Co wydarzyło się w Biedronce w Czerwieńsku?
Co można stwierdzić na miejscu to zamkniętą Biedronkę i napis na drzwiach " Zamknięte do odwołania" na parkingu przed biedronką stoją samochody firmy budowlanej oraz pogotowia telekomunikacyjnego, zaglądając przez szybę można zauważyć dziury w podwieszonym dachu, trochę bałaganu na ziemi, wykrzywione półki z towarem (chyba pod wpływem ciężaru, który spadł.
Choć nic nie widać, nasuwa się wniosek, że sprzątnięto to co spadło, i wbrew temu co mówią ludzie, nie zawalił się dach ale to wygląda jakby spadły tylko jego pewne elementy, przebijając podwieszony sufit.
Ludzie, a raczej ekipa remontowa, będąca na dworze przed Biedronką, nie chciała udzielić mi żadnych informacji. Zostaje słuchać tego, co ludzie mówią, ale jak było i jak jest, odpowiedzi na te pytania nie uzyskałem.

























Kontakt:
Czyli potrzebne kaski
Wygląda na to, że oprócz patrzenia na półki i pod nogi, trzeba również obserwować stropy. Czy cos takiego sprawdza jakaś słuzba państwowa?