drukuj

Ataki hakerów na polskie strony rządowe. Czyżby zaczątek rewolucji?

Internet płonie

Internet płonie

Pisałem kilka dni temu o tym, że 26 stycznia mają zostać przyjęte przez Polskę ustalenia ACTA, czyli międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z podrabianiem towarów i piractwem. Ale jednak protestują internauci. I to w nielegalny sposób. Wczoraj wieczorem zaatakowali serwery rządowe.

Zobacz też: Internet strajkuje przeciwko podejrzanym ustawom. Ale nie w Polsce 

Cały proces sobotniego, wieczornego ataku można prześledzić na kilku forach internetowych, na których wyraźnie widać, jak powoli padały strony rządowe i jak ludzie... sami do tego przyłożyli ręki.

Pierwsze sygnały o zakłóceniach w działaniu stron rządowych pojawiły się w okolicach godz. 19.00. okazało się, że przestała działać strona sejmu (sejm.gov.pl). Następne w kolejności były strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (odpowiedzialnego za proces wprowadzania do Polski ACTA), premiera i prezydenta (premier.gov.pl, mkidn.gov.pl i prezydent.pl).

TANGO d0wn!*
Na forach internetowych pojawiały sie chronologicznie wpisy internautów - zarówno tych, którzy dopiero się dowiedzieli, o co chodzi, oraz tych, którzy wydawałoby się, dobrze są zorientowani:
- prezydent.pl jest na skraju wyczerpania, 4,66 KB/s leci, a inne strony z shella normalnie mi się 166 MB/s ładują :) 
- TAK! Chcemy więcej! Brawo Anonymous! 
- I dobrze. ACTA to zło, Anoni do boju!!! 

Internet płonie*
Do godz. 23.00 nikt nie wiedział, co to do końca jest. Atak, czy awaria? Osoby z rządu na pytania mediów odpowiadały, że to awaria. Internauci wskazywali na atak hakerski nieformalnej grupy Anonymous, która postanowiła pomóc Polakom w walce o wolność w sieci i skłonienie polskiego rządu o niepodpisywanie ACTA. Wskazywano na tymczasowe forum hakerów: http://anonymouswiki.forumotion.com/ na którym pojawiały się konkretne zamówienia na to, co hakerzy z całego świata mają zaatakować:
- proszą o ataki na *.gov.pl, TVN24, Onet a nawet nk.pl 
- O północy GMT (u nas 1:00 w nocy) atakują stronę PE, będzie ciekawie. 

Nie ma rzeczy niemożliwych. Pozdro panowie!*
Po 23.00 minister cyfryzacji Michał Boni stwierdził, że faktycznie doszło do ataku na strony rządowe. Internauci zaś zaczęli snuć domysły. Prawdopodobnie polskie strony zaatakowano atakiem DDoS, czyli sposobem na wygenerowanie tak wielkiej ilości zapytań do serwerów, że w końcu się one "zapychają" i... przestają działać. Dlaczego popadało kilka stron rządowych? Ponoć przez nas samych - przecież gdy usłyszeliśmy informację, że nie działa strona sejmu i że to atak hakerów, to zaraz sprawdziliśmy, czy tak jest w istocie. Faktycznie - nie działała, a że tak zrobiło w tej minucie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, to dobiliśmy znów serwer i... atak trwa nadal - naszymi rękami.

Z drugiej strony istnieją dowody na to, że był to jednak atak hakerów. Ten screen dowodzi, że na chwilę przed wyłączeniem serwerów na stronie sejmu pojawił się wpis: Nie ma rzeczy niemożliwych. Pozdro panowie!* 

Obrazek podlinkowany na forum dobreprogramy.pl przez forumowicza Squizz 

Wiemy tyle, że walka trwała przez całą noc. O 1 w nocy padła strona Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. O 3 nad ranem TANGO DoWN (czyli przechwałka hakerów, informująca o zawieszeniu działania poprzez atak) miało dotyczyć onet.pl i ponownie premier.gov.pl. O 6 nad ranem hakerzy na twitterzee przeprosili za atak na onet oraz piszą:

Szykujemy atak na pełną skalę, spodziewajcie się nas*
Jak na razie atak wciąż trwa. O 9 rano nie działały strona parlamentu europejskiego i premiera.
AKTUALIZACJA: o godz. 11.00 nie działała wciąż strona sejmu i parlamentu europejskiego.
Aktualizacja: ataki trwają...

POLAND NEEDS A REVOLUTION*
Czy ten atak spowoduje, że rząd nie podpisze ACTA?
- To jest szantaż a rząd się przed szantażem nie ugnie
- Popieram walkę z ACTA, naciski, protesty i rozmowy, jakie prowadzono między innymi z Bonim.
Obawiam się jednak, że takie działania, choć spektakularne, bardziej szkodzą niż pomagają. 
czytamy w sieci wypowiedzi.

Czy faktycznie "rewolucja" internetowa skłoni premiera Tuska do zarzucenia pomysłu> jeszcze kilka dni temu minister Boni na fali protestów w internecie poprosił premiera o nie podpisywanie ACTA. Czy rząd po fali ataków podpisze ACTA?

* * *

A o co chodzi w tym ACTA?
Pokrótce - dlaczego ACTA, która w zamierzeniu ma chronić wytwórców i wydawców przed nielegalnym kopiowaniem treści, tak się nie podoba internautom i organizacjom dbającym o wolność i demokrację w sieci?

Po pierwsze: ACTA zakłada, iż walką z piractwem można obciążyć DOSTAWCÓW INTERNETU, czyli skłonić firmy, które sprzedają i oferują usługi internetowe do monitorowania swych klientów. Pokrótce może to wyglądać w ten sposób, że dostawcy internetowi będą musieli zacząć (jeśli nie robią tego po kryjomu teraz!) dokładnie sprawdzać swych klientów w sieci. Na jakie strony wchodzą, Co ściągają? Co udostępniają?
Oczywiście firmy oferujące internet wykonują to niejako automatycznie nawet i teraz - każdy z nas zostawia po sobie ślad w tzw. "logach", czyli plikach zapisujących historię użytkowania. Dzięki temu policja i inne służby mogą np. odtworzyć działania w sieci hakerów i innych "złoczyńców". Ale jest to w pewnym sensie kartoteka bierna - po kilku latach jest automatycznie kasowana i - przede wszystkim - nie jest przez nikogo sprawdzana i przeszukiwana.
Po wejściu ACTA w życie może (ale nie musi) się tak stać, że dostawcy internetu będą na bieżąco sprawdzać, co też robią ich klienci i w wypadku podejrzanego ruchu (np. wchodzenia na strony na których stwierdzono znajdowanie się pirackiego oprogramowania, lub też na podstawie stwierdzenia wykorzystywania programów do ściągania danych i internetu, lub też na podstawie stwierdzenia wysokiego ruchu w siecio i ściągania dużych plików).
Oznacza to bezprecedensowe wejście z butami w naszą prywatność i złamanie domniemania niewinności. Nawet w sytuacji. kiedy policja chce podsłuchać rozmowy telefoniczne bandziora, musi mieć na to nakaz prokuratora. ACTA pozwoli na podsłuchiwanie WSZYSTKICH internautów bez jakichkolwiek nakazów - wszystko w imię ochrony praw autorskich wydawców elektronicznych treści!

Druga niepokojąca rzecz, to to, iż ACTA powstawała w w bardzo dziwny sposób. Otoczona była przez długi czas tajemnicą, bardzo niewiele osób miało wpływ na jej treści, następnie została przedstawiona środowiskom politycznym jako ustawa chroniąca wytwórców natomiast nie nagłaśnia się niepokojących zapisów. Faktem jest, iż bardzo wielu polityków nie ma pojęcia o istnieniu ACTA, a jeszcze więcej nie ma pojęcia, jakie faktycznie zapisy w niej występują.

* te śródtytuły są cytatami z wypowiedzi osób podających się jako ANONYMOUS.

Zachęcam do przeczytania:
Kontrowersje wokół ACTA w pigułce (cytaty i pytania), czyli co wkurza internautów i czy mają rację? 
Kto wie, dlaczego tak chcemy ACTA? (o makdonaldyzacji własności intelektualnych) 
Zbigniew Hołdys obrońca ACTA i... nagonka internautów 
Pełna polska treść umowy ACTA (taką podpisaliśmy) 
Zobaczcie też Marsz protestacyjny przeciwko ACTA w Zielonej Górze (dużo zdjęć, wiele filmów wideo) 

Współpraca: Informacje o ACTA: http://di.com.pl/ cytaty z forum: dobreprogramy.pl

Zdjęcia

  • Internet płonie
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2012-01-22 11:27

Nic nie podpisali?

Siwiec do Grasia: to obłuda
- Minister Graś powiedział, że rząd nic nie zdecydował, a z mojej wiedzy wynika, że 25 listopada Rada Ministrów podjęła decyzję o podpisaniu tego aktu. Państwo wówczas przewodzili Unii Europejskiej, gdy Rada UE wyraziła na to zgodę. Państwo byliście w tej sprawie bardzo aktywni i teraz dziwicie się, że rząd polski jest na cenzurowanym, i to nie tylko w Polsce, ale również na świecie. To polska prezydencja, i to w biuletynie komisji zajmującej się rolnictwem i rybołówstwem, na 43. stronie, o tym poinformowała. Na tym polega ta obłuda i stosowanie tylnych drzwi - ironizował Marek Siwiec z SLD w programie "7. Dzień Tygodnia".
http://wiadomosci.wp.pl/title,To-nie-atak-hakerow-tylko-wynik-ogromnego-...

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2012-01-22 20:49

Robiłem dzisiaj kilka podejść na strony sejm.gov

"Połączenie z serwerem zostało zresetowane podczas wczytywania strony." :))
Po kilku próbach właziły. Objaw zwykłego przeciążenia. Strony wewnętrzne z oporami ale się otwierały.
Pobieranie plików też działało.

Lucyna
Lucyna ndz., 2012-01-22 21:34

"pozwoli na podsłuchiwanie

"pozwoli na podsłuchiwanie WSZYSTKICH internautów bez jakichkolwiek nakazów - wszystko w imię ochrony praw autorskich wydawców elektronicznych treści!" a gdzie moje prawa?

Lucyna
Marek Pakoński
Marek Pakoński pon., 2012-01-23 16:21

Gdzie Pani prawa?

@Lucyna:

No właśnie wychodzi na to, że wedle ACTA, to cholera wie, gdzie...

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Skarabeusz
Skarabeusz ndz., 2012-01-22 21:59

poprawki

~Marek
Zobacz godzinę na screenie. Nie wszyscy w niego wierzą.
~Lucyna
Jesteśmy już dawno podsłuchiwani. Zobacz np. hasło Echelon w Wikipedii.

..."photography has no rules. It is not a sport. It is the result which counts, no matter how it is achieved"... -
Bill Brandt (1904-1983)
www.tomekzuk.com
makusyn
makusyn ndz., 2012-01-22 22:59

"Jesteśmy już dawno podsłuchiwani"

@Skarabeusz:

I co z tego? Nie mam nic do ukrycia.
Moje dochody i wydatki konsumuję na miejscu - nie nosze ich do banku A jezeli tam trafiaja - wypłacam je w Banku a nie w bankomacie.  Tak więc nie wiem cóż takiego odkryja "wrogowie"? A internet wyłączam jak pracuje.  Tak więc "zombi" odpada - chyba że w czasie jak czutam MM ki i nne bzdety...

Marek Pakoński
Marek Pakoński pon., 2012-01-23 16:19

Faktycznie!

@Skarabeusz:

Nie spojrzałem...
Zostawiam w tekście, ale opatrzę odpowiednim dopiskiem...

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-
Jacek
Jacek ndz., 2012-01-22 22:48

Internet to nie jest (i nigdy

Internet to nie jest (i nigdy nie był) bezpieczny i anonimowy "teren". KAŻDY internauta powinien sobie zdawać sprawę z tego, że jeśli ktoś chce to zrobi z jego komputerem wszystko np. pobierze dane, hasła, przerobi na zombi (czyli taki komputer, który bez wiedzy właściciela łączy się ze stronami internetowymi). Po co więc wszelkie zabezpieczenia, szyfrowania i programy antywirusowe? Tylko po to, żeby tę grupę potencjalnych zainteresowanych naszym komputerem czy łączem internetowym zawęzić :) Jeśli ktoś prześledziłby temat to szybko się zorientuje, że najlepsi hakerzy (pojęcie baaardzo ogólne) po latach często znajdują zatrudnienie w najpoważniejszych firmach czy instytucjach tego świata (NASA, Google, Microsoft itp). 

Założenia ACTA są tak samo absurdalne jak założenie, że wyższe podatki wygenerują większe dochodu dla kasy państwa. Oczywiste jest przecież to, że im podatki niższe tym mniej będzie się opłacało je omijać, co za tym idzie więcej osób będzie je płacić.
Z kradzieżą własności intelektualnej w sieci sprawa ma się absolutnie analogicznie. A do tego jeszcze ma dojść oficjalna cenzura...dwie pieczenie przy jednym ogniu? Nie zawsze się udaje.

Bogusław_ZG
Bogusław_ZG ndz., 2012-01-22 23:05

Czasem ci walczący o swoje "wartości intelektualne"

sami podcinają sobie gałąź. Na YT jakieś dwa lata temu zaczęły znikać piosenki Mireille Mathieu,
po zastrzeżeniach właścicieli praw autorskich, w szybkim czasie po tym spadła sprzedaż płyt. :))
Dziś piosenek Mireille Mathieu na YT nie brakuje. :))))))

goral2011
goral2011 pon., 2012-01-23 19:06

Jak nie wiadomo o co chodzi...

to chodzi o pieniądze. Pieniądze dla twórców własności intelektualnej zdobywane w pokątny i domniemany sposób, z którego nie będą rozliczani. A że przy okazji będzie można jeszcze bardziej dokuczyć obywatelowi... No cóż :-(

Tomasz R.