Bogatynia po wielkiej wodzie


7 sierpnia 2010 roku to data jaką mieszkańcy Bogatyni nie zapomną do końca życia. Data ta również przejdzie do historii tego miasta. To tego dnia, we wczesnych godzinach rannych z oberwanej chmury spadło tak dużo deszczu ile w normalnych warunkach pada przez 2 miesiące.
Miejscowy potok Miedzianka zamienił się w rwącą rzekę. Zostało zniszczone 75% powierzchni tego miasta. To był prawdziwy kataklizm. Miasto poprosiło o pomoc.
Patryk Cieliński nie pojechał tam z wizytą fotoreporterską. On tam pojechał wraz z 4 Zielonogórskim Pułkiem Przeciwlotniczym stacjonującym w Czerwieńsku by pomóc mieszkańcom.
Przy okazji udokumentował tą straszną tragedię.
Jego wspaniałe fotogramy możemy oglądać na wystawie „Bogatynia po wielkiej wodzie" w Muzeum Ziemi Lubuskiej od wczoraj.
Naprawdę warto zobaczyć, żeby uświadomić sobie co to znaczy powódź. Jak ogromne zniszczenia niesie z sobą.
Wystawę zorganizowali:
Wydawnictwo Prywatne FTF - Florian Tadeusz Firlej
Muzeum Ziemi Lubuskiej
Wystawa sponsorowana przez Miasto i Gminę Bogatynia
A tak na marginesie Patryk Cieliński to siwymortis wszystkim nam znany z nagród w Foto-Day'ach
Fotogramy autorstwa Patryka Cielińskiego, a FOTOKADR tylko sfotografował.


























Kontakt:
Basiu, zdjęcia w tekście są
Basiu, zdjęcia w tekście są Patryka Cielińskiego, czy Twoje? Domyślam się, że są to Twoje zdjęcia oryginalnych zdjęć z wystawy. Podpisy w rogu mogą być jednak mylące dla niewtajemniczonych.
Zdjęcie z aparatu zdjęcie z wystawy przedstawia,...
a wszytko to mój monitor oprawia,...
tylko ACTA wie,...
gdzie i komu,...
policja ma wpaść do domu,... ;((((
Myślałam, że to oczywiste
piszę o wystawie fotograficznej Patryka to oczywisteże zdjęcia Jego, jednak napis rzeczywiście może mylić.
Dopisałam zdanie do tekstu.
Rozbawiło mnie gdy jeden z zapowiadających ujawnił, że na pomoc
Bogatyni pojechał żołnierz Patryk Celinski z pancerniakami z Międzyrzecza.
Do czego prowadzi likwidacja powszechnego obowiązku wojskowego. Polscy mężczyźni odróżniają myśliwce amerykańskie a czołgu od armaty to już nie. Bo co to jest "działo samobieżne" to tylko Maciek Gniazdowski wie. No i ja.
A wystawa interesująca choć takie smutne fotosy nawet przerażają siłą żywiołu.
co również może być prawdą, Szambelanie ;-),
@Szambelan:nie tylko żołnierze z Czerwieńska byli w Bogatyni.
Pancerniacy z Międzyrzecza są szerzej znani jako uczestnicy pozakontynentalnych wypadów, stąd może i niedocenienie roli pułku z Czerwieńska. Ach, gdyby Patryk wystąpił w mundurze galowym z odznaką jednostki, pomyłki by nie było ;-).
Po wielkiej wodzie w Bogatyni
Poruszające świadectwo potęgi wielkiej wody.
Wielka woda uczy nas pokory.
Barbara N.
przeniesienie praw autorskich
Zdjęcie czyjejs pracy nie można podpisać swoją nazwą. Jest to niezgodne z prawem przeniesienie rpaw autorskich i wprowadzanie w błąd, opis na końcu niezbyt pomaga tym którzy niedoczytali.
Siwemu jak najbardziej gratulujemy, cieszę się bardzo że również z nim współpracowaliśmy i mieliśmy okazję oglądać jego zdjęcia z imprez oraz gwiazy na freeNight.pl :)
Życzę dalszych sukcesów !
Niezla zmyła z tymi podpisami...
Byłem przekonany o autorstwie FOTOKADRU...
w tekście było wyraźnie
@makusyn:o wystawie fotograficznej, o otwarciu, to chyba jest jednoznaczne, że relacjonuję.
już jest w porządku
zrobiłam to dla wszystkich, żeby mogli sobie wyobrazić skalę zniszczeń.
Ot,... i powiem jak Kiepski,....
d..., d..., d...,
jak żółwia "skorupa",...
czepiają się niczym koksownika,...
kto,...???
nie wnikam,...
obejrzeć było można,...
a teraz d..., d..., d...,
jak żółw bez kręgosłupa,...:(((((
wyjątkowy przejaw przerostu
wyjątkowy przejaw przerostu ambicji w kontraście z wyjątkową skromnością i talentem autora znakomitych zdjęć którym jest pan Cieliński.
Bogdan Jan Springer
lepszy wyjątkowy przejaw ambicji i coś robić
@Axel2801:jak odezwać się by obrażać.
Pana Cielińskiego za swoją nieuwagę bardzo przepraszam.
Ja tam
@barszczewska:Twój "przerost ambicji", jeżeli chodzi o zdjęcia, pochwalam. Też bym takowy chciała mieć.
Rzeczywiście pieczątka mogła zmylić i nie była potrzebna, ale już jest OK. A złośliwości? Skąd ja je znam? Dziękuję za tę relację.
Panie Bogdanie, jak znam Basię,
@Axel2801:to uważam za niemożliwe, by próbowała sobie przypisać zdjęcia Patryka. Pozostawienie znaku wodnego wynikło raczej z nieuwagi i błędu, który to jak najszybciej starała się poprawić, dopisując zdanie pod koniec artykułu.
Nieraz staramy się działać szybciej, niż bezpieczniej, za co potem ponosimy skutki. Jeśli jednak ta mała awanturka skłoni kogoś do odwiedzenia wystawy, to będą to chwalebne skutki drobnego błędu.
Wystawy jeszcze nie widziałem, sądzę jednak, że przed jutrzejszym Foto-Dromem zdążę. Wtedy spokojnie spojrzę w oczy Patrykowi ;-).
Pozdrawiam,
Panie Axel,...i liczb parę,...
gdzie tu Pan widzi "przerostu parę"...???
jest sprawozdanie,...
są i zdjęcia z niego,...
podpisuje się zdjęcia "kolego",...
Pan swoje także,...
a że podpis jest w kadrze,...???
to Panu "cosik" przeszkadza,...???
to świerszczyk doradza,...
aby i Pan sobie tak aparat ustawiał,...
choć na siłę nie będę namawiał,...
he he
ale szum- nie potrzebna " Akta" wszystko pod kontrolą czujnych obywateli
No i tym sposobem zostaną na MM-ce
same kwiatki, żabki, i dziury w chodnikach.
Strach robić fotkę ratusza, bo ktoś w tle dojrzy szyld sklepu, a inny się przyczepi;
przecież to nie ty go zbudowałeś. :))))
Okazuje się jednak, że "ulubiona większość" nie czyta tekstów a tylko ogląda fotki.
Dowodem tego były wielokrotnie zadawane pytania o coś ze zdjęcia, gdy odpowiedź na takie pytanie była w treści artykułu. Eeeech...
Żałuję
że usunęła Pani zdjęcia z artykułu, gdyż w pierwotnej wersji wizualnie wyglądał zdecydowanie ciekawiej, bardziej przybliżał wystawę.
Ale rozumiem...
Natomiast zdjęcia p.Patryka wywołały we mnie dużo refleksji.Uważam, że oddają w pełni wielkość zniszczeń, nastroje i postawy ludzi . Wystawa jest bardzo ciekawa i warta obejrzenia.
We wrześniu 2010, jadąc na wycieczkę, przejeżdżaliśmy przez obrzeża Bogatyni. Prawie wszyscy uczestnicy wycieczki z nosami przyklejonymi do szyby autobusu tylko wzdychali "och, jakie zniszczenia". Dzisiaj, dzięki tej wystawie, wiem, że to co ja zobaczyłam to już był "piękny' świat w porównaniu z pierwszymi tragicznymi dniami .
Gratuluję, raz jeszcze, p. Patrykowi wystawy tak wartościowych zdjęć.
Pozdrawiam, Anna
Przede wszystkim chciałbym
Przede wszystkim chciałbym bardzo wszystkim podziękować za miłe słowa oraz za przybycie na wernisaż.
Pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie podpisanych zdjęć. Rzeczywiście mogły one wprowadzić w błąd. Jednak jestem przekonany, że Pani Barszczewska nie miała złych zamiarów. Zreflektowała się i poprawiła, więc temat uważam za zamknięty.
Mam jeszcze małą uwagę: w tekście zakradł się błąd - pojechałem tam z 4 Zielonogórskim Pułkiem Przeciwlotniczym w Czerwieńsku.
Tych, którzy jeszcze nie mieli okazji obejrzeć zdjęć na żywo serdecznie zapraszam do muzeum :)
He,... he,... widzę że "fotografia" "skromnością" nie grzeszy,..
ot, za bardzo nie "wkurza",... raczej troszki "śmieszy",...
tak na marginesie, że się grzecznie spytam,...
i do końca historii wyprawy się dopytam,...
autor tam pojechał by wspomagać,... a przy okazji zdjęcia zrobił,...???
czy wyjeżdżając, tylko do zdjęć się sam sposobił,...????
pytanie to tu stawiam,... boć tu ważne jest,...
jak obierać te zdjęcia,... z 'uczuciem" czy bez,...???
Jakoś tak niezręcznie wyszło
@swierszczyk:Jakoś tak niezręcznie wyszło popieram świerszczyka tyle hałasu o podpis a przecież chodzi o tragedie ludzi. Przykro się jakoś zrobiło, kto interesuje się fotografia ten przeczytał zapowiedź wystawy była na MM -ce. Kogo bardziej obchodzi temat ten zapewne nawet nie zwraca uwagi na to kto fotografię wykonał- nie wielu znam ludzi ( nie fotografów) , którzy z zapartym tchem czytają podpisy pod fotografiami.
Tak więc to ludzie i ich tragedia jest ważniejsza a tak ....=((
odpowiedź nie jest ukryta
@swierszczyk:odpowiedź nie jest ukryta między wierszami, więc wystarczy z samym tekstem się zaznajomić - Pani Barszczewska już o tym dość jasno "w środku" wspomniała
Ten bładzi kto nie pyta,...
@siwymortis:widzę, że odpowiedź jest nie ukryta,...
tak zapytałem,...
bo taką wewnętrzną potrzebę miałem,...
z dyskusji wynikającą,...
co bardziej ważne,...
no ale widzę, że tylko drażnię,...
wiec wycofuję pytanie,...
z dyskusji już mi odpowiedziano na nie,...
PS. pytanie było do autora wystawy ..
jak to ON odbiera,...
no ale już nie będę się spierał,...
widzę, że od tematu ważniejsze piksele,...
ot,... tyle tylko,... a jednak tak wiele,..
Jeśli zaczynem do niemiłych
Jeśli zaczynem do niemiłych komentarzy był mój wpis, to bardzo autorkę artykułu przepraszam. Nie podejrzewałam ani przez moment o próbę przypisania sobie cudzej pracy. Chciałam tylko zwrócić uwagę na niedopatrzenie, które ktoś nieżyczliwy mógłby poczytać jako działanie z premedytacją. Moje uwrażliwienie pewnie było wynikiem ostatniej dyskusji o A.C.T.A.
Zapomniałam o nowej funkcji na MM-ce, czyli o możliwości umieszczenia komentarza w profilu użytkownika, zamiast pod artykułem. Gdybym z niej skorzystała, nie byłoby kolejnej niemiłej wymiany zdań nie mającej związku z tematem artykułu. Mam nadzieję Basiu, że mi wybaczysz.
nie mam Ci co wybaczać
ani przez chwilę nie pomyślałam o złośliwości z Twojej strony. Myślałam jednak, że fajniej by było gdybyś zadzwoniła, ale wiem również, że nie masz mojego telefonu. O nowej funkcji mm-ki też nie wiedziałam i dalej nie wiem jak to funkcjonuje i gdzie to jest. Meg, nie przejmuj się i nie czuj się winna, ja całkiem dobrze radzę sobie z takimi nalotami. Z doświadczenia wiem, że kąsają................................. jednak nie powiem co myślę, ale na pewno już niedługo coś o tym napiszę bo ostatnio bardzo jestem kąsana
zwrócę uwagę iż sepia z tego
@barszczewska:zwrócę uwagę iż sepia z tego zdjęcia (skadrowanych fotogramów!) może również być dość mylnie odebrana, nie wiem czy odebrać to jako dodatkowy zabieg artystyczny czy źle balans bieli dobrany...
nie dobierałam żadnego balansu bieli
to ja pokazuję mój odbiór wystawy. Nawet sfotografowanie fotografii nie jest Twoją fotografią. Wiadomo, że nie prezentuję moich możliwości tylko zdaję relację. Przecież do każdego mojego zjdjęcia Twojego zdjęcia można się przyczepić i to bardzo.
Fotografowanie w ciepłym świetle żarówek obrazu czarno-bialego daje sepię bez żadnej dodatkowej obróbki, ale być może pomogłam.
To jest moja relacja i błędem było tylko zostawienie napisu wodnego.