Czy przyjedzie jakaś komisja z Wrocławia, a może aż z Warszawy?
Mający piękną przeszlość (od 1922) grünbergowską i polską (od 1945) gmach jest prawie zabytkiem.
Wiążące koniec z końcem kino praktycznie nie brało udzialu w miejskich (Nesterowiczowych) obchodach zielonogórskiego "winobrania".
Ale kino UCIERPIAŁO, bo imprezy jarmarkowe spowodowały uszkodzenie rogu schodów.
W czasie gdy wydawane są miejskie pieniądze na "pomysły" upiekszające Aleję Niepodległości jakoś placówki miejskie (organizator jarmarku Centrum Biznesu) nie kwapią się aby podesłać fachowca (w randze pomocnika murarza) z wiaderkiem zaprawy cementowej aby posklejał te płytki.
Boję się aby Ważna Policyjno - Ministerialna Komisja z Warszawy, badająca incydent wybijania szyb w pobliskim komisariacie nie wlączyła do sprawy tego gruzowiska.
Panie Tomaszu Misiak - Czy w tej drobnej sprawie mamy czekać do ostatniego wtorku października aby radny Jacek Budzinski podal Urzędowi Miejskiemu ten adres?



























Kontakt: