DB kontra PKP... nowoczesność kontra archaizm...
Artykuł ten chciałbym poświęcić na porównanie dwóch europejskich systemów kolejowych. Mianowicie kolei niemieckich czyli DB Deutsche Bahn oraz PKP Polskie koleje Państwowe. Zrobię to na przykładzie wycieczki do Berlina jaką odbyłem z moimi znajomymi w ostatni weekend.
Kolejowa wycieczka do Berlina rozpoczęła się na stacji Guben. Pierwszy szok przeżyłem przy wejściu na dworzec kolejowy, gdy natknąłem się na automat biletowy, który obsługiwał 5 wersji językowych: niemiecką, angielską, francuską, polską i turecką. Drugim szokiem dla mojego umysłu było, gdy po kilku minutach szukania najszybszego połączenia oraz najlepszej wersji biletu, znalazłem bilet Brandeburgia-Berlin. Jest to bilet całodniowy dla 5 osób na dowolną ilość przejazdów pociągami regionalnymi, S-bahn-ami oraz innymi pociągami w rejonie Brandenburgii oraz miasta Berlin. Największą niespodzianką była dla mnie cena tego biletu... 28 euro !!! Na 4 osoby wyszło po 28 zł !!!
Niemiecki pociąg regionalny to piętrowe „cudo" z klimatyzacją, ekranami wyświetlającymi plan podróży oraz czas dotarcia do celu. Dodatkowo czyściutkie wygodne siedzenia, wagony rowerowe oraz bardzo miła obsługa. Dwu-godzinna podróż do Berlina minęła błyskawicznie.
Po przyjeździe do celu i wyjściu na hol dworca Berlin Hauptbahnhof pojawił mi się przed oczami obraz Dworca Centralnego w Warszawie, który miałem okazję odwiedzić niedawno. Porównanie, które chciałem zrobić przy dobrej kawie w bistro wydało mi się bezcelowe. Jak tu porównywać prom kosmiczny do wartburga !!!.
Lecz by nie było zbyt różowo, to nawet niemieckie pociągi się spóźniają, jak mieliśmy okazję się przekonać. 15 minutowe spóźnienie nie zostało „nadrobione na trasie". Ale przez całą drogę obsługa pociągu informowała przez komunikację wewnętrzną o tym, iż pociągi skomunikowane oczekują na „nasz" pociąg i nie będzie żadnego problemu z przesiadką. Dodatkowo na kilka minut przed dojazdem do Frankfurtu nad Odrą usłyszeliśmy miły polski głos informujący o połączeniach z tego miasta do Polski oraz dziękujący za podróż kolejami niemieckimi DB.
Szok w końcu minął po kilku dniach. Została tylko refleksja. A obraz tego co zobaczyłem w Niemczech, próbuję zestawić z tym, co prezentuje nasza własna PKP. A co prezentuje: brudne, odrapane dworce, nieczynne linie kolejowe, na których z powodzeniem mogłaby się sprawdzić komunikacja szynobusowa, beznadziejny stan taboru kolejowego (najbardziej tragiczny jest widok brudno-bordowego pociągu osobowego, które zazwyczaj jeżdżą na trasie Poznań – Zielona Góra czy Szczecin – Zielona Góra), chaos w rozkładach jazdy, wielominutowe opóźnienia etc., etc, etc. można wymieniać w nieskończoność. A i jeszcze jedno co się rzuca w oczy to podział PKP na wiele spółek kolejowych typu: Polskie Linie Kolejowe, PKP Intercity, PKP Cargo, itd. Zdecydowana większość tych spółek jest nierentownych i tylko nieliczne przynoszą zysk. Sprzyja to korupcji, bezczynności oraz powielaniu kosztów działania tych podmiotów. A kto w ostateczności za te wspaniałe pomysły musi zapłacić. Chyba nie trzeba odpowiadać.
Czy doczekam kiedyś by między PKP a DB można było postawić znak równości? Prędzej zdarzy się, iż zamiast PKP, na polskich torach zobaczymy czerwone pociągi regionalne oraz białe pociągi IC niemieckich kolei DB. W tym miejscu nie będę patriotą i przyklasnę tej idei. No i jeszcze Niemcy musieli by naprawić torowiska bo po takich torach jak są teraz, to niedługo nic nie będzie w stanie jechać...
Pozdrawiam wszystkich miłośników kolei.































Kontakt:
W PKP malo placisz malo
W PKP malo placisz malo dostajesz - proste. Komfort DB rzeczywiscie jest nieporownywalny do PKP, jednak ceny zwalaja z nog (przynajmniej Polaka). Dla przykladu: podroz Düsseldorf-Hamburg (408km) to koszt 75 Euro (dla jednej osoby) czyli ok. 300zl. Dla porownania: podroz Krakow-ZG (451km) to ok 60zl (bilet normalny, bo studencki kosztuje 33zl). Dodatkowe minusy DB to to, ze w zimie spoznienia zdazaja sie notorycznie, poza tym nie ma znizek dla studentow.
ale...
@warzywniak:Ale tą samą drogę czyli Dusseldorf - Hamburg możesz pokonać kupując bilet grupowy. Tylko 39 euro - tylko trzeba znalezc jeszcze do 4 osób które będą jechały z tobą.
...
Poza tym jeszcze istnieje sporo promocji i ulg DB, w które można "się wstrzelić".
