Czy Prezydent Miasta też odpowiada za ewidentne lekceważenie zasad bezpieczenstwa?
Wiem, że Państwowa Inspekcja Pracy interesuje się zapewnianiem bezpieczeństwa przy pracy na wysokości. I potrafi srogo ukarać mandatem stu, a nawet pięćset złotowym.
I dlatego nie podam adresu tej starówkowej kamienicy.
Ma być na mnie, że wspólnota mieszkaniowa czy ABM się stara, a jakiś dziennikarz obywatelski kabluje?
No, chyba, że poprosiłby o to najważniejszy po Prezydencie Urzędnik Miejski, pan Misiak.
Panu Misiakowi bym zdradził adres i godzinę uwiecznienia tej sytuacji na karcie graficznej.
Ale, czy pan Misiak ma głowę do takich drobnych spraw, jak bezpieczeństwo ludzi pracujących na wysokościach?



























Kontakt: