drukuj

Babie Lato, a stworzył je mężczyzna

...uśmiech bezcenny=)

Czy na Winobraniu można jeszcze dostać coś za darmo? Już myślałam, że za wszystko trzeba płacić, a szczególnie, gdy handlujący patrzą podejrzliwie na osobę z aparatem na szyi - bo niby co, za darmo chce sobie fotki pstrykać?...

Spacerkiem we wtorkowe przedpołudnie postanowiłam obejrzeć Winobranie, może zrobię kilka fotografii, może pogadam z kimś ciekawym, ot tak, o życiu. Część kramów dopiero rozkładano, niektóre już prosperowały na dobre. Choć moim skromnym zdaniem po to ludzie wystawiają towar, ubierają się oryginalnie, by być fotografowanym (jest to jednak swoista reklama), to co poniektórzy wystawcy zachowują się, jakby byli gwiazdami TV lub filmu.

Już miałam zamiar zrezygnować z fotografowania i pogaduszek z ludźmi, a tu proszę, piękne obrazy i kobieta ubrana niebanalnie a na kramie napis „ Babie Lato". Ciekawość wygrała, podeszłam do kobiety i choć i ona i jej koleżanka zajęte były wbijaniem gwoździ, gdy zapytałam, skąd taka nazwa, chętnie opowiedziały mi o swoich pasjach i o „Babim Lecie".

"Babie Lato" skupia w swoich szeregach plastyków amatorów i zawodowców, słowem wszystkich, którzy kochają „tworzyć" sztukę. Grupę założył o dziwo - mężczyzna - Władysław Klępka, zaraził swoją pasją innych, którzy widzą piękno w każdym kamyku, kwitku, a nawet ruinie, słowem wszystkie artystyczne dusze. Moje rozmówczynie, pani Regina Woźniak i jej koleżanka chętnie opowiadają o działalności Babiego Lata, o wystawach, plenerach, warsztatach. A dlaczego grupa ma taką nazwę? - pewnie dlatego, że ludzie należący do tej grupy są powiedzmy... w wieku 18+.

Spytałam o ceny obrazów, Panie wyjaśniły mi, że obrazy nie są na sprzedaż, są wystawiane na Winobraniu po to, by promować grupę plastyczną. Pani Regina dodaje - są po, to by pokazać, że ani wiek, ani stan konta, ani wykształcenie nie maja znaczenia, ważne jest, by kochać sztukę i widzieć świat oczyma artysty.

Co ma do zaoferowania stoisko Babie Lato? Możliwość nacieszenia oczu pięknem obrazów, chwile wytchnienia w biegu po dobra oferowane przez Winobraniowy Jarmark.

Choć ja uważam, że obie Panie oferują coś, co nie ma ceny, a zatem jest bezcenne, niesamowitą pogodę ducha, życzliwość i godne pozazdroszczenia poczucie humoru.

Warto przystanąć przy tym kramiku i porozmawiać z Paniami i o sztuce i o tym jak „babie lato" może być radosne i pełne pasji.

O winobraniu możecie też czytać w specjalnym, winobraniowym serwisie Gazety Lubuskiej.

Zdjęcia

  • ...uśmiech bezcenny=)
  • kobieta potrafi=)
  • i świat piękniejszy sie staje=)
Lucyna
Autor:Lucyna

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
jadzka
jadzka wt., 2011-09-13 16:49

Babie lato

Tak trzymać - dziewczyny!!!! Na pasjonatach świat ten stoi, a jaka to radość gdy człowiek takich spotyka! dziękuję!!!

W66
W66 wt., 2011-09-13 19:37

Piątka

za artykuł Lucyno :) bardzo ciepły i podnoszący na duchu, życzę "Babiemu Latu" udanej promocji i sukcesów na tle podtrzymywania ducha artyzmu w naszym rejonie.

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG wt., 2011-09-13 20:31

W niedzielę przy tych stoiskach

była skrzydlata anielica. :|
Uciekłem gdzie pieprz rośnie. :(

Lucyna
Lucyna wt., 2011-09-13 20:34

Jak już porozmawiałam i

Jak już porozmawiałam i napisałam okazało się ,ze ktoś o malowaniu już napisał.
Ale pomyślałam ,że taka pasja i radość z życia zasługuje na promocję=)

Lucyna