Dowcipy kolejowo kolejkowe
W wagonie pociągu jadą dwie panie i pan.
- Proszę pana, mówi jedna, proszę zamknąć natychmiast okno, bo zaziębię się na śmierć!
- Mój panie, mówi druga, proszę nie zamykać, bo się uduszę!
Pan nie wiedząc co zrobić woła konduktora.
- Panie konduktorze, proszę rozstrzygnąć urzędowo.
Konduktor pomyślał i rzecze;
Wpierw niech pan otworzy na szeroko, jedna zemrze na zapalenie.
Potem niech pan zamknie, udusi się druga.
I będziesz pan miał święty spokój.
***
Dwóch podróżnych opuszcza wagon restauracyjny.
Widziołeś, pado jeden do drugiego, jakie te gizdy mają ceny?
Za gupia pora wurstlików tyla żądają pieniędzy. Pan Bóg ich powinien ukorać!
- Już ich ukorał, o dziwej się! I wyciągo z kabzy dwie łyżeczki.
***
Jakaś wymalowana i wyfiokowana jejmość, do tego niemłoda i nieładna, siedząc w przedziale prosi konduktora,
by ten nikogo do jej przedziału nie wpuszczał.
- Tego to ja zrobić nie mogę. Ale proszę na każdej stacji stanąć w oknie.
Zaręczam, że tu nawet diabeł nie zajrzy.
***
W zatłoczonym pociągu siedzi pasażer i co spojrzy na ludzi to mocno zaciska powieki.
Zatroskany współpodróżny zadaje pytanie, czy gośc się źle czuje, może pomocy potrzebuje?
- Ja proszę pana mam bardzo czułe serce, nie znoszę widoku jak te stojące na korytarzu kobiety męczą się z tobołami.
***
W czasach kartkowych do stoiska monopolowego długa kolejka.
Podchodzi paniusia i zagaduje ostatniego w tasiemcu.
- Przepraszam, czy pan jest ostatni?
- No proszę pani!!! Taki najgorszy to ja nie jestem!
- Nie chodzi mi o to, pytam czy pan stoi na końcu?
- Proszę iść do okulisty, założyć okulary, zobaczy pani, że na nogach stoję.
- Świnia!
- Co pani myśli, że ja tu na pieszczoty przyszedłem?
Ja po wódkę stoję!
***
Konduktor do pasażera;
Będzie pan musiał dopłacić do biletu, to jest pociąg pośpieszny a pan ma bilet na osobowy.
- O wielkie halo. Niech pan powie maszyniście by wolniej jechał, ja mam czas.
***
Wurstlik - kiełbaska

























Kontakt: