Anna German wciąż wśród nas
Zdjęcie to zrzut ekranu z http://www.youtube.com/watch?v=gymRAZx9Z1o
Miejsce Wszystkim Zielonogórzanom bardzo znane i lubiane, a chodzi
oczywiście o Nasz Amfiteatr, przywitało 20.06.2011 r. znakomitych Gości z Uzbekistanu.
Przed widownią ukazała się sama Pani Dyrektor ZOK - u i rozpromieniona
otworzyła koncert.
Skoro Uzbekistan, miejsce urodzenia Anny German, to równie znakomite
współczesne artystki.
Wcieliły się one w:
melancholijne, następnie coraz bardziej melodyjne i radosne piosenki.
Wszystkim wtórował akompaniament pięknie wybranych instrumentów.
Dumny Fortepian, zaczepny Saksofon, delikatna Gitara i psotny acz delikatny Flet.
W serii piosenek poznaliśmy utalentowany zespół damsko-męski.
Doczekaliśmy się również Naszych ulubionych akcentów, o czym Pani Anna kolorowo
śpiewała i wyciskała łzy.
Łzy wzruszenia.
"... lecz Srecu jest droższa piosenka nad Wisłą i Piasek Mazowsza...".
Przeszył Nas wtedy Duch Anny German.
Na "Człowieczy los" czekali Wszyscy, a gdy popłynął śpiew...
Wspólne:
"Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj...".
Skąd nagle, ależ tak to Uśmiechy.
Zrzucony codzienny grymas i gimnastyka ust. Ukazały się twarze w sam raz do fotografii.
Nasze dłonie w oklaskach uniosły dodatkowe akordy.
Już nikogo nie dziwiło to, dlaczego sala wypełnila sie tak licznie.
To był po prostu popyt na Annę German.


























Kontakt:
Bardzo ładny tekst
o naszej ulubionej Annie German, aż żal, że mnie tam nie było .