drukuj

Czy w Zielonej Górze można w nocy coś zjeść?

Czy w Zielonej Górze można w nocy coś zjeść?

Bardzo dobrze, że w Zielonej Górze nie brakuje restauracji. Nie jesteśmy skazani na fast foody – komentuje Jakub Mauduk, z koleżankami (z lewej) Magdaleną Sokołowską oraz Gretą Onyśków.

Postanowiłem sprawdzić, gdzie w centrum Zielonej Góry można zjeść wczesnym rankiem oraz późno w nocy.

Większość miejsc, w których możemy dostać coś do jedzenia otwarta jest od godziny 10.00-11.00 do godz. 22.00-23.00. Są to wszelkiego typu restauracje (chińska, indyjska), bary, pizzerie, budki z fast foodem.

 

Jeżeli ktoś chciałby zjeść wczesne śniadanie na deptaku ma do wyboru tylko dwie restauracje: Papu (otwarta od godz. 7.00) oraz Ermitaż. (otwarty od godz. 8.00).

 

Gdy ktoś zgłodnieje późno w nocy może liczyć na „kebaby” przy ulicy Sobieskiego, otwarte do godz. 2.00, oraz na restaurację Kapadokya, otwartą do godz. 24.00.

- Sytuacja taka spowodowana jest niskim zapotrzebowaniem na usługi gastronomiczne w środku tygodnia, ludzie dopiero w weekendy wychodzą w miasto – mówi Dorota Ślusarczyk, kelnerka.

 

Odmiennego zdania jest Aleksander Kaliński, student z Wrocławia – Jestem w Zielonej Górze od tygodnia. Często wychodzę ze znajomymi do klubów. Gdy wracamy w nocy do domu ciężko po drodze dostać coś do zjedzenia.

 

Tak wygląda sytuacja w środku tygodnia, nieco lepiej jest w piątki i soboty. Wtedy lokale otwarte są przeważnie dwie godziny dłużej.

 

 

Zdjęcia

  • Czy w Zielonej Górze można w nocy coś zjeść?
tomako
Autor:tomako

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Szambelan
Szambelan pon., 2010-06-07 13:59

Tak wyglądało w zeszłym roku. Teraz zapewne jest lepiej.

mam taką nadzieję, że publicznie uzyteczny artykuł "tomako" przeczytały Ważne Osoby Odpowiedzialne za promocję Zielonej Góry jako Miasta Otwartego dla Turystów i zarządziły stosowne działania
aby Miły Gość zwiedzający Zieloną Górę Nocą mógł wejść, usiąść, zamówić, posilić się i zadowolony kontynuować zwiedzanie miasta które ma zamiar pokochać bezgranicznie i z wzajemnością.
Pozdrawiam więc Stosowne Służby Prezydenckie.

Szambelan
baszaalbion
baszaalbion pon., 2010-06-07 17:43

To kwestia inwencji samych właścieli

I dodatkowe koszty. Pracownikowi trzeba zapłacić wyższą stawke wg Kodeksu Pracy. Znajac zycie i ekonomie to mało kto się połakomi na nocne godziny. Może wprowadzić dyżury na wzór aptek. Jednak UM powinien to rozwiązać dodatkowymi argumentami np bezplatna reklama itp

www.zlotybrowar.pl (https://www.zlotybrowar.pl)