drukuj
Foto Day w Zatoniu
Utworzono: 28-09-2011, godz. 12.32, Ostatnia aktualizacja: 28-09-2011, godz. 18.47
Tak wiele już napisano, że nie mam co dodać, ale nie omieszkam wspomnieć, że organizacja tego Foto Day-a mnie zachwyciła, a szczególnie ciekawie przedstawiona historia pałacu przez prowadzącego, mówił bardzo mało, a tak wiele powiedział.
































Kontakt:
Fajnie, że byłeś
i publikujesz swoje zdjęcia. Najbardziej mi się podoba to z białą damą i z bliska pokazana dawna świetność. Wszystkie okay. Żałuję, że nie byłam, ale mój aparat pojechał do Warszawy na przegląd. Ode mnie 5pkt. Pozdrawiam.
Nie wiem
tak naprawdę jak odnieść się do ostatniej fotki ale cisną mi się na usta niezbyt cenzurowane słowa. Na pewno powiem jedno, modelka która pozowała fotografowi (a także sam fotograf) jest oburzona wykorzystaniem swojej pracy, szczególnie że padł wyraźny brak zgody na takowe
Czyżby Pan Stan wykorzystał cudzą pracę?
@W66:Raczej na pewno nie. :) Duchy nie mają osobowości prawnej, nie można ich rozpoznać, to jak mogą domagać się ochrony wizerunku?
:)))
A może to "prześcieradło" było w Urzędzie Patentowym zgłoszone?
Loga czy innego stempla właściciela też nie widać. Wszystko OK.
Impreza była zorganizowana, zdjęcia dozwolone. :)
Błaznuj
sobie ile chcesz, prawda wygląda nieco inaczej i nie jest OK
co prawda to prawda,
@W66:gdyby 50ciu kolegów i koleżanek opstrykiwało moją żonę w powiewnej kreacji też byłbym zazdrosny.
Zazdrośnicy nie pokazują swoich żon :)
@Maciek Gniazdowski:Zwłaszcza w powiewnych kreacjach.
Może trzeba popić zimnej wody? Tylko nie sodowej, tej już jest w nadmiarze.
Upssss! trza było krzyknąć to
Upssss! trza było krzyknąć to bym w prześcieradle po pozowała a co tam=))
Na pierwszym FD w Zatoniu to Pan Szambelan pięknie pozował i nie grymasił .
https://picasaweb.google.com/106793257441442276944/Zatonie#5352373250292...
je je jej, pani Lucyno!
@Lucyna:No to na następny FD prześcieradło przynoszę! Podobno ma być w EC, to będziemy mieli Białą Damę Generatorową! Ale wkoło jest wesoło, już nawet panie/panowie z plakatów odchodzą w niepamięć!
Posądzany o autopromocję Szambelan cicho siedzi a dobra MM-kowi
@Lucyna:czka przypomniała i to nawet pozytywnie.
Pozdrawiam
Czegoś tu nie rozumiem.
Zrozumiałem, że Stan opublikował zdjęcia, pomimo, że osoba uwieczniona na zdjęciu sobie tego nie życzyła? Czy też prawda była inna?
Jakoś mam wrażenie, że fotografować można wszystko a publikować - to już niekoniecznie... Oczywiście wizerunku na tym zdjęciu nie ma, więc je dopuszczam, ale...
No właśnie. Ale.
Myślę
że chodzi tu o pomysł........Ktoś wymyślił, przygotował, a inny użył.
Sama pomyślałam, że fajnie pomyślane z tą białą damą i bym na to nie wpadła, ale teraz zacznę więcej myśleć i może mi się kiedyś uda czymś zaskoczyć
ja też czegoś nie rozumiem
Wydaje mi się, że sobotni foto day był imprezą otwartą i nie było żadnych uwarunkowań co wolno fotografować, a czego nie wolno. Ponadto zdjęcie nie przedstawia żadnej osoby, która mogła by je kwestionować Nie była to czyjaś sesja zdjęciowa, bo nie było mowy o czymś takim, i nikt nie informował, czy mogę je wykorzystać czy nie. Zdjęcie to zamieściłem tylko by uświadomić, szczególnie oglądającym nasze prace, jak trudno było w takich warunkach jakie tam panowały /duży ruch, wielu fotografujących i zwiedzających/ zrobić zdjęcie na których nie pojawiały by się duchy.
W sumie
nie miałem już ochoty reagować, szczególnie że odpowiedzi które zaczęły nabierać jak zwykle dzięki pewnym osobom kompletnie odarte z kultury memlenie. Odpowiem jednak ze względu na p. Pakońskiego który ma pewne wątpliwości, opierając się na suchych faktach bez komentowania.
1-Nie, modelka pozująca do tej fotografii niebyła częścią imprezy o co można
spytać organizatorów
2-Tak, to była prywatna sesja do której została zorganizowana modelka, osoby drugie do tej właśnie scenki, rekwizyty (tu dziękuję panom strażakom za pomoc techniczną i osobistą w wykonaniu)
3-Tak,zdjęcie przedstawia osobę bo chyba nikt w to nie wierzy że w Zatoniu pokazały się prawdziwe duchy, to że na zdjęciu nie jest rozpoznawalna twarz świadczy tylko o tym że taki właśnie był zamysł i modelki i fotografa
4-Nie, Stanie nie dostałeś pozwolenia a wręcz przeciwnie oświadczyłem stanowczo w imieniu moim i modelki że nie życzę sobie robienia zdjęć.
Dodam tylko że nie zażyczyłem sobie usunięcia tej że pracy z galerii tylko okazałem dezaprobatę nad wykorzystaniem czyjejś pracy. Reszta to wyłącznie sprawa moralna i opiera się na zasadzie -wypada czy nie.
Barszczewska która niedawno sama organizowała w miejscu publiczny sesje zdjęciowe jedyna zrozumiała ile takie rzeczy kosztują wysiłku (dziękuję za zrozumienie)
Jedynie jako komentarz powiem tyle, ludzieee więcej "proszę" "dziękuję" i innych takich zapomnianych słów a w koło zrobi się cieplej. I tyle na pożegnanie z tym artykułem.
"Błaznuj sobie ile chcesz"
@W66:Ten wpis był aż przesączony kulturalnym memleniem. :))
Temat najlepiej podsumował KOlszak. :P
Foto Day Zatonie 2011
Pozwolę sobie, jako organizator, skomentować dyskusję dotyczącą pojawienia się modelki w ruinach pałacu w trakcie naszej imprezy.
Rzeczywiście, tak jak wspomniał W66 nie była ona planowanym elementem programu imprezy.
W mojej ocenie każdy dodatkowy element, który nie był z nami uzgodniony, a był wykorzystany w trakcie imprezy do uatrakcyjnienia wykonanych zdjęć był tylko i wyłącznie realizowany na własną odpowiedzialność. Zatem nie jest moralne oczekiwanie od innych uczestników imprezy, aby stosowali się do próśb (poleceń) uczestnika nie będącego organizatorem.
Ponieważ impreza miała charakter otwarty, a termin jej realizcji był ściśle określony uważam, że na wykonywanie i upublicznienie zdjęć z modelką nie potrzeba jej zgody czy też zgody pomysłodawcy. Tym bardziej, że trudno jest ją na zdjęciach rozpoznać...
Z mojej strony mogę tylko pogratulować pomysłowości W66 i powiedzieć, że również o tym myśleliśmy, ale ze względów bezpieczeństwa było to niedopuszczalne.
Pozdrawiam
...
W66, a czego się spodziewałeś po Foto Day? Trza się było wybrać, jak nikogo nie było. ;):) Wiadomo, że na FD ludzi jest sporo i mnóstwo fotografuje co popadnie i gdzie tylko się da. Jak się chciało zrobić prywatną sesję bez osób trzecich to można było się wybrać kiedy indziej, kiedy nie będzie takich tłumów. Ach, nie! Wtedy nie byłoby świateł. Ale prawdziwy fotograf przywiózłby ze sobą cały sprzęt (pal licho, że auto byłoby wypchane po brzegi).
PS: Jak jest FD to zazwyczaj jest dużo ludzi z aparatami pstrykającymi gdzie się tylko da. Foto Day. :P
A tak na marginesie, to
A tak na marginesie, to sporne zdjęcie nie powinno być brane pod uwagę w konkursie, bo jest 6-te, a miało być 5.
Jeśli zaś chodzi o sam spór, to myślę że bardziej chodzi o sposób bycia niektórych uczestników, a moje podejrzenie podyktowane jest tym, że sama dostalam statywem po nogach i nie usłyszalam "przepraszam" :(
Rozumiem, że takie sytuacje się zdarzają w tłoku i słabym oświetleniu, ale nie zwalnia to od kultury osobistej.
W66 i tak jest dumny, że ma w domu
@Meg51:tak ulotne zjawisko ;-).
Chodząc po ruinach w nocy trzeba było uważać na wszystko, na dziury, na fotografów, na światła, ach, po prostu na wszystko. Po wślizgnięciu się w dziurę kilkakrotnie z lękiem obwąchiwałem swoje buty, ale udało się, to tylko była glina i mokra trawa.
Myślę, że do kolejnej imprezy siniaki znikną, a my na razie korzystajmy z pięknej pogody. Może sobotni wschód słońca nad Odrą?
Polecam program o nazwie TPE (The Photographer's Ephemeris), pozwala na określenie czasu i położenia słońca i księżyca w odniesieniu do czasu i miejsca. Nie jest oczywiście powiązany z dokładnymi charakterystykami terenu, przeszkodami terenowymi, etc., ale pozwala na dokładne określenie kierunku i kąta padającego światła w połączeniu z mapą satelitarną. Warto spróbować!
Dzięki
Podpowiedź bardzo cenna, bo warto wiedzieć jak się ustawić do danego obiektu, by uzyskać najlepszy efekt.
A tak na marginesie sporne zdjęcie ma dopisek , że jest załączone dodatkowo, miało ono obrazować ile kłopotów mieliśmy z duchami na swoich zdjęciach gdy w czasie ekspozycji ktoś nam przeszedł przed aparatem.
Co do kultury osobistej, to myślę, ze każdy ją ma, tylko zaabsorbowany tym co robi, szukający najlepszego ujęcia, nie zawsze dojdzie do niego, że kogoś zahaczył statywem, czy też komuś przeszkodził, przyjrzyjmy się sobie ile to razy weszliśmy komuś w kadr, lub potrąciliśmy ,nie zwracając na to uwagi bo byliśmy pochłonięci tym by jak najlepiej ująć dany obiekt.
To się zdarza i w takim natłoku z góry trzeba wybaczyć i się z tym pogodzić, że tak jest.