Utworzono: 26-10-2011, godz. 11.56, Ostatnia aktualizacja: 26-10-2011, godz. 11.56
Co wybierze? Grand Prix, czy jazdę w zielonogórskim klubie żużlowym?
Do poniedziałku, 31 października Piotr Protasiewicz ma czas, by potwierdzić udział w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Jeśli to zrobi, może zabraknąć dla niego miejsca w składzie Falubazu Zielona Góra. Trudna decyzja. Co możecie mu doradzić? Co wolicie? PePe w Falubazie, czy Grand Prix?
Sprawa jest z jednej strony prosta, a z drugiej bardzo głupia. Według przepisów w sezonie 2012 w zespole może występować tylko jeden stały uczestnik Grand Prix. W zakończonych w październiku rozgrywkach Stelmet Falubaz miał ich dwóch - mistrza świata Grega Hancocka i wicemistrza Andreasa Jonssona. No i w tym cały jest ambaras, że awans do cyklu wywalczył też Piotr Protasiewicz...
Wiemy na pewno, że w następnym roku w ekipie spod znaku myszki Miki na pewno nie zobaczymy „Herbiego". Zatem pozostaje dwóch uczestników Grand Prix: Jonsson i Protas. Ale i „Adrenalina", i „PePe" chcą zostać w złotej drużynie. Niestety - obaj w niej zostać nie mogą.
Chyba że któryś (czytaj: pan Piotr) zrezygnuje z Grand Prix. Co powinien zrobić kapitan Falubazu?
- zrezygnować ze startów w Grand Prix i dalej jeździć w barwach Falubazu?
- zrezygnować z jazdy w drużynie Myszy, poszukać sobie innej i startować w Grand Prix?
Co wolicie - Falubaz z Protasiewiczem, czy Falubaz bez PePe ale za to z nim w Grand Prix?
Wypowiedzcie się w komentarzach! Pomóżcie podjąc decyzję PePe!
Współpraca:
Szymon Kozica
Serwis MM Zielona Góra powstał po to, abyśmy jako mieszkańcy Zielonej Góry oraz powiatu zielonogórskiego mieli własną przestrzeń, w której możemy opublikować artykuł, poinformować innych o ciekawym wydarzeniu. Jest to portal zielonogórzan, tworzony przez nich samych!
Możemy tu pisać artykuły, dodawać galerie zdjęć, informować o spotkaniach czy imprezach.
Charakteryzuje nas mikro-lokalność, więc śmiało informujmy się nawzajem o wszystkim, co nas dotyczy i o tym, czym żyjecie Wy, Wasi bliscy lub czym żyje cała Zielona Góra: dziurach w osiedlowej drodze, udanym spotkaniu lokalnego stowarzyszenia, świetnych urodzinach, imprezie w pobliskim pubie, wypadku w centrum miasta. Teraz każdy z nas może być dziennikarzem, dzięki MM Zielona Góra łatwo dotrzemy do rzeszy odbiorców, a materiały z tego serwisu będą trafiały również na łamy Gazety Lubuskiej oraz do serwisu gazetalubuska.pl.
Jeśli potrzebujesz pomocy, podpowiedzi – jesteśmy do Twojej dyspozycji. Bądźmy w kontakcie!
Zespół MM Zielona Góra
Magda Weidner (mweidner@gazetalubuska.pl)
Anna Szmytkowska (mszmytkowska@gazetalubuska.pl)

Autor:Redakcja MMgg:
12918332 lub 6947306
Nie tak dawno gdy Senator głosował
za zmianą przepisów, nie przewidział do czego to doprowadzi. Dzisiaj mamy kaszkę do zjedzenia i o przyszłorocznym pudle możemy zapomnieć.
Protas wybierze Grand Prix a krajowe pieniądze, porównywalne z tymi z FALUBAZU dostanie w każdym innym klubie.
Żużel to zawodowstwo a w nim sentyment bywa tylko dodatkiem pijarowskim.
Może też być odwrotnie, gdy to A. Jonsson pierwszy ogłosi, że idzie do nowego klubu. Falubaz zgodzi się wówczas na wcześniejsze rozwiązanie umowy.
Na pozostanie ich obu w Falubazie nie ma co liczyć.
Falubaz, czy Grand Prix? Pomóżcie wybrać Protasiewiczowi!
to ma być jego decyzja, a nie sugestie i naciski. Ze względu na szacunek dla zawodnika uważam, że żadne sugestie nie powinny padać, bo są tak naprawdę naciskami... każdy wybór będzie dobry aczkolwiek zawsze stratny, tu nie ma wyboru miedzy lepszym a złym tylko na mniejszej stracie, rozwoju kariery i pieniądzach...
Jaką podjąć decyzję?
Zmienić przepisy, bo są nieżyciowe.
1) Gdzie poszanowanie prawa do wcześniej podpisanych kontraktów?
2) Co w sytuacji, gdy 2 lub 3 wychowanków klubu np. juniorzy awansują do Grand Prix?
Czy 18 lub 20-latek związany emocjonalnie z klubem ma opuszczać swoje środowisko, bo wielka, mądra głowa tak sobie ustaliła?
Właśnie podano w mediach
Piotr Protasiewicz poinformował na środowej konferencji prasowej, że zawiesił swój udział w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Jak podkreślił, klub jest dla niego najważniejszy.
Czyli PePe zostaje w Falubazie!
Oj, błąd
@Marek Pakoński:Błąd, PePe, błąd!
Zawiesił to nie znaczy,
@Marek Pakoński:że zrezygnował z występów. Będzie ciekawie jak decyzję ogłosi Jonsson
Do pełnego wyjaśnienia sprawy jeszcze daleka droga.
Na koniec i tak zdecydują pieniądze a nie sentyment.
??
No właśnie pieniądze zadecydowały,przecież powszechnie wiadomo że na GP nie idzie zarobić,plus to, że tyle ile oferuje Falubaz za sezon,ani Częstochowa,czy Gdańsk na pewno Pepe nie dadzą.Rachunek był więc prosty.
Nie należy zapominać o kontraktach reklamowych.
@crazyceg:Dobry menager / a może impresario bo to też wystepy / plus dobre wyniki dadzą więcej niż liga.