drukuj
Fotozagadka - co to jest?
Utworzono: 07-02-2012, godz. 15.47, Ostatnia aktualizacja: 07-02-2012, godz. 16.22
Dla ułatwienia podaję, że przedstawiony element ma ponad 100 lat.



























Kontakt:
Cieplutki posiłek nie musisz podgrzewać,...
nie musisz zdrowaśki do pieca wyśpiewać,...
jest kaloryfer i nad nim jest cuś,...
gdy chcesz mieć cieplutkie,...
tam właśnie to duś...????
sam nie widziałem,...
ale zgadywałem,...
Czulent... mniam....
@swierszczyk:Apetytu mi narobiłeś na czulent!
Czy w Zielonej jakas kanjapa serwuje to danie?
Smaczne i tanie...
Moze również wystapić w wersji wegeteriańskiej!
Zamiast tych obrzydliwych pizz!
To cuś nie jest nad,
@swierszczyk:a skonstruowane jako element całości. Tok myślenia miałeś prawidłowy.
ciekawe
co to może być? Przecież to chyba nie jest możliwe co sugeruje Świerszczyk
tak, to jet szafka nad
tak, to jet szafka nad grzejnikiem, można tam przechować ciepły posiłek i wysuszyć przemoczone rękawiczki.
Czy to są drzwiczki
do duchówki, czyli takiego piekarnika w piecu kaflowym?
"Duchówka" ...? (szabaśnik)
Były w piecach kaflowych czy kuchennych... ale nie widzialem na kaloryferach!
Wedle Żydowskich przykazań - w szabas sie nie pracuje -
wiec potrawy przygotowane wczesniej wlasnie w takich dochówkach były trzymane
aby zachowac temperature.
Kaloryfer tak zastosowany byłby idealny!
Zimą po kuligu można pogrzać
Zimą po kuligu można pogrzać zmarznięte nogi=)
Żarcia to to ustrojstwo by nie podgrzało,
ale kiełbaski wysuszyć mogło jak gospodarz w łeb dał świniakowi.
Humanitarnie oczywiście, najpierw obuchem... wędlinki wyrobił i suszył.
Ciasto na chlebek też szybciej by rosło. :)
Tyle, że w gospodarstwach wiejskich piece na centralne ludziska zakładali po wojnie a nie sto lat temu. :|
Obstawiam, że to jest piec łazienkowy u jaśnie pana dziedzica. :)
Albo odmiana tego;

Tylko po cholerę? By żarcie podgrzać trzeba w piecu zdrowo nahajcować. :))
Myślę, że nie tylko by podgrzało
@Bogusław_ZG:ale nawet jajka można by ugotować. Grzeje bez ograniczeń a pokrętła regulatorów zdemontowano bardzo dawno temu. Pozostało tylko otwieranie okien co chorym nie zawsze służy.
A oto szpitalny kaloryfer w pełnej krasie
świetna
@Pintaliano:maszyneria ;)))
nigdy czegoś takiego
nie widziałam
Nie widziałaś
@barszczewska:bo nie masz " szpitalnych doświadczeń "z laryngologii, na szczęście.
Pozdrawiam.
To jak w szpitalu,
@Pintaliano:to były tam grzane termofory i może jakieś pieluchy, jeśli było budowane z myślą o dzieciaczkach. :)
Takie ustrojstwo to
Takie ustrojstwo to przydałoby się na działce późną jesienią.