..
A ceny są "normalne" dla Niemców, tzn. nie za drogie. Różnica polega na kursie walut. Dla Polaków to jest to drogo, ale DB jest dla Niemców, a nie Polaków. Polacy mają swoje PKP.
..
Z PKP nie jest tak źle. Przejedźcie się włoską albo ukraińską czy rosyjską koleją. Zatęsknicie za PKP!! :)
..
A PKP nie warto porównywać z DB. Naprawdę. DB są jednymi z najlepszych na świecie. A przy fakcie, gdzie Polska zajmuje zwykle ogonki w rankingach, myślicie, że PKP będzie wyjątkiem i dorówna DB? Niech najpierw dorówna serbskim i włoskim kolejom, a później pogadamy o PKP kontra DB.
..
Mój brat kiedyś spóźnił się na pociąg. Skomentował to tak, że szczytem absurdu jest się spóźnić w Polsce na pociąg. :D
(tak żartobliwie na koniec komentarza)
no wlasnie, chodzi o to, ze
no wlasnie, chodzi o to, ze zeby odbyc podroz DB w miare przystepnej cenie (dla Polaka) musi sie na siebie nalozyc kilka czynnikow (odpowiednia ilosc osob, wczesniejszy zakup biletow, weekend itp.), co w praktyce nie zawsze wypali, szczegolnie, gdy podroz ma bardziej spontaniczny charakter. A czasami zdarza sie tak, ze podroz w Niemczech bardziej oplaca sie droga lotnicza :)
??
Najpierw porównajmy nakłady jakie Niemcy ponoszą na DB,do tych które polski rząd ponosi na PKP,później możemy porównywać koleje obu krajów.Niemcy mają proporcje 60% drogi 40% kolej,u nas powyżej 80% na drogi.Jeśli krytykujemy kolejarzy to musimy być obiektywni i zobaczyć ile na nich płacimy.
Skoro polski rząd przeznacza na kolej prawie najmniej w Europie to czym PKP ma konkurować z DB?Jak są pieniądze na tory,to i tak je się zabiera na drogi.
Autorze nie musisz czekać na wjazd DB na polskie tory,bo to już nastąpiło,bo w woj.pomorsko-kujawskim wygrała przetarg na przewozy regionalne spółka Arriva wchodząca w skład DB,i ludzie klną w żywy kamień,poc.są odwoływane,komunikacja zastępcza nie zatrzymuje się tam gdzie powinna itp czyli jak PR ;)Po drugie od dwóch lat już jest na polskim rynku przewozów towarowych spółka DB Schenker,i też jakością usług nie rzuca na kolana.
Może czas zacząć porównywać rządy,polski i niemiecki i czekać aż Angela Merkel zastąpi Tuska,jak DB ma zastąpić PKP.
Co do DB to w Niemczech ma ostatnio fatalną passę,w zimie miała problemy jak nasze niedofinansowane PKP,odwołane pociągi,gigantyczne spóźnienia,teraz problemy z klimatyzacją,w 2010 niemiecka organizacja konsumencka podała takie oto dane : 42% pociągów nocnych jeździło spóźnionych. Niepunktualność połączeń ICE i EC wyniosła 34%, IC 29% Pociągi regionalne jeździły bardziej regularnie. Najbardziej przez opóźnienia dotknięty był Erfurt, tam 43% pasażerów nie dotarło na czas. Na liście znalazły się także Lipsk (39%), Hamburg (38%) oraz Berlin i Kolonia (po 37%),ale chciałbym mieć takie kłopoty ;)
Na koniec takie oto fakty:
Federalny minister transportu Peter Ramsauer podał ciekawe dane finansowe, obrazujące wielkość nakładów na kolej w Niemczech w 2011:
- 7 mld euro - roczna kwota dotacji władz krajów związkowych dla przewozów pasażerskich (łącznie),
- 44 mld euro - planowane nakłady na infrastrukturę kolejową w ciągu kolejnych 5 lat.
Polska na 1km torów przeznacza...4tys euro,Niemcy 132tys...
Gdy dojdziemy do porównywalnych nakładów to możemy zacząć porównania ;)
Parę słów...
"Zdecydowana większość tych spółek jest nierentownych i tylko nieliczne przynoszą zysk. "
Oj przynoszą, przynoszą...!
Ale nie nam , bo nie po to powstały, tylko tym co je zakładali i obecnie siedzą na właściwych stołkach.
A co do różnicy cywilizacyjnej dzielącej oba systemy kolejowe to ludziska w Niemczech gadają że u nich państwo też dokłada się do tej firmy aby lepiej działała i się rozwijała, a po osiągnięciu szczytowego punktu rozwoju firma zostanie szybciutko sprywatyzowana, a odpowiednie osoby są już się nie mogę tego doczekać.
Więc może nie ma aż tak dużej różnicy, przynajmniej w kategorii pozatechnicznej ...
Kolej w III RP była dumą państwa polskiego
PKP i DB to dwa bratanki z przedwojennej bajki. Gdy ze wschodu przyszły stalinowskie wydmuszki to z PKP zostały okruszki.
To którą RP mamy teraz?
@goral2011:Okruszki z PKP powstały właśnie w III RP.
Kolej w III RP była dumą państwa polskiego
PKP i DB to dwa bratanki z przedwojennej bajki. Gdy przyszły stalinowskie wydmuszki to z PKP zostały okruszki.