Członkowie i sympatycy klubu FOTOX we wsi Kłopot
Kłopot zasłynął w Polsce z największej liczby bocianów. Rok temu było ich tam ponad 50. Niestety, nie wszystkie w tym roku wróciły do swoich gniazd, co bardzo martwi mieszkańców tej dużej, ładnej i bardzo zadbanej wioski, położonej 11 km od Cybinki.
Wieś znajduje się na terenie Krzesińskiego Parku Krajobrazowego, nad Odrą. Jest w niej Muzeum Bociana, wieża widokowa, a za pomoc bocianom, wieś Kłopot otrzymała z rąk Prezesa Zarządu Głównego LOP certyfikat na używanie nazwy „Bociania wioska".
To tam wybrali się dzisiaj członkowie i sympatycy jednego z trzech klubów działających przy ZUTW, klubu FOTOX prowadzonego przez Stanisława Matuszewskiego (MM-kowicz - Stan), znanego fotografującym MM-kowiczom chociażby z wykładu w Dromaderze i ładnych zdjęć.
Jechaliśmy tam kilkoma samochodami. Na miejscu szef klubu omówił z nami warunki fotografowania i podpowiedział, jakie najlepiej ustawić parametry w aparacie, żeby były udane zdjęcia. Jego działania, jak sam mówi, zmierzają do tego, żeby miłośnicy fotografii poczuli radość z fotografowania, żeby byli zadowoleni ze swoich zdjęć i żeby podobały się innym.
Z tego, co ja obserwuję, widzę, że małymi kroczkami osiąga założony sobie cel. Zdjęcia członków tego klubu, z wystawy na wystawę są coraz lepsze. Wiedzę teoretyczną, jaką przekazuje im S. Matuszewski starają się wykorzystywać w praktyce.
Kibicuję temu klubowi, jak i dwóm pozostałym i staram się od nich, jak najwięcej sama nauczyć.
Mój aparat sprawiał mi dzisiaj w Kłopocie, nomen omen, wiele kłopotu. Dopiero po powrocie, w domu zobaczyłam, że miałam b. źle ustawioną kompensację ekspozycji, wręcz przestawioną.
Ale nie ma co się usprawiedliwiać, mea culpa.
Zdjęć zrobiłam dużo i do zaprezentowania na MM-ce trochę ich wybrałam. Na pewno inni też pokażą.
To był bardzo fajny plener.
Pogoda wyśmienita, bociany urokliwe. Co one nie wyprawiały? Ich zaloty były zadziwiające. Klekotanie, puszenie się, całowanie, były też "momenty"...
Fotografującym dopisywały humory. Oprócz zdjęć zwiedziliśmy okolicę. Doszliśmy na zniszczony podczas wojny most, który łączył wieś Kłopot z Eisehuttenstadt. Odwiedziliśmy ornitologa p. Pawła, który bardzo zapraszał na Dzień Bociana - 21. maja, obiecując oprowadzenie po okolicy i pogadankę oraz dużo imprez we wsi.
Dziękuję klubowi FOTOX za możliwość uczestniczenia w dzisiejszym plenerze.
* * *
Zobacz nas na facebooku:
strona portalu Moje Miasto Zielona Góra
strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra



































Kontakt:
super fotki
super fotki
Świetne
Jak miło się te ptaki ogląda.
udały Ci się
te bociany
Do Kłopotu warto pojechać
na Dzień Bociana. Myślę, że powtórzycie wyjazd. Warto.
W Kłopocie byłem dwa razy, w tym 4 lata temu na dwudniowym święcie, oczywiście rowerowo. Przeglądałem dzisiaj archiwum, sentymentalne wrażenia wróciły.
Pozdrawiam i namawiam na powtórny wyjazd.
Drobna zamiana
Zmieniłam dwa zdjęcia grupowe. Ich autorem jest Stan.
Ładne zdjęcia
było warto jechać, wrażenia i to co upolowałyśmy cieszy..:))
Świetne zdjęcia,
mnie się najbardziej podobają: 1, 2 i 7.
Nie miała baba Kłopotu, pojechała na bociany...
podobają mi się zdjęcia 2, 4, 6, jak i sam zwyczaj numerowania zdjęć w artykule - szybko i konkretnie można odnieść się do każdego.
Mój numer jeden to zdjęcie numer dwa.
Mnie też
@Maciek Gniazdowski:Przyznaję, że też nr 2 najbardziej mi się podoba. Ile to stania było pod gniazdami, żeby coś fajnego uchwycić. Podaję link do innych moich zdjęć z tego pleneru: https://picasaweb.google.com/bogusia8/BocianyKOpot?feat=directlink
A tutaj kilka zdjęć mojego
A tutaj kilka zdjęć mojego autorstwa sprzed kilku lat http://bronek.pxd.pl/album/463/1/bociani-festyn-10052008r
Plener udany! :)
jedyneczka jest cudowna, szkoda, że nie widzę tego w większym rozmiarze.
Do Jany
@Jana:Dziękuję, Pani zdanie jest dla mnie ważne, bo robi Pani piękne zdjęcia. Proszę wejść do albumu zdjęć z bocianami, link podałam w komentarzu powyżej.
:)
@Bogusia:z pełnej galerii typuję 21 oraz 47. szczególnie 21 :)
grupa bociano-łowców wyglądała na "uzbrojoną" w 100% :)
...
Tutaj najbardziej podobają mi się zdjęcia nr 1, 2, 4, 6, 7 - moim skromnym zdaniem oczywiście. Ma pani rękę i oko na fotograficzne zbliżenia.