Czy na stadionie żużlowym dojdzie do katastrofy?
- Nie mogę znaleźć sobie miejsca. Takich rzeczy nie przeżywa żaden klub żużlowy w Polsce... - prezesowi Stelmetu Falubaz Zielona Góra Robertowi Dowhanowi łamie się głos. Bo nowa trybuna K to serce stadionu żużlowego przy ul. Wrocławskiej. Mekka sześciu tysięcy najzagorzalszych kibiców Falubazu. Oni najwspanialej w Polsce tańczą labado. I to z powodu tych jednoczesnych, rytmicznych podskoków wybuchła wczoraj bomba.
Odpalił ją na konferencji prasowej szef Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zielonej Górze Robert Jagiełowicz, który nadzorował przebudowę stadionu. Zapalnikiem było pismo od projektanta nowej trybuny Jacka Kaczmarka. Odnoszące się do orzeczenia technicznego prof. Politechniki Gdańskiej Krzysztofa Wilde.
Specjalisty od oceny stanu technicznego obiektów infrastrukturalnych, który - na prośbę wykonawcy stadionu firmy Alstal - zbadał w kwietniu nową trybunę. O tym, że bardzo drga pod naporem zorganizowanego dopingu kibiców mówiło się od miesięcy.
- Zasadnicze pytanie brzmiało: czy drgania, normalne w przypadku obciążeń dynamicznych, mogą być zagrożeniem dla ludzi - mówił nam Wilde. - Tu nie jestem w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Ale jednoczesne podskoki prawdopodobnie mogą przyśpieszyć starzenie się konstrukcji.
Konsekwencją tych zniszczeń, to już ocena projektanta trybuny, może być awaria albo nawet katastrofa budowlana! - Tysiące osób zsynchronizowane w jeden rytm rozbujają każdą konstrukcję żelbetową. Trybuna sama w sobie jest bezpieczna. Założenia projektowe są zgodne z normami budowlanymi. Ale już nie sposób użytkowania obiektu: w zakresie obciążeń tłumem ludzi. „Labado" nie zostało uwzględnione w obliczeniach - tłumaczył nam Kaczmarek.
Specjaliści budownictwa, z którymi rozmawialiśmy, przyznają: normy budowlane dot. stadionów nie przewidują tego typu nieprzewidzianych obciążeń, co jednostajne podskoki sześciu tysięcy fanów pod dyktando animatora.
- Są wytyczne, ale jest i życie. Każdy obiekt buduje się inaczej. Trzeba przemyśleć, co będzie musiał znosić. Przecież wszyscy wiedzą, że kibice skaczą - dziwi się inżynier, który modernizował stadion żużlowy w Gorzowie. - My od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że kibice żużla to nie słuchacze filharmonii. Przyjęliśmy odpowiednie rozwiązania konstrukcyjne i u nas można skakać do woli.
Ale w Zielonej Górze nie. W związku z tym Jagiełowicz ogłosił: konstrukcja zostanie wzmocniona, ale to potrwa. Wykonawca będzie gotowy do rozmów dopiero po długim weekendzie (Jarosław Szczupak, wiceprezes Alstal Grupa Budowlana rzeczywiście nie podał wczoraj żadnych konkretów). Ale mecz jest w niedzielę.
- I w związku z tym trzeba wyeliminować niekorzystne działanie tłumu - stwierdził Jagiełowicz. - Uważam, że klub powinien poprosić kibiców, by nie tańczyli. A jeśli zaczną, przerwać spotkanie. To nie jest „spychologia", ale ocena, że ja chyba nie jestem władny do takich rozmów.
- Nie wierzę, nie wierzę... Przecież to stadion miasta! - powtarzał roztrzęsiony Dowhan. - Nie wezmę na siebie odpowiedzialności za potencjalną tragedię. W związku z tym podjąłem decyzję: wstrzymałem sprzedaż biletów na trybunę K. Dziś pomyślę, co dalej.
AUTORKA: Katarzyna Borek
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



























Kontakt:
Skandal!
No i trybuna zamknięta :( Ktoś powinien za to odpowiedzieć . Mamy Drużynę na DMP Najlepszych kibiców a stadion i organizacja... DNO. Bardzo dobrze ze prezes zamknął trybunę i nie naraża zdrowia i życia ludzi ale kubicki i jagiełowicz powinni za to odpowiedzieć jednego wyrzucić z miasta i niech rządzi w swojej szprotawie a 2 do wiezienia za narażanie życia ludzi !
Hmm...
Jak nie problem z organizacją imprezy masowej, to zagrożenie katastrofą budowlaną na nowej trybunie... Ciekawe, co jeszcze są w stanie wymyślić możni anty-żużlowi i anty-Prezesowi, będący na szczytach miejskiego szczebla władzy... Oby tak dalej panowie... Oby do wyborów... A później macie upragniony, zasłużony urlop ;]
Panie Prezesie Robercie, cierpliwości, wytrwałości i siły na to wszystko! Proszę pamiętać, że każdy kolejny weekend przybliża Falubaz do kolejnego złota! ;]
Pozdrawiam.
Proszę zwrócic uwagę, że o problemie pisałem rok temu!
W artykule z dnia 13 maja ub.r. pt "Trybuna niezbepieczeństwa" (tu link: http://www.mmzielonagora.pl/artykul/trybuna-niebezpieczenstwa-128268.html ) zwróciłem uwagę na wątpliwości, które miały miałem, obserwując ostatni etap budowy obiektu. Napisałem o przyczynach, które moim zdaniem mogły nieśc zagrożenie dla tysięcy ludzi, którzy tam siedzieli. Napisałem w tamtym artkule, że nie usiądę na nowej trybunie i faktycznie nigdy na niej nie siedziałem.
Żałuję, że w tamtym czasie nikt nie wziął poważnie tego co napisałem.
A co ktoś miał brać poważnie z tamtego artukułu?
@AmIright:Poddawanie w wątpliwość rzetelność wykonawcy?
Bo o zagrożeniach z powodu przeciążeń dynamicznych jakoś ani słowa tam
nie znalazłem.
Na prośbę wykonawcy stadionu, firmy Alstal zbadano trybunę,
i wyszła kicha obnażająca brak przewidywania projektantów,
inwestora i wszystkich świętych.
Jak wyjdzie, że to wykonawca coś sknocił, wtedy można tamten sprzed roku
artykuł przypomnieć, jako przepowiednię Nostradamusa. :P
Trzeba się cofnąc pamiecią
@Bogusław_ZG:do tamtego okresu Panie Bogusławie. To nie była przepowiednia tylko obserwacja faktów. A fakty były takie:
a) długa zima w trakcie której nie powinno się budowac,
b) opóźnienie wykonawcy Alstal, który później gonił na złamanie karku żeby zdążyc
c) klubowi i miastu zależało na tym, żeby na łapu capu dokończyc budowę przed pierwszym meczem
d) zaskakująco szybkie odbiory budowli przez wszystkie własciwe służby
Pan Panie Bogusławie jest zupełnie niezorientowany, powtarzając za niebyt oddającym rzeczywistośc materiałem prasowym stwierdzeniem: "Na prośbę wykonawcy stadionu, firmy Alstal zbadano trybunę". Co do winy projektantów, znając realia budowania to mam swoje zdanie, które za jakiś czas wyjdzie na jaw.
Proszę mnie nie pomawiac o przepowiednie, gdyż swoje wnioski wysuwałem na podstawie obserwacji i faktów, które były w tamtym czasie dostępne.
Nie napisał Pan o wytrzymałości trybuny na przytupy kibiców
@AmIright:I o tym jest mój post. :)))
Pozdrawiam
nie bardzo rozumiem
jak budując czy też przebudowując taki obiekt nie bierze się pod uwagę min. obciążeń wynikających z rytmicznych podskoków kibiców?
Nie wiem czy śmiać się czy płakać i nie wiem czy nie jest to sprawa której powinien przyjrzeć się prokurator. Ktoś zaakceptował ten plan, ktoś nadzorował budowę ...itd.
Nie wiem czy "akcja" wymierzona jest "przeciw Prezesowi" ale zapewne jest mocno spóźniona, ewentualnie może Prezes mieć pretensje do różnych ludzi i chyba troszkę do siebie, że nie zgłaszał problemu, nie krzyczał głośno, że z budową jest coś nie tak. Nie wiem ... może to robił.
Tak czy siak znowu kibice są najbardziej pokrzywdzeni.
Bezpieczna
,, Ta trybuna jest całkiem bezpieczna pod warunkiem że się na niej nie skacze.' Tak jeden z rozmówców ( nie zapamiętałam nazwiska) powiedział w Radio - Zachód . Nic dodać,nic ująć. Barbara N.
Tenu Panu już dziękujemy....
Komuś zależy w tym mieście na tym aby Falubazowi wsadzać bez przerwy kij w szprychy. Władze miasta ośmieszyły się. O tym będzie się pisać w ogólnopolskich mediach. Może i dobrze. Dostanie się najwyższym władzom w tym mieście w skórę, gdyż sobie na to zasłużyli. Bez żużla Zielona Góra nic nie znaczy. Tu nic więcej nie ma. Nic więcej się nie dzieje, a władze miasta wbijają sobie samobójcze bramki. Nie dość, że miasto nie dało klubowi ani złotówki na bieżący sezon to jeszcze władze miasta naraziły klub na poważne straty finansowe w związku z niebytem nowej trybuny. Niech teraz prezydent miasta ze swojej kieszeni pokrywa te straty! Wszyscy się nauczyli lekceważyć czyjąś pracę? W tym mieście liczy się bylejakość! Kogo będą interesowały jakieś wypociny władz miasta, że trudno i się stało? Jesteście winni to pokryjcie straty. Włodarze klubu nie są od strofowania kibiców by nie skakali na trybunie. Niech to robi Pan Jagiełowicz. Zresztą temu Panu już dziękujemy i czekamy na zwolnienie z pracy. Widać, że ludzie pochodzący z lewicy nie nadają się do rządów w tym mieście. Oni tkwią w siermiężnych czasach i nie mają szacunku dla ludzkiej pracy i pieniędzy podatników. Ja współczuje prezesowi klubu żużlowego, że musi się zmagać z takimi niekompetentnymi osobami jak zielonogórska władza. To po prostu nieudacznicy!
No to pojechał Pan po bandzie
@ErikO:No to pojechał Pan po bandzie stawiając tezę ,że bez żużla Zielona Góra nie istnieje. Mam pytanie czy władze miasta nie konsultowały planów technicznych budowy trybun w klubem. Chyba były konsultacje i w tedy nikomu to nie przeszkadzał . Teraz Pan Dowhan podnosi krzyk , a gdzie byli na etapie projektowym.Nie jest sztuka prowadzić klub za pieniądze od miasta- niech klub stara się o sponsorów , prowadzi działalność gospodarczą bardziej dochodową niż sprzedaż szalików / postawi stacje paliw Z CENAMI KONKURENCYJNYMI , Pan tez nie szanuje pracy innych osób wypisując takie teksty.
Co do włodarzy klubu to on też nic nie robią w tej materii gdyż trzeba by tylko przenumerować sektory i na nową trybunę posadzić kibiców bardziej spokojnych - klub kibica na 2 łuk- ale to trudne.
Na moje oko, to projektant ma obowiązek
brania takich obciążeń pod uwagę, nie prezydent czy prezes.
http://www.youtube.com/watch?v=Td45mwqEjAg&feature=related
Chyba że projektant brał, a inwestor zażądał tańszych rozwiązań.
Jedno jest prawie pewne, jeśli badania potwierdzą małą wytrzymałość trybuny
to ktoś za to beknie, i nie będzie to prezes Falubazu. :))
Wywoływanie "odpowiedzialności" prezesa to próba ratowania własnej dupy.
Brał czy nie brał to niema
@Bogusław_ZG:Brał czy nie brał to niema nic do rzeczy gdyż są przepisy obowiązujące projektanta gdy projektuje budowle . Z tego co się orientuje to bierze się pod uwagę wiatr , śnieg i i i inne parametry. Co do winy to należy poczekać a nie ferować wyrok. Nikogo nie wywołuję do odpowiedzialności i nie ratuje jak Pan napisał tylnej części swojego ciała.
Nie o Pańskie cztery litery mi chodzi :)
@Grunberg:Gdzieżbym śmiał? Nigdy! Nie Pan pierwszy wspomina o prezesie. :)
O ogólne przyzwyczajenia rządzących, polityków, producentów, i w ogóle.
Jak się buty zgłosi do reklamacji to często można otrzymać odpowiedź;
Buty nie mogą być przyjęte do naprawy gwarancyjnej... bo były używane. :)))
;)
Bardzo podoba mi się pomysł postawienia stacji paliw z cenami konkurencyjnymi. Wtedy społeczność zielonogórska, bywałaby w okolicy W69 tak często jak - nie przymierzając - w tesco ;] Klub Kibica na drugi łuk? Sądzę, że jest to raczej 'takie proste, że aż trudne' z nieco innych względów niż jedynie konstrukcyjne, ale oczywiście - ma Pan prawo do własnej opinii i ja ją szanuję.
Idąc dalej... Sądzę, że wina leży jak zwykle w środku całej sprawy ;/ Co zrobi Prezes, Klub, Prezydent czy też cała ta Jego urzędnicza 'Armia Zbawienia' obecnie, to i tak większego znaczenia raczej nie ma dla problemu zasadniczego (moim zdaniem), którym jest w tym wypadku brak połowy kibiców na stadionie. Na ostatnim meczu brakowało mi też prawdziwego dopingu do jakiego przywykłem. Ani mnie interesują gwizdy pod adresem Prezesa i Zarządu Klubu, ani tym bardziej okrzyki i przyśpiewki kibicowskie 'tuningowane' na system anty-Prezydencki. Najistotniejsze było, jest i będzie - dla mnie - widowisko sportowe, które na szczęście w minioną niedzielę dało się zaobserwować. O ile jednak przyjemniejsze by się ono stało dla takiego szaraka jak ja, gdyby nie 'wojna na górze' ;/
Pozdrawiam.
Panie Błażeju jeśli się tak
@Błażej Kowalczyk:Panie Błażeju jeśli się tak mogę do Pana zwracać.Pomysły to była moja ironia dotycząca władz klubu gdyż rękoma , głosami , sympatią kibiców robi się małomiasteczkową politykę.
Do mnie wystarczy po imieniu.
@Grunberg:Nie widzę problemu ;) Ośmielę się nawet stwierdzić, że owa ironia ma wiele znamion sensu i wobec czasu i okoliczności, byłbym się w stanie nawet pod nią podpisać.
Chciałbym tylko abyśmy nie zapominali, że winą za grzech zaniechania przy trybunie K, nie można obarczać jedynie władz Klubu, ale też tzw. 'funkcjonariuszy miejskich'.
Niestety najbardziej ten problem dotyka obecnie Kibiców, oraz w drugim rzędzie klubową kasę, ale... to już zupełnie inna historia.
Pozdrawiam.