drukuj
Dekadencki
Utworzono: 15-11-2011, godz. 13.58, Ostatnia aktualizacja: 15-11-2011, godz. 14.24
Umrzeć dziś z miłości
na pajęczej nitce
zawisnąć lekką śmiercią.
Trup ściele się gęsto
szelestem zawodząc
nad minionym latem
nad minioną urodą.
Aż skruszeje na mrozie
przeźroczysty szkielet
martwej już natury.



























Kontakt:
Śmierć rozkoszą owita,...
melancholią spowita,...
z szeleszczącą lubością,...
stawiam piątkę z czułością,...
;)
Szkielet szelestem zawodzi
na wiosnę się odrodzi...
Pan Zagłoba też miewał „melankolię”
"Chwilami miewał on jednak napady „melankolii” – wówczas zamykał się w izbie lub w namiocie i nie wychodził, a jeśli wyszedł, bywał w gniewliwym humorze, skłonny do zwady i bójki naprawdę"
A ja wręcz przeciwnie
czego dowodem jest powyższy wiersz.
Ot i okazało się,
że choć „melankolia” jedna, to w zgoła odmiennych naturach może przebywać
Pozdrawiam.