Dziwne Rozmowy
Dobry Początek, ale czy dobry Koniec?
Sami ocenicie ten śmieszny wiersz:
Rozmawiała Krzynka z Szynką,
Porozmawiam dziś z Maszynką.
A Maszynka:
Coś podrobię,
Coś posiekam.
Potem sobie ponarzekam!
Jeszcze dzwońcie do Kapusty.
I też jeszcze do Sałaty.
Pomidorów i Selerów,
Kalarepy no i Rzepy.
. . .itd.
Dajcie cynk też do Kiełbasy.
Kiedy wróci z pierwszej klasy (Q).
Czy już wiecie moi mili,
Co za Krzynka?
Jaka Szynka?
Oraz wiecie, tak na pewno:
Co za jedna ta Maszynka?
. . . może dało Wam pierwszeństwo,
Jakieś Mięso?
Lubię, kiedy ktoś rozmawia o jedzeniu tak zwyczajnie i dobrze, kiedy jest to
na temat.
Co do pustych lub pełnych Talerzy, wiem, że opinii może być bardzo dużo.
Szczerze zabieramy się do jedzenia, ale czy równie szczerze się Odżywiamy?
Fatalne zauroczenie, czy dobre widzenie owych Pełnych, a następnie Pustych
talerzy?
Wiem.
Czegoś brak?
Ktoś podpowie:
ANANASY.
Stop!
Odpowiem. Nie na pewno.
Acha!
KASY.
































Kontakt:
Co za jedna to maszynka...???
cóż powiedzieć to jest szynka...
szynka w cieście...
i nareszcie...
jest co zjeść...
piąteczka i cześć...