Daj kurze grzędę, ona: „jeszcze wyżej siędę!” - perły mowy naszej
Grupa, do której mówimy, jest tak różna, że w zasadzie mówimy do wszystkich
Wycięte z mejli, blog
Promocja powinna mieć super mechanizm, super nagrody, i może w haśle też super tylko nie dosłownie, ale żeby było wow
Wycięte z mejli, blog
...A ramy są takie, jakie są, bo politycy też są konformistami...
Robert Szuchta dla Gazety Wyborczej
Ja się przez długi czas wahałem, ale podjąłem decyzję.
Leszek Miller dla Sygnałów Dnia Polskiego Radia
Słonika widziałam już dawno, papugę w sumie też.
KIMI, blog prywatny
Miliony Polaków uwierzyły w taką Polskę, w jakiej chcemy żyć.
Janusz Palikot podczas wieczoru wyborczego Ruchu Palikota
...pewnie policzył swoje szable w klubie PO i wyszło, że ma ich mało.
Mariusz Błaszczak (PiS) o Schetynie (PO), PAP, Gazeta Wyborcza
Za jakiś czas będziemy przyjmować komunię, smarując hostię masłem i nakładając plasterek kiełbasy.
z rozmowy na facebooku
Tylko nie Kalisz. Go, Miller, go!
z Twittera
Od czego pan zacznie swoją działalność w Sejmie? - Od szkolenia
Andrzej Piątek (RP) dla Radio Szczecin
Lunatycy na Lewicy
Sean Hannity i Fox News o demonstrantach na Wall Street
Zawistnicy, którzy dybią na cudzego cadillaca
Herman Cain, były menedżer jednej z sieci pizzeri w Fox News o amerykańskich Oburzonych
Wolałbym za patrona miasta Jasia Fasolę. Byłby bliższej rzeczywistości
Bogusław_ZG, Moje Miasto Zielona Góra
Ruski rynek... kurczę to były czasy... mam nawet mikser electrico za 24 zł kupiony od sąsiadów zza wschodniej granicy... pamiątka jak nie wiem co
Milena, Moje Miasto Zielona Góra
Decyzja klubu parlamentarnego SLD to wielki prezent dla Janusza Palikota, który teraz ma jeszcze większą szansę pozyskać dla swego ruchu lewicowe sieroty.
Dominika Wielowieyska, Gazeta Wyborcza
Tu analiza intelektualna czy diagnoza polityczna jest zawsze trudniejsza i siłą rzeczy mniej przyswajalna
Stefan Niesiołowski (PO) w Sygnałach Dnia
Ze świeckości państwa nie wynika, że krzyż ma wisieć w parlamencie
Stefan Niesiołowski (PO) w Sygnałach Dnia
Przegrałem, bo Miller jest atrakcyjniejszy
Ryszard Kalisz (SLD) w rozmowie z A. Kublik (Gazeta Wyborcza)
Mam nadzieję, że skończymy z tą "youtubizacją" polityki
Mariusz Błaszczak (PiS) w Sygnałach Dnia Polskiego Radia
(kolejność przypadkowa)



























Kontakt:
Fajne!
Czekam na ciąg dalszy.
Yyyyyy....
No dobra, zobaczymy czy jakiś materiał znajdę (i czas) ;)
a o co w tym chodzi?
a o co w tym chodzi co ma do tego budka z piwem?
to dopiero pierwsza część cyklu ;-)
@W_Drozłowski:KOlszak zapowiada szersze spektrum cytatów ;-).
Widać ja nie mam poczucia
@Maciek Gniazdowski:Widać ja nie mam poczucia humoru =(
ja mam przerośnięte,
@Lucyna:mogę się podzielić!
Maćku, litości
@Maciek Gniazdowski:No i znowu zaśmiewam się przed komputerem. Mąż patrzy na mnie, jakby mi coś odbiło, a ja tylko przeczytałam Twój komentarz.
Dzięki obejdzie się , nie
@Maciek Gniazdowski:Dzięki obejdzie się , nie lubię męskiego poczucia humoru , kobieta z męskim poczuciem humoru to nie kobieta to jak mawiał mój kolega "facet z ..."no w każdym razie na pewno nie kobieta.=))
A to na własnym blogu nie
A to na własnym blogu nie można już pisać jak się chce?
Można, a nawet trzeba, ale to jest internet,
coś, co się kiedyś wrzuciło może wypłynąć w całkiem nieoczekiwanym momencie. Kiedyś dogrzebałem się do czegoś, co napisałem przed laty, a tamta strona dawno już nie istnieje. Wyszukiwarki są perfidne ;-).
Nic to, trafiamy w otoczenie klasyków, już i nas cytują ;-).
No fajnie jest zacząć takie "
No fajnie jest zacząć takie " prześmiewki "od siebie. Już mamy piekiełko związane z błędami ortograficznymi na MM-ce , zróbmy sobie jeszcze to z wytykaniem "śmiesznostek" na wszelkich blogach , NK itp. Śmiechu będzie co nie miara dopóki to nie dotknie...nas samych=))) Ja bloga nie pisze , profilaktycznie zablokowałam sobie wszelkie inne strony ale co tam z innych mogę się pośmiać .
Choć i tu proszę o podpowiedź kiedy mam się smiać.
To nie jest wyśmiewanie
@Lucyna:To jak humory z zeszytów uczniów, często publikowane. Jak wręczanie "srebrnych ust" (nie pamiętam nazwy dokładnie) za gafy słowne, przejęzyczenia osób publicznych. Przecież to nas zawsze bawiło i bawi. Pamiętamy tekst np. p. Zycha, ile wtedy było śmiechu i komentarzy.
Nie bądźmy małostkowi, trochę dystansu do siebie i poczucia humoru. Wpadki zdarzają się każdemu z nas. O swoich chętnie sama kiedyś napiszę.
tak tylko w zeszytach się nie
@Bogusia:tak tylko w zeszytach się nie podaje nazwisk, choć czy ja wiem to
może to http://www.wiocha.pl tez śmiechu co nie miara=)
Nie bardzo rozumiem
@Lucyna:co jedno z drugim ma wspólnego (link). Myślę, że autor nikogo nie obraził. Wręcz przeciwnie. Ja odebrałam to na wesoło z sympatią do wszystkich, którzy byli cytowani. Ale to ja i to moje zdanie.
a było tu coś co pani
@Bogusia:a było tu coś co pani napisała?
Narazie nie, ale
@Lucyna:nie mam nic przeciwko temu.
.............................
.................................
...
Nie rozumiem niektórych reakcji. Żadnych złych intencji tutaj nie miałem. Zaczynam poważnie rozważać czy jest sens w ogóle przygotowywać odc. 2, skoro pojawiają się takie głosy, cyt. "No fajnie jest zacząć takie " prześmiewki "od siebie. Już mamy piekiełko związane z błędami ortograficznymi na MM-ce , zróbmy sobie jeszcze to z wytykaniem "śmiesznostek" na wszelkich blogach". Dementuję, że na pewno NIE o to mi chodziło, co wynika z tego cytatu. Maciek Gniazdowski trafnie skomentował, ale chyba taki humor raczej MM-kowiczom nie odpowiada. Szkoda.
...
Nie znałem i nie znam prawdziwych intencji autorów niniejszych cytatów (więc nie umiem stwierdzić czy pisali poważnie czy z humorem), ale mnie bardzo rozbawiły. Z wymienionych tutaj po przeczytaniu dwóch aż się tarzałem ze śmiechu na podłodze (to są cytaty panny Emilii o słoniku i papużce oraz Maćka), położyły mnie na łopatki.
Nie ukrywam, że wybór jest dość subiektywny i cytaty te wcale nie muszą innych śmieszyć. Rzecz gustu - wiadomo.
Z wyjątkiem polityków pozostałych autorów cytatów (których sobie za te i nie tylko cytaty bardzo cenię) za te perełki (i te perełki wcale nie są napisane w celu sarkastycznym, ale jak najbardziej poważnym) chciałem wyróżnić.
...
Marku, spokojnie. Wpisałem cię tylko jako "ostatnie koło ratunkowe" z uwagi na to, że nie zawsze i ja mam czas i chęci. A jako, że to twój pomysł (spotkanie MMkowe)... ale i tak nie wiem czy w ogóle przygotuję drugi odc. 2, skoro niektórzy rokosz na mnie szykują i czują się obrażeni. :)
...
Jest jeszcze jeden cytat, ale nie dodałem go z uwagi, że musiałby być z komentarzem i jest przydługi:
"Od dnia 14.09 w związku z zamknięciem ulicy Zbożowej autobusy linii "1", "2", "9" i "13" od przystanku Jędrzychowska przy Kąpielowej pojadą ulicami: Makową, Nowojędrzychowską do ulicy Funka, gdzie zakończą bieg" (tablica informacyjna MZK, stan na 19 października 2011)
Komentarz (mój): I jadą, i biegają. Sport to zdrowie, chociaż ja nie wyobrażam sobie biegnącego autobusu. Może autobusy się zmęczyły i kończą biegi już na Funka? I może w tym właśnie zmęczeniu po biegach tkwią przyczyny nowych podwyżek?
Podobnie, gdy Marek Pakoński podrzuca kolejny wybór
@KOKO:dowcipów. Nie wszystkie bawią mnie wyśmienicie, ba, zdarza się, że jakiś witz wcale mnie nie śmieszy. Nie chciałbym jednak, a nawet nie wolno mi ograniczać inwencji kompilatora, bo publikacje na MMce nie mają na celu bawić wyłącznie mnie. I dobrze. MMka jest dla wszystkich.
Każdy z nas piszących musi liczyć się z tym, że mogą czytać go nie tylko adresaci, ale też całkiem inni, obcy, niekoniecznie życzliwi ludzie. Pomyślcie o politykach. Na nich to dopiero wieszają psy, a oni idą naprzód, obcierając się z rzadka, w poczuciu własnej misji. I nasza misja niech nas też prowadzi! Nie damy się!
Nie myli się ten, co nic nie robi. Niejednokrotnie po wydaleniu komentarza poprawiam go kilkakrotnie, cyzeluję, staram się uniknąć (bądź podkreślić ;-) dwuznaczności. To dobra szkoła dyscypliny i precyzji wypowiedzi. Szanujmy naszych czytelników, ale nie dajmy się zwariować, wszystkim nie dogodzimy!
Wypowiedzi, czy to pisemne, czy przed mikrofonem, robienie zdjęć, czy kręcenie filmów - to wszystko ma pewną wspólną cechę. Efekt uzyskany nie zawsze jest zamierzonym. Czasem wychodzi perełka, a czasem zbuk. Najczęściej coś pomiędzy ;-).
Tą wypociną żegnam wszystkich Twórców i życzę efektów przekraczających oczekiwania, pozdrawiam,
Mnie taki humor odpowiada
@KOKO:Mnie taki humor odpowiada :))))) i proszę o jeszcze :D
Krzysztofie, nie idź tą drogą!
@KOKO:Popieram Emilię. Też by mnie trafiło. Jak na MM-ce dajesz MM-kowiczów to czerp z MM-ki.
Mało perełek? Bogusław_ZG i Milena starczą na wiele miesięcy.
Zapomniałeś jaki byłeś zasadniczy jak Twoje materiały ukazały się w papierowej MM-ce...
Coś innego? Dla mnie nie.
-----
"Pociąg kończy bieg." Normalne komunikaty na dworcach PKP. Autobus też może kończyć bieg.
Czterech misiów w kaskach i zawsze w lewo. Czyli żużlowcy na torze. Ich wyścigi nazywa się biegami. Oficjalnie zatwierdzone.
Gdyby iść dalej. W języku angielskim jest ''heat". Gdzie tu wyścig? A pole startowe to ''gate". U nas brama jest tylko do parkingu, dla pojazdów technicznych, ale nigdy w życiu na miejscu przy starcie.
-----
Z pouczeniami odnośnie poprawności pisania chyba się już skończyło. Wisi sobie coś w nagłówku jednego z komentarzy. Może już będzie spokojnie? Oby. Zaglądających na MM-kę irytują takie gierki.
Pani Alicjo,
@Alicja Skowrońska:czy aby tytuł Pani komentarza nie jest trawersacją powiedzenia A. Kwaśniewskiego, które swego czasu podbiło media, w tym internet.
Nie uważam za słuszne oburzenia Emilii Drozłowskiej podobnie jak śmieszyły mnie zastrzeżenia KOlszaka, o których Pani wspomina.
A co się tyczy MM-ki, to zaglądających na nią bardziej irytują towarzyskie pogaduszki, przystające bardziej do G-G niż wpisów komentujących artykuły.
Ha ha ha ha ha ha....nie
Ha ha ha ha ha ha....nie no....inwigilują nas!
Agent Krzysztof, to coś nowego :)))
Tylko posłankom daj Krzysztofie spokój. :)
Ok, ale co tu jest
Ok, ale co tu jest śmiesznego, zdanie jak zdanie. Jestem wrazliwa na pewnym punkcie, jak coś walne na kolegium, napiszę na mm cytujcie ile chcecie ,ale
1. Prywatne rozmowy
2. Fejs i nk
3. Mój prywatny blog
To moje poletko i robie tam co chcę i wyrywanie z kontekstu jakis wypowiedzi jest głupie.
humor nieraz polega na wyrwaniu z kontekstu,
@Emilia_Drozłowska:na odwróceniu znaczenia, na podkreśleniu niezręczności. Często kontrast między zamiarem, a efektem jest śmieszny.
Głupio jest podkreślać swój wiek, ale gdy miałem ...naście lat wiele zachowań ludzi z mojego otoczenia mnie bolało. Śmiech za plecami ranił, zdawało mi się, że to wszyscy wyśmiewają się ze mnie. Po latach skóra grubieje, nauczyłem się nie brać życia zbyt poważnie, a już na pewno nie brać wszystkiego do siebie.
Każdy z nas ma swoje powiedzonka, stosowane za często, nie zawsze poprawnie. Tak już jest. Jeśli ktoś przy tym się uśmiechnie, na zdrowie! A niechże się śmieją, byle cytowali źródło i nie przekręcali nazwiska ;-).
Emilio, życie jest śmieszne z samej swej natury!
Nie obrażam się, że ktoś się
@Maciek Gniazdowski:Nie obrażam się, że ktoś się śmieje z mojego tekstu tylko o to skąd go wziął. Nie jestem osoba publiczna, a to bądź co bądź jest blog, a nie oficjalne forum, jak już napisałam jak na mm coś śmiesznego napisze ok, czytać, przerabiać, publikować, jak na prywatnym polu, to może to być największa bzdura to moja sprawa
...
@Emilia_Drozłowska:Na bloga wszedłem przez linki, które są w podpisie twoich komentarzy. Podpisałem cytat pseudonimem (tylko nie ma tej kreseczki; ale jeśli sobie życzysz, to kreseczkę dodam ;P) MMkowym, który brzmi "Emilia_Drozłowska", ale jeżeli chcesz bym podpisał inaczej, to napisz tutaj i ja poprawię (podaj "zamiennik"; ma być ten pseudonim "KIMI"?).
Blog a i owszem jest prywatny, ale w internecie. Do niego mają dostęp potencjalnie wszyscy, którzy mają połączenia internetowe. :):) Twoje blogi są dostępne publicznie. ;)
W zasadzie zastosowałem metodę Szkła Kontaktowego (przyznaję się bez bicia) tyle tylko, że rozszerzyłem grupę docelową o publicystów, osoby publiczne i internautów. Korzystałem wyłącznie ze stron dostępnych publicznie (tzn. nie wyskoczyło mi żadne okienko "strona prywatna, wchodząc akceptujesz regulamin czyt. tutaj" itp.) :P
A czytelnicy mogą sobie czytać co chcą, jak chcą i cytować. ;) Ja uważam, że skoro zostałaś zacytowana, to jest to nobilitacja dla ciebie, a nie degradacja. Tak to traktuję. Poczuj się celebrytką. Chociaż trochę. Jeszcze nie ścigają cię tłumy fanów, by wyrywać co sekundę autografy. Spokojnie. Możesz się przyzwyczaić. :D
Napisałem to wcześniej. Tylko polityków degraduję (pozostałych nobilituję). A ty politykiem nie jesteś (chyba.. jesteś? :P). :):)
Drogi KOlszku blog
@KOKO:Drogi KOlszku blog (sprawdziłam dopiero teraz) w nazwie nie zawiera nazwiska , więc nie wolno Panu go cytować używając nazwiska. To proste gdyby blog był założony na nazwisko Drozłowska to co innego. Można dodać link do różnych stron , co nie musi być jednoznaczne z tym ,że jesteśmy właścicielami danego bloga czy profilu.
"W zasadzie zastosowałem metodę Szkła Kontaktowego (przyznaję się bez bicia) tyle tylko, że rozszerzyłem grupę docelową o publicystów, osoby publiczne i internautów." oj na TVN pewnie padł "blady strach" =))))
....
@Lucyna:1. Użyłem pseudonimu użytkownika "Emilia_Drozłowska", który [ten użytkownik] w komentarz ma niniejsze linki. Zrezygnowałem z kreski. Napisałem, że kreskę mogę dodać. Napisałem też, że mogę poprawić na inny pseudonim. Konkretnej odpowiedzi nie dostałem (na którą wciąż czekam, a zamiast tego kontynuowanie całego tego obruszenia).
2. Wielokrotnie o tym pisałem, powtarzałem wiele razy i raz jeszcze powtórzę: wybór był subiektywny, więc jak się komuś nie podoba czy nie jest śmieszne to okej. Nikomu nie każę się śmiać. Więcej, mogę być nawet na całym świecie tylko ja sam, któremu te cytaty poprawiły humor. A jak się znajdzie jedna czy dwie, to się ucieszę, bo przynajmniej nie będę odosobniony.
3. (ad. 1 odnośnie pseudonimów, więc w tym pkt. 3 to pominę) na blogu nie znalazłem formułki, że wszelkie prawa itd. kopiowanie, reprodukcja itp. są zakazane. Czytelnik nie otrzymał takich znaków ostrzegawczych, więc jeżeli coś mu się spodobało to sobie zacytował. A ja zawsze podpisuję cytaty, do kogo należą.
4. A jak ktoś nie chce, by internauci go czytali (ze wszystkimi konsekwencjami tego czytania), to albo 1) instaluje taką opcję, że udostępnia tylko "wybranym", albo 2) pisze do szuflady (ew. ogranicza się do prostej formułki). Niczego takiego nie było. Czytelnik swój rozum ma i sobie kojarzyć może. Tam "Emilia", "Kimi", tu "Emilia_Drozłowska", "Kimi". Plus Zielona Góra. 2 osoby wywołały burzę w szklance.
5. Ale dobrze. Rozlaną wodę z burzy w szklance wypijam i wycieram, żeby już się nie rozlewała (to jest jak z rozlanym mlekiem; jakby ktoś coś źle odczytał). Bić się z nikim nie mam zamiaru; jestem z charakteru bezkonfliktowy i być z kimś w konflikcie jest dla mnie niekomfortowe. Czekając na odpowiedź w ad. 1 - przepraszam.
EDIT
6. Poprawiłem.
7. Przepraszam wszystkich raz jeszcze, których uraziłem (nie przepraszam tylko polityków :P).
8. Ten odc. 1 uznaję teraz za tzw. "pilota". Nie będzie odc. 2. Marka też przepraszam.
mi nie chodzi o pseudonił, o
@KOKO:mi nie chodzi o pseudonił, o uzywanie jakis tekstów, mi chodzi o to, co już wiele razy podkreślałam, obawiam się tego, że jak np. zacznę gadać z kimś z MM na priv to on potem będzie to relacjonował na mm, że jak wrzucę zdjęcie na blogu to zostanie ono skomentowane na mm, w końcu jak napisze coś osobistego na blogu to równiez to zostanie skomentowane, a ja tego nie chcę bo, tu jestem MMkowiczą Emilią_Drozłowską, a tam jestem sobie jakąs tam jedną z wielu, a wszystko co moje moga czytać inni, ale nie słućy do komentowania na MM czy oceniania, bo dojdziemy do tego, że ktoś wrzuci sobie zdjęcie z dzieciństwa na spolecznościówce , gdzie jest jego rodzina, a jego znajomy mmkowicz zrobi artykuł pt. Prywatne fotki naszych mmkowiczów. Nie jestem celebrtytką i inne moje profile nie służą ocenie. Na przyszlość proszę rozdzielać mnie z mm od reszty, bo nie jestem jakimś tworem, a tak ps. dla zainteresowanych polecam dziennik internetowy na stronie mojej szkoły tam znajdą się ciekawe informacje do komentowania na temat moich nieobecności i ocen :P
...
@Emilia_Drozłowska:Ani blog, ani MM nie są tożsame z prywatną rozmową. Na blogu podpisałaś się imieniem Emilia i Kimi - czytelnik nie musi wiedzieć, że to jest prawdziwe imię. Tak samo na MM z pseudonimem "Emilia_Drozłowska".
Polecam ci mimo wszystko dodanie formułki:
"Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie, reprodukcja, przesyłanie itp. zawartości bez zezwolenia autora jest zabronione".
Taka drobnostka, a jak wiele zmienia, a i czytelnicy otrzymują sygnał.
Nie sądzę, by KOlszak zamierzał Cię urazić, bądź wyśmiać.
@Emilia_Drozłowska:Mogę tylko napisać, jak ja to odebrałem. Zwrot "Słonika widziałam już dawno. Papugę w sumie też" skojarzył mi się z sumem, który połknął papugę. No to prawie już widzę wypatroszonego suma z papugą wewnątrz. Niemal Salvador Dali, nieprawdaż? Czysta abstrakcja.
Puściłabyś śmieszka w komentarzu i sprawa umarłaby przed narodzeniem.
Cytat został wzięty nie z prywatnej korespondencji, nie ze skrakowanego maila, lecz z ogólnie dostępnego bloga, do którego zresztą podajesz link w adresie.
Gdybyś strzeliła jakiś lapsus na kolegium, nikt by tego nie cytował. Przecież 'Nobody's perfect', prawda?
Stara dobra rada Thich Nhat Hanha: Wdech, wydech, półuśmiech.
Chodzi mi o to, że jest jakaś
@Maciek Gniazdowski:Chodzi mi o to, że jest jakaś przestrzeń MMkowa tj. kolegia, FD, portal itp. oraz przestrzeń prywatna i półprywatna i nie na każdej stronie jestem Emilią z MM i nie wszystko podlega ocenie przez to środowisko, pewne materiały wrzucam na mmzielona góra i sa one adresowane do tego kregu pewne dla rodziny , a jeszcze inne dla znajomych i nie lubię , gdy wszystko jest sprowadzane do jednego kotła, nie jestem Emilią z MMki, która wszystko ma podporzadkowane i wystawione pod ocene tego kręgu
Jesli więc czujesz się urażona,
@Emilia_Drozłowska:to w swoim imieniu mogę Cię tylko przeprosić.
Korespondencję prywatną i półprywatną separuję od ogólnodostępnych forów, głównie z tego powodu, że należy nie tylko do mnie, ale i do korespondenta. Inaczej wyglądałoby to na niedyskrecję i ekshibicjonizm. Myślę, że jedynym bezpiecznym rozwiązaniem byłoby utworzenie grup i forów dostępnych tylko dla zalogowanej, przy ograniczeniu dostępu, grupy.
Tyle że wyszukiwarki są dość inteligentne. przy sprytnym zapytaniu można wskoczyć do chronionych hasłem zasobów internetu. W ten sposób zdobywam m.in. instrukcje serwisowe.
Pozdrawiam,
Ten artykulik nie jest wart
@Maciek Gniazdowski:Ten artykulik nie jest wart takiej dyskusji. Jak się konuś zrobi przykrość należy przeprosić i tyle . Ja za takie cytowanie moich poza MM-kowych wypowiedzi wywaliłabym na "zbity pysk" z kręgu znajomych i po krzyku. =))
Ktoś sobie czegoś nie życzy , komuś jest przykro chyba nie o to chodziło , jeżeli tak to kiepsko z ta "wielka MM-kowa rodziną"=(
Ja uważam, że najlepsze
Ja uważam, że najlepsze kawały są te z życia wzięte. Nasze różne sytuacje życiowe, naszej rodziny, przyjaciół - gafy, przejęzyczenia, śmieszne sytuacje...i.t.p. Już od dawna chciałam zaproponować na Mm-ce, żebyśmy się takimi z innymi podzielili, zamiast publikowanych kawałów. Chociaż jedno drugiemu nie przeszkadza.
Czy Mm-kowicze byliby chętni, nie wiem. Myślę, że wielu tak. W gronie przyjaciól zawsze to robimy podczas spotkań i jest b. wesoło.
To już było.
@Bogusia:http://www.mmzielonagora.pl/artykul/dorosle-rozmowy-dziadka-z-wnusia-343...
Jakiś dziwny wyścig ocen i nic więcej. :))
Do p. Bogusława_ZG
@Bogusław_ZG:Dziękuję, właśnie o to m.in. mi chodziło. Świetne. Przegapiłam, bo było publikowane, gdy mnie nie było w Zielonej Górze. Gdy wyjeżdżam biorę urlop od komputera.
Sama mam mnóstwo takich perełek, ale nie wiedziałam, czy z tym wychodzić na Mm-ce. Teraz zbiorę i też napiszę.
Mi się to podoba, troszeczkę
Mi się to podoba, troszeczkę poprawiłem sobie humor.
:)
a mnie ubawił ostatnio ten na bashu:
W tvn się skubani wycwanili,
do debat i wywiadów prowadzonych przez Durczoka już w ogóle nie dają stolików.
--------------------------------------------------------------------
Marek FotoBlog --> www.landscapes.pl
Nie rozumiem
tej " awantury ". Przecież KOlszak nie zaglądnął do sztambucha, żadnej kartki nie wyrwał.
Pisząc w internecie nie mówiąc już o dwóch wcieleniach MM-ki skazujemy się na takie sytuacje, szczególnie wtedy gdy nie ma specjalnych zastrzeżeń jak to zaznaczył Maciek Gniazdowski.
Obruszanie się na KOlszaka, razi śmiesznością.
...a oburzanie się za jedynki
@Pintaliano:...a oburzanie się za jedynki to nie "śmieszność" ?
Zgodnie z radą Bogusi aby omijać teksty niektórych autorów NIE
PRZECZYTAŁEM tego artykułu.
...
Jednak wpis Pintaliano ZACHĘCIŁ MNIE. W wolnej chwili przeczytam.
...
Omijałem ZACHWYTY nad fotografiami, GRATULACJE dla degustatorów pizzy czy ciekawe UZASADNIENIA zmian terminów udziału w FotoDay.
...
Czy zubożyłem swoją wiedzę CZYM ŻYJE PRAWDZIWA AWANGARDA AUTORÓW portalu społecznościowego "mmzielonagora.pl" ?
?
@Szambelan:Jeżeli pisałam o omijaniu tekstów przy czytaniu to chyba o moich komentarzach, że nie wszyscy muszą je czytać. Czy może o czymś zapomniałam?
Zgadzam się z Pintaliano, że nasza dyskusja pod tym artykułem momentami przerodziła się w pogaduszki na gg , a momentami wręcz żenujące "pyskówki". Sama też temu uległam, czego się teraz wstydzę i przepraszam.
Panie Krzysztofie, ten Pana artykuł spełnił znacznie większą rolę niż pewnie Pan zakładał.
Więcej proszę...
Więcej proszę...
Ktoś, kto publikuje swoje myśli gdziekolwiek, musi brać pod uwagę to, że ktoś może owe myśli przytoczyć... Dziwię się "oburzeniu" niektórych, wszak autor nikogo ani nie ośmieszył, ani nie wykorzystał cytatów w niecnym celu. A cytowane zdanie (to jedno), choć wyrwane z kontekstu, budzi we mnie całkiem miłe skojarzenia, czy uczucia...
Autorze- czekam na więcej. Pozdrawiam :)
A ja czekam z
A ja czekam z niecierpliwością na Pani artykuły. Cieszę się ,że oto mamy nowego
"dziennikarza obywatelskiego" i jak sądzę fotografa.=)
I mam nadzieję ,że nie będzie Pani wykorzystywała słów innych w "niecnym celu" cokolwiek to znaczy=))))))))
Pozdrawiam serdecznie , nową dziennikarkę obywatelska !
Muszę Panią rozczarować, a może uspokoić...?
Nigdy nie marzyłam o tym, by zostać dziennikarką obywatelską. Zresztą przy Pani talencie wiem, że odpadłabym w przedbiegach. Jako zwykły czytelnik uważam, iż Autor powyższego artykułu w żaden sposób nie uraził cytowanych osób. Zastanawiam się nad tym, jakie byłyby Pani komentarze, gdyby nie wykorzystano zdania Wiadomo Kogo. Może ten artykuł zostałby niezauważony? A może zaśmiewałaby się Pani jak inni? Bo o innych można? Odrobina obiektywnego spojrzenia na siebie i Wiadomo Kogo nikomu nie szkodzi, a myślę, że pomaga. A Wiadomo Kto doskonale sobie radzi. A dzięki kilku podobnym sytuacjom, będzie potrafił spojrzeć na wszystko z dystansem, co jest, uważam bardzo ważne, jeśli ktoś chce publikować własne myśli. Pozdrawiam :)
Po pierwsze każdy kto tu
Po pierwsze każdy kto tu pisze jest uważany za dziennikarza obywatelskiego. Po drugie o ile wiem pisanie o tym kto z kim jest spokrewniony jest nadużyciem i takie osobiste wycieczki to trollowanie.
Po trzecie proszę mnie nie pouczać i nie rościć sobie prawa do wychowywania innych , bo to już niegrzeczność.
Po czwarte nie bardzo rozumiem co w tych wypowiedziach jest śmiesznego za to wiem ,że pisanie co myśli osoba, której Pani na oczy nie widziała i z którą Pani nie rozmawiała to już całkowity brak obiektywizmu.
Droga Pani mój nick to " Lucyna" i to z kim jestem skoligacona , spokrewniona nijak się ma do treści artykułu. I tego proszę się trzymać chyba nie jest Pani zamiarem "wojowanie " ze mną ? Niby dlaczego? No może Pani dawać mi " karne jedynki" za kiepskie artykuły ( co pewnie Pani uczyniła sądząc po złośliwościach na początku wypowiedzi) choć to dziecinada ale to Pani wolno jednak zaraz wojna ?
Pozdrawiam cieplutko.
Cyt. "Dziennikarze
Cyt. "Dziennikarze obywatelscy są dziennikarzami, w rozumieniu polskiego Prawa prasowego, jeżeli zajmują się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych na rzecz i z upoważnienia redakcji." "Dziennikarstwo obywatelskie (ang. citizen journalism) - rodzaj dziennikarstwa uprawianego przez niezawodowych dziennikarzy w interesie społecznym." Nie posiadam akredytacji, nie wnoszę nic do interesu społecznego w tym rozumieniu, więc za dziennikarza obywatelskiego się nie uważam.
"pisanie co myśli osoba, której Pani na oczy nie widziała i z którą Pani nie rozmawiała to już całkowity brak obiektywizmu." Hmmm... Czytając codzienną prasę nie miewam takich dylematów, a nie znam osobiście wszystkich dziennikarzy.
Cyt.:"I tego proszę się trzymać chyba nie jest Pani zamiarem "wojowanie " ze mną ? Niby dlaczego? No może Pani dawać mi " karne jedynki" za kiepskie artykuły ( co pewnie Pani uczyniła sądząc po złośliwościach na początku wypowiedzi) choć to dziecinada ale to Pani wolno jednak zaraz wojna ?"
Tu mnie pan zaskoczyła... Proszę nie mierzyć wszystkich własną miarką. :)
I na tym zakończmy tę bezsensowną dyskusję.
Pozdrawiam.