drukuj

Apostazja, czyli świadome i definitywne porzucenie kościoła. Moda czy symbol naszych czasów?

Jakie są powody apostazji?

(fot.: sxc.hu)

MM-kowiczka gorzowska ankabee napisała niezmiernie ciekawy tekst na mmgorzow.pl. Tekst ów porusza sprawe drażliwą, ale coraz częstszą. Dlatego postanowiliśmy zaprezentować sprawe również Wam. A rzecz traktuje o apostazji...

"Apostazja (gr. „odstępstwo, odpadnięcie "apo" - od, i "stasis" - postawa, pozycja) - świadome i dobrowolne odstąpienie ze wspólnoty wiernych. Powszechnie oznacza dobrowolne i całkowite porzucenie wiary przez ochrzczonego chrześcijanina (tym się różni od herezji i schizmy)"

Coraz więcej ludzi radykalnie zrywa z Kościołem. I nie chodzi tu o opuszczanie Mszy św. czy zaprzestanie korzystania z Sakramentow ale o radykalne odcięcie się od Kościoła Katolickiego.
Jak wiemy, żeby dokonać apostazji, trzeba poświęcić trochę czasu. Potrzebny jest także akt Chrztu św.

Procedura wygląda następująco:
1. W Parafii Chrztu uzyskuje się świadectwo Chrztu św.
2. Udajemy się do parafii zamieszkania i informujemy proboszcza o chęci dokonania apostazji.
3. Idziemy do parafii zamieszkania po raz drugi. Zabieramy ze sobą świadectwo Chrztu, akt apostazji(dostępny m.in. w internecie) i dwóch świadków (świadkowie powinni mieć ze sobą dowody osobiste). W obecności proboszcza podpisujemy akt apostazji.
4. Proboszcz wysyła akt apostazji do kurii. Kuria poleca parafii chrztu dokonać wpisu o apostazji w Księdze Chrztów.
5. Ponownie uzyskujemy w parafii Chrztu świadectwo Chrztu św - tym razem z dopiskiem o dokonanej apostazji. To świadectwo jest potwierdzeniem dokonania apostazji.

I tyle, lub jak ktoś inny może powiedzieć - aż tyle. Troszkę chodzenia i czasu i można uwolnić się od Kościoła.

Apostata sam pozbawia się łączności z Kościołem, musi więc byc świadomy, że nie może oczekiwać od Kościoła posług sakramentalnych. Nie mówimy o ekskomunice, ponieważ to sam apostata nakłada ją na siebie, zrywając łączność z Kościołem. Konsekwencją tej decyzji jest odpowiednia adnotacja w księgach parafialnych.

Ponieważ apostazja ma formę publiczną, przywrócenie stanu poprzedniego leży w gestii biskupa ordynariusza diecezji, który określa ewentualne kary i formy pokutne. W wyjątkowych sytuacjach prawo to przysługuje każdemu biskupowi w akcie spowiedzi.

Pytanie tylko, dlaczego tyle osób jest zdecydowanych na taki krok?
Wbrew pozorom jest ich bardzo dużo i w różnym wieku. Najczęściej są to ludzie w wieku 18-30 lat czyli to pokolenie, które nie musiało kryć się ze swoją wiarą, religię miało w szkole, zostało ochrzczone, było u I Komunii św, Bierzmowania, wielu zawarło sakramentalne związki małżeńskie. Co więc takiego skłania ludzi do takiej decyzji?

Czy w międzyczasie błąd popełnili rodzice, nie przekazując młodemu pokoleniu wartości religijnych, czy katecheci, a może duchowieństwo?

W dzisiejszych czasach ciężko jest wierzyć w takie dogmaty jak np. Niepokalane Poczęcie Maryi czy O Maryi Zawsze Dziewicy. Ale przecież samo słowo mówi wszystko za siebie - wiara.

Ktoś pewnie powie, że to wina kleru, że ich postawa zniechęca człowieka do bycia w takiej instytucji, jaką jest Kościół. Czy wobec tego jeśli w mojej rodzinie jest źle, to mam się z niej "wypisać", albo jeśli źle się dzieje w ojczyźnie to już nie chcemy być Polakami, Rosjanami czy Amerykanami?
A może to kolejna moda na to by być "trendy" bo żaden sukienkowy nie będzie o mnie decydował?
A może ucieczka od nakazów, bo przecież życie zgodnie z przykazaniami nie jest wcale łatwe?

Nie udało mi się namówić nikogo ze znajomych, którzy dokonali aktu apostazji, do rozmowy na ten temat. Jedyne co potrafili powiedzieć to "bo tak" i chyba tak do końca nie wiedzieli sami co ich do tego skłoniło. Fakt, trochę szumu wokół nich było, pytań, poklepywań, ale nic wielkiego się nie stało. Każdy z nas uszanował ich decyzję, bo mają takie prawo.

Cały czas jednak zadajemy sobie pytanie - dlaczego?

Autorka artykułu: ankabee, Moje Miasto Gorzów

A może ktoś z Was, drodzy MM-kowicze, wypowie się na ten temat? Co takiego skłania ludzi do apostazji?

Współpraca: ankabee, Moje Miasto Gorzów

Zdjęcia

  • Jakie są powody apostazji?
Serwis MM Zielona Góra powstał po to, abyśmy jako mieszkańcy Zielonej Góry oraz powiatu zielonogórskiego mieli własną przestrzeń, w której możemy opublikować artykuł, poinformować innych o ciekawym wydarzeniu. Jest to portal zielonogórzan, tworzony przez nich samych! Możemy tu pisać artykuły, dodawać galerie zdjęć, informować o spotkaniach czy imprezach. Charakteryzuje nas mikro-lokalność, więc śmiało informujmy się nawzajem o wszystkim, co nas dotyczy i o tym, czym żyjecie Wy, Wasi bliscy lub czym żyje cała Zielona Góra: dziurach w osiedlowej drodze, udanym spotkaniu lokalnego stowarzyszenia, świetnych urodzinach, imprezie w pobliskim pubie, wypadku w centrum miasta. Teraz każdy z nas może być dziennikarzem, dzięki MM Zielona Góra łatwo dotrzemy do rzeszy odbiorców, a materiały z tego serwisu będą trafiały również na łamy Gazety Lubuskiej oraz do serwisu gazetalubuska.pl. Jeśli potrzebujesz pomocy, podpowiedzi – jesteśmy do Twojej dyspozycji. Bądźmy w kontakcie! Zespół MM Zielona Góra Magda Weidner (mweidner@gazetalubuska.pl) Anna Szmytkowska (mszmytkowska@gazetalubuska.pl)
Redakcja MM
Autor:Redakcja MMgg: GG12918332 lub 6947306

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
crazyceg
crazyceg czw., 2010-09-16 15:29

??

Po pierwsze to akt apostazji to wyprostowanie spraw,jestem ateistą,buddystą czy świadkiem Jehowy,ale jeśli zostałem ochrzczony to wg statystyk jestem katolikiem,w sumie fajny potworek muzułmanin-katolik ;) Jeśli więcej osób byt się na taki krok zdecydowało (z niewierzących czy tych którzy świadomie wybrali inna wiarę) skończyłoby się powtarzanie do znudzenia o 97 % katolików w Polsce.Co do życia wg przykazań to znaczy że jak ktoś występuje z kościoła to od razu idzie kraść? wg statystyk większość skazanych w Polsce to jednak katolicy więc...?

Z niczego powstałeś i niczym się staniesz.Cóż więc tracisz?NIC! http://picasaweb.google.com/crazycegla/Kolej#
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG czw., 2010-09-16 18:05

"życie zgodnie z przykazaniami nie jest wcale łatwe"

Nie jest potrzebna przynależność do kościoła by żyć zgodnie z przykazaniami.
Człowiek otwarty na i dla innych, uczciwy, wrażliwy, żyje wg własnych kilkudziesięciu przykazań, te dziesięć kościelnych stanowi tylko małą część jego własnego dekalogu.
:)
A apostazja taka zbiurokratyzowana?? Ło mamuśku!
Niech dobrodziej tkwi w przekonaniu, że ma wiele owieczek więcej niż w rzeczywistości. :)))

Milena
Milena czw., 2010-09-16 18:16

Można sie wypisać z kościoła

Można sie wypisać z kościoła fizycznie (jako instytucji)...duchowo zawsze coś tam w nas pozostanie....

Łukasz Morawski
Łukasz Morawski czw., 2010-09-16 18:28

Przepraszam bardzo,

ale jak mozna porownywac ojczyzne do kosciola? Apostazja droga autorko to odstepstwo od kosciola dla niektorych, a dla innych od wiary ktora nie jest ich.Dlaczego nie jest ich zapyta ktos. Ano dlatego, ze w Polsce chrzci sie dzieci bo tak wypada, dzieci ida do bierzmowania bo tak wypada itd, itp.Ja swego czasu uslyszalem, ze jestem cham i glupek bo nie chce chrzcic dziecka.To nie moja wiara, nie moj kosciol.Swoja droga milosc do boga czy jej brak powinna byc kazdego osobista sprawa, a nie powodem do dyskusji.No ale to raczej moje marzenie, bo zyje w kraju, w ktorym katolikiem byc wypada.Co do przykazan droga autorko, to nie sa one wlasnosci kosciola, ani religi, to poprostu uniwersalne prawa jakimi powinien kierowac sie czlowiek w zyciu i nie wazne czy katolik czy nie.

>grunberg.electronix<
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski czw., 2010-09-16 20:57

Drogi Panie..

...Swierszczyku byc Polakiem, nie znaczy byc katolikiem...tylko tyle i az tyle w temacie.Jezeli nie doszlo do Pana to czekam na nastepny wierszyk.

Pozdrawiam

>grunberg.electronix<
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski czw., 2010-09-16 21:20

Alez ja nie twierdze,

ze kosciol i ojczyzna to profanacja i ze dwa te organizmy razem zyc nie moga. Moga i nawet powinny, ale na rozsadnych zasadach.To co ostatnio sie dzieje w naszej ojczyznie przyprawia mnie o mdlosci. Nikomu nie bronie jego swiatopogladu, a z drugiej strony ktos stara mi sie narzucic swoj...Powtorze raz jeszcze, moja milosc do czegokolwiek jest moja miloscia, twoja jest Twoja, pozwolmy sobie zyc. Czy Pan, Panie Swierszczu, wie o czym mowie?

>grunberg.electronix<
Łukasz Morawski
Łukasz Morawski czw., 2010-09-16 21:47

To tak...

jak u mnie Panie Swierszczu. Podziwam wierszem pisanie i bacznie obserwowac obiecuje kazdy utwor z Pana strony, ktory nastanie.

Pozdrawiam

>grunberg.electronix<
KOKO
KOKO czw., 2010-09-16 23:10

Zawsze będę podziwiał apostatów za to że

podpisali akt apostazji. A zawsze będę się najnormalniej w świecie wkurzał na wszystkich tych katolików którzy twierdzą, że nie są katolikami. Jeżeli ktoś należy (nawet jeśli tylko formalnie) do Kościoła a nie czuje więzi z Nim i nie nazywa siebie katolikiem to jest to oszukiwanie same w sobie. Wielu takich "katolików-na-papierze" twierdzi, że skoro nie uznaje Kościoła katolickiego to nie uznaje również tej formy biurokratycznej. No, jak nie chce ktoś być katolikiem to poddaje się ostatniej procedurze (wszystkim procedurom kościelnym katolik się podporządkuje z racji przynależności do tej wspólnoty) czyli apostazji. Nie chcę i uważam że nie jestem katolikiem to idę załatwić tę "urzędową sprawę" z proboszczem i podpisuję stosowne dokumenty - tj. apostazję. I tyle.

Łukasz Morawski
Łukasz Morawski czw., 2010-09-16 23:40

Ojej

@KOKO:

to chyba troche nie tak. To, ze ktos nie czuje sie katolikiem, nie jest z autoamtu zmuszony do czynu apostazji. Nie chodzi do kosciola, nie bierze slubu koscielnego, nie chrzci dzieci i na koncu drogi nie chowa go ksiadz.Czemu to nie dziala z automatu? Ano dlatego, ze bedac chrzczonym, najzwyczajniej na swiecie nie mozemy odmowic.Dlatego, ja uwazam ze jako dziecko, nie moglem decydowac o moim chrzcie,a co za tym idzie nic mnie, jako doroslego czlowieka z kosciolem nie laczy,

>grunberg.electronix<