Czy śmierć ma sens?
Wyszedłem dziś na wieczorny, a właściwie nocny spacer. Pięknie wygląda nasze miasto nocą. Latarnie, oświetlone witryny, tu i ówdzie reflektory podświetlają co ważniejsze obiekty. Zimno, na chodnikach opadłe liście, zbliżające się święto Wszystkich Zmarłych też skłania do refleksji.
Trzech robotników oświetlonych rzęsiście, po przeciwnej stronie ulicy, pod kościołem Najśw. Zbawiciela oświetlona rozproszonym światłem latarni tablica. Na tablicy napis upamiętniający tych, 'którzy odeszli na wieczną wartę składając swoje młode życie na ołtarzu Ojczyzny'. Upamiętniający harcerzy, na tle krzyża lilijka z biało-czerwoną wstążką. Wielokrotnie przechodzimy tamtędy, patrzymy, czytamy, mijamy. Inaczej myślałem, będąc ich rówieśnikiem, gdy miałem piętnaście-siedemnaście lat. Inaczej myślę teraz.
Wtedy, oczywiście, wieża spadochronowa w Katowicach, akcja pod Arsenałem, Tadeusz 'Zośka' Zawadzki, Aleksander Kamiński i jego 'Kamienie na szaniec'. Patriotyzm, walka za Polskę, walka z Niemcami, odwieczny wróg.
A dziś? Pożyłem już trochę, mój syn jest w wieku 'Rudego'. Czy wysłałbym go 'walczyć i umrzeć, jeśli będzie trzeba'? Co się zmieniło w ciągu tych 30-40 lat które minęły od czasów mojej młodości, że nie widzę sensu w umieraniu za ojczyznę? Widzę tragedię tych kilkunastoletnich ludzi, którym dorośli dali broń do ręki. Bo zamiast składać swoje młode życie na ołtarzu, mogli tę Polskę budować. Mogli się uczyć, mogli żyć.
Do zabijania powinni iść ci, którzy swoje przeżyli, nie nieopierzone koguciki. Tablice stawiane poległym w walce dzieciakom zdają się być usprawiedliwieniem i czyszczeniem sumienia tych, którzy ich na śmierć wysyłali.



























Kontakt:
Wszak nie każda śmierć jest bohaterstwem. Ale Polacy gloryfikują
śmierć każdą, nawet samobójczą. Kiedyś, przynajmniej kościół rozróżniał.
...
Dziękuję za artykuł PRZYGOTOWUJĄCY nas do Święta Zmarłych.
Do zabijania powinni iść emeryci i renciści...
tak mało im przecież potrzeba...
a i zaoszczędzi się ździebko chleba...
na kulach napiszmy: "dzieci nie zabijać"...
na bombach: "młodzież proszę omijać"...
ot i paranormalne skojarzenia,..
czego nie zmienia,...
że wojnę na ringu powinni prowadzić,...
bezpośrednio ci którzy ją wywołali...
no trudno...
świerszczyk i tak piąteczkę dowali....
Macieju
Już rok temu Pan Adam Skowroński napisał komentarz
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/swieto-zmarlych-229366.html#comment-...
Chyba nic przez rok się nie zmieniło?
No tak, Wszystkich Świętych, czy Wszystkich Zmarłych?
@Krzysztof Gawryluk:To moje osobiste przekonanie, że spokojnie możemy dołączyć tych, którzy z Kościołem i kościołami nie mieli zbyt wiele do czynienia, a jednak i ich w tym dniu wspominamy, na ich grobach zapalamy znicze, składamy kwiaty.
Dlatego uznając racje Adama Skowrońskiego, osobiście pozostanę przy Wszystkich Zmarłych.
Pozdrawiam,
Najbliższe właściwemu jest określenie
@Maciek Gniazdowski:Święto Zmarłych i nie ma co się oszukiwać, że odwiedzający groby kojarzą ten dzień w sposób o jaki chodzi kościołowi katolickiemu.
...
@Maciek Gniazdowski:Polecam (jak widać 1-2 listopada i u chrześcijan może być Świętem Zmarłych): http://morico-caterpillar.blogspot.com/2011/11/flores-de-los-muertos-kwi...
(i co z tego, że autoreklama? :P)
Zgadzam się całkowicie!
I wielkie dzięki za ten artykuł.
Inna sprawa, że moje prywatne poczucie patriotyzmu zmieniało się w czasie i obecnie jestem w miejscu, gdzie uważam, że nie chwalebna śmierć z bronią w ręku jest istotą miłości do kraju, a uparte wychowywanie dobrego obywatela. Zbyt wielu dobrych, młodych i uczciwych naszych rodaków zginęło w wojnach a zbyt niewielu zostało, by pokazywać, co jest dobre a co złe, co jest piękne, co godne i godziwe i co Polakowi wypada a co nie...
...
Przy okazji - odsyłam do artykułu Strzygi na mmnowasol.pl. Poczytajcie i zobaczcie, co nam ze świąt 1 listopada zostało... http://www.mmnowasol.pl/artykul/wszystkich-swietych-modnych-drozszych-i-...
O już wczoraj czytałam,
@Marek Pakoński:O już wczoraj czytałam, artykuły Strzygi są o tym czego nie chcemy widzieć , bo to burzy nasze poczucie "samozadowolenia". Na uroczystościach ku czci też często bywamy , bo wypada.
Kto powinien umierać ...to już nie nasza ludzka sprawa , dla wierzących wola Pana Boga, dla ateistów ślepego losu.=(
Mocne słowa
i bardzo mądre słowa padły w tym artykule. Niestety, w naszej historii mamy sporo przykładów takich tragedii. Oby się one nigdy więcej nie powtórzyły.
Nic nie usprawiedliwi
śmierci młodych, którzy jeszcze dzisiaj giną w imię ambicji rządzących.
U tych ostatnich na próżno szukać sumienia więc i mowy o oczyszczeniu być nie może.
Artykuł Strzygi jest równie dobry chociaż o innym problemie ale też około
1 - listopadowym.
Maćku, przypomniały mi się słowa generała Pattona " Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją " .
W polskiej mentalności dominuje pogląd, że najwyższą formą patriotyzmu jest gotowość do tego by umrzeć za ojczyznę. Jakże różne podejścia.
Chociaż gen. G Patton powiedział też
" Głupotą i błędem jest opłakiwanie poległych. Powinniśmy raczej dziękować Bogu za to, że tacy ludzie żyli ". Powiedział powyższe słowa w innym jednak kontekście.
Swój pogląd na wojny wyraziłem w artykule
http://www.mmzielonagora.pl/artykul/popatrzmy-na-wojne-w-libii-inaczej-3....
cóż...
myślę, że z perspektywy czasu wszystko wygląda inaczej. Żyjemy w bezpiecznych czasach i możemy się rozwodzić nad śmiercią młodych ludzi by nie rzec dzieci.
Najlepiej gdyby nigdy nie było wojen, waśni i wojska i żaden z nas nie musiał stawać przed takim dylematem.
Zgadzam się z tym co napisałeś i komentarzem Marka, ale jak mówię.... żyjemy w innych czasach ... i całe szczęście