Bestie zabiły kota
Zwierzęta nie mogą czuć się bezpiecznie w naszym mieście. W niedzielę 7 marca w okolicy ul. Sucharskiego przy kwiaciarni anonimowy przechodzień znalazł zwłoki kota. Natychmiast zaalarmował Inspektorat TOZ w Zielonej Górze. Na miejscu okazało się, że oprócz zabicia zwierzęcia sprawcy zniszczyli także domek gdzie przebywały koty pod opieką karmicieli. To już czwarte takie zdarzenie w tym roku na Sucharskiego.
- Świadczy to o narastającym zdziczeniu obyczajów. W takich sytuacjach jesteśmy bezradni. Oczywiście interweniujemy, ale mieszkańcy nie chcą z nami współpracować. Najpierw donoszą na sąsiada, a potem odwołują zeznania – ubolewa Rafał Janek, Inspektor Okręgowy Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Zielonej Górze.
Janek przywołuje inne przykłady bestialstwa wobec teoretycznie najlepszych przyjaciół człowieka. Nie tak dawno na ul. Braniborskiej ktoś z premedytacją przejechał kota. Zwierzę skonało w męczarniach.
Byłem na ul. Sucharskiego i chciałem się czegoś dowiedzieć od mieszkańców. Wróciłem z niczym. Może rzeczywiście nic nie widzieli, tym bardziej, że do okrucieństwa najprawdopodobniej doszło nocą. Jedna rzecz rzuciła mi się w oczy, mnóstwo pijanej młodzieży i te ironiczne uśmieszki, kiedy spytałem ich o to zdarzenie.



























Kontakt:
do ciężkiej cholery, komu te
do ciężkiej cholery, komu te koty przeszkadzają?? nie lubisz kotów - ok, ale nie męcz ich, nie rób krzywdy!!