Cztery Metry Od Chodnika na Rock Nocą
... w sierpniu dwa tysiące ósmego roku spotkało się czterech ziomków krasnalitów. w podziemiach świebodzińskiego domu kultury dochodziło do różnorakich popełnianych muzycznie tworów. grywali oni wszędzie, gdzie zostawała wykreowana ku temu sposobność... jak widzicie zapowiada się interesująco, zapraszamy na koncert, wstęp wolny !!!
... Grywali oni wszędzie, gdzie zostawała wykreowana ku temu sposobność. ich gęby rozszerzały się od bananów, które rosły wprost proporcjonalnie do aprobaty społecznej na to, co robią. ale chcieli stale powiększać elastyczność swoich mord i szukali brakującego ogniwa, które mogłoby wypełniać pewną pustkę, która zauważalną była. Było podejmowanych wiele prób łączenia ich muzyki z różnymi instrumentami i ludźmi, jednakże przeszkadzała temu czasem ludzka głupota, a czasem zwyczajowe życiowe powody, tak samo niezależne od nas, jak ta właśnie głupota. Aż przyszedł czerwiec dwa tysiące jedenastego roku i znalazł się dredziarz krasnalarz z saxofonem. od tej pory płyną szybciej i nurkują głębiej.



cztery metry od chodnika - bratnia dusza (zielona góra - 4 róże dla lucienne)






















Kontakt: