To dla pięknych Zielonogórzanek przyjeżdzają motocykliści nawet z innych miast
ale sława, że piękne są zielonogórzanki rozlega się po Europie.
Ilu mężczyzn może mieć licencję zawodniczą sportu imienia Roberta Dowchana?
Co robią inni? Ano, zapożyczają się i kupują zabawkę w postaci motocykla - ścigacza produkcji japońskiej.
I przyjeżdzają do Zielonej Góry. I szpanują.
Czasem stają u zbiegu ulicy Kupieckiej z Placem Powstańców Wielkopolskich. I idą na lody. A ich wypucowane ścigacze przyciągają wzrok przechodzących dziewcząt.
I tak się rodzą uczucia.
A co się robi gdy motocyklistów zbierze się więcej? Przenoszą się na śliczny teren wypoczynkowy pomiędzy ulicą Pod Topolami a Aleją Niepodległości.
Zegar ułatwia umówienie się na konkretną godzinę. Restauracja ułatwia wzajemne poznanie swych upodobań kulinarnych. I dziewczyna może pokochać motocyklistę "zażarcie".
Wiosna Panowie. Bądźcie atrakcyjni dla Pięknych Zielonogórzanek.



























Kontakt: