drukuj

Andrzej Lepper - samobójstwo, czy mord polityczny?

Andrzej Lepper nie żyje. Popełnił samobójstwo w swoim biurze poselskim w Warszawie. W Internecie zagrzmiało. Prym biorą opinię o „nieprzypadkowej śmierci”.

Wczytując się w opinie internatów, Polska jawi się jako kraj Republiki Bananowej. Roi się od oskarżeń: „to był mord polityczny!", „Lepper musiał coś wiedzieć o PO, dlatego zginął".
Na youtube pojawił się film, w którym autor, pokazując rusztowanie na tyłach kamienicy, w której mieści się biuro Samoobrony, dramatycznym głosem oznajmia: „po co ktoś, zadał sobie tyle trudu, żