Do zgrai bachusików dołączą Wiatrakus i Transportikus
Małe bóstwa wrosły w krajobraz. Urodą nie grzeszą. Ale im brzydszy, tym... piękniejszy.
Wpadłam na chwilę do pracowni Artura Wochniaka. Figurek jego autorstwa jest najwięcej. Obejrzałam ostatnie dzieło, jeszcze w glinie. Bachusik Transportikus.
Hmm... Ani piękny, ani szpetny. Szelma. Podprowadził beczułkę i gdzieś gna. Trudno będzie go dogonić bo przemieszcza się na kółkach. Niby wrotki, ale po mojemu sprawa wygląda inaczej.
Transportikus przygotował się do operacji zwędzenia beczułki. Buciki mu się nie mogły spodobać. Posunięty w latach, ale przecież w wymiarach mini. On, stateczny i raczej poważny chociaż czasami urwis, nie będzie przecież zwracał na siebie uwagi i ganiać po deptaku w niemowlęcych butkach. Wrotki? Też nie ma takich rozmiarów.
Jednak ma pomyślunek. Pogadał z przedszkolakami. Dostał zabawki i sklecił jeżdżące sandałki. W sam raz, żeby popełnić psotę i uciec.
Przeciwieństwem łobuziaka jest Wiatrakus. Ręce jak bochenki chleba, twarz zastygła w wysiłku. Jego miejsce będzie w wiatraku, będzie ciężko pracował. Nie dziwota. Mąki nigdy nie powinno zabraknąć.
Bachusik Transportikus, którego fundatorem jest firma Francepol ze Starego Kisielina, stanie przy kolumnie obok wejścia do apteki na ulicy Pod Filarami. Został przetransportowany do odlewni.
Wiatrakus jest od jakiegoś czasu gotowy. Był prezentowany na początku winobrania w Palmiarni. Czeka po prostu na swój wiatrak. Prace przy biurowcu firmy BIS Hanna i Jarosław Owsianny, fundatora, są na ukończeniu. W piątek ściągano rusztowania. Figurka będzie miał wpisany adres – ulica Fryderyka Chopina 19a. Miejsce już przygotowane, w okienku przy wejściu.
A już wkrótce. Co KC KPZR ma wspólnego z naszymi bachusikami?




























Kontakt:
Żeby tylko nie turkotał po deptaku.
Gumowe kółka niech mu w tej odlewni odleją. :)
Też jestem fanem Wochniakowych brzydali,
bachusiki szczupłe, młodzieńcze jakoś do mnie nie przemawiają. Jednakże... podobno każdy kiedyś był młody ;-).
Podoba mi się pomysł konfrontacji na zdjęciach 1 i 2, ale... dlaczego Artur Wochniak jest ubrany? ;-)
No i świetnie
im więcej tym lepiej, będzie można oprowadzać wycieczki "Szlakiem Bachusików".