgodziła się na jego zaprezentowanie na MM-ce, za co
byłam jej wdzięczna i czułam się zaszczycona.
W drugiej części koncertu wystąpił z kwartetem jazzowym Jarosław Śmietana - gitarzysta jazzowy, który wykonał własne aranżacje tematów muzycznych od Chopina do Jimi Hendrixa. Miło się słuchało.
Podczas koncertu wręczono nagrody i wyróżnienia za piękne gobeliny. Pierwsze miejsce zajęła pani Stanisława Dziok, tkająca w klubie "Penelopa", przy RCAK w Zielonej Górze. Gobelin o tytule "Fryderyk" powstawał, jak powiedziała mi autorka, długimi wieczorami przez dwa miesiące.
Inne gobeliny też warto obejrzeć, bo są naprawdę piękne.
Rysunków Zbigniewa Jujki specjalnie reklamować nie trzeba, wszyscy znają tego rysownika. Jego prace są świetne i, kto jeszcze tej wystawy nie widział, niech się pospieszy.
Spędziłam wspaniałe popołudnie i wieczór w naszej Palmiarni, a wrażeniami dzielę się z MM-kowiczami. Prezentuję też zdjęcia, niektóre, z uwagi na zgromadzony tam tłum, nie było łatwo zrobić, więc proszę o wyrozumiałość.



































Kontakt:
Bardzo dobrze Pani Bogusiu, że...
... Pani tam była.
Niedzielne popołudnia mam inaczej ustawione (sportowo-gazetowo-żużlowo). Wiedziałam o imprezie i liczyłam, że właśnie Pani tam nie zabraknie.
Czyli przeczytałam, dowiedziałam się i czekam na opanowanie techniki (zdjęcia). Co do nich. Na pewno będę wyrozumiała jak będą tragiczne. Ale nie sądzę, że będą złe.
Ten Fryderyk w głównym foto
Ten Fryderyk w głównym foto jest utkany??
WoW....pięknie :)
Wystawa
Proszę się wybrać do Palmiarni, wystawa jest na pierwszym piętrze, naprawdę warto. Do tego rysunki Z.Jujki i prace plastyczne młodzieży, polecam wszystkim.
dzieki pani Bogusiu
za relecje. przyjemnie przeczytac i ze u nas odbywaja sie swietne koncerty w Palmiarni. Fajnie tez, ze polaczone z konkursami. UTW jak zwykle doskonale poinformowany co?, gdzie?......i za ile?
Zdjecia ladne, nie musi byc Pani taka skromna
pozdrawiam
Cóż dodać?
Serce się kraje, gdy pomyślę, że ja ostatnie tygodnie spędziłam poza Zieloną Górą. Strasznie zazdroszczę koncertu. Pana Śmietanę bardzo sobie cenię, zaś Kasię miałam okazję poznać osobiście (w jaki sposób tyle muzykalności zamknęło się w tak drobnej kobietce?)... Ach, od razu przypomina mi się atmosfera towarzysząca takim koncertom. Aż cierpną palce u stóp.
Pozdrawiam serdecznie.