drukuj

Co to jest Czerwona Weranda?

Kategorie:
Tagi:
Ostatnio polską prasę obiegła informacja o incydencie nie tyle artystycznym co polityczno-wulgarnym gdy wszechmocna zielonogórska radna miejska zaproponowała zagranicznym artystom „-Sp...cie do lasu”. Przybliżę to miejsce.

Musiał to być „INCYDENT” na tyle ważny, że Prezydent Miasta Wojewódzkiego wykupił pół strony w lokalnych gazetach aby zamieścić przeproszenie.

Od lat istnieje na zielonogórskim Starym Rynku takie „ustrojstwo” zapisane w urzędowych dokumentach jako „ogródek piwny”. Właścicielem jest aktywny i pomysłowy organizator imprez parakulturalnych Aleksander Bruno K. Nazwisko zataiłem z powodu że taki jest polski, urzędowy obyczaj wobec osób którym grozi prokuratorskie a nawet sądowe molestowanie.

Pan Aleksander Bruno K. swoim aktywnym postępowaniem podpadł na razie najmocniejszej w Zielonej Górze radnej i niebawem podpadnie pod paragrafy. Już odwiedziła go ekipa Straży Miejskiej uzbrojona w cyfrowy aparat fotograficzny. O tym niebawem.

Teraz wyjaśnię nazwę „Czerwona Weranda”. Przeciętny ogródek piwny jest ogrodzonym kawałkiem chodnika (w Zielonej Górze jest to deptak) na którym ustawiono stoliki z fotelikami albo długie stoły z ławami. Jest też najważniejszy „budyneczek” czyli kiosk ze sprzedawcą serwującym piwo. Uzupełnieniem ogródka piwnego jest ubikacja jakże potrzebna dla konsumentów piwa będącego napojem wybitnie moczopędnym.

W przypadku „Czerwonej Werandy” jest o wiele inaczej. Ustawiona na podwyższeniu podłoga z prawdziwych drewnianych desek jest ogrodzona belkami niczym weranda domku myśliwskiego. I najważniejsze to jest zadaszenie. Ma ono kształt czterospadowych namiotów z jakiegoś błyszczącego tworzywa w kolorze zdecydowanie czerwonym. I dlatego nazywam to ustrojstwo „Czerwoną Werandą”.

Teraz robię przerwę a o dalszym wyposażeniu i szczególnej lokalizacji napiszę niebawem bo to są sprawy zakłócające sen wszechwładnej miejskiej radnej.

Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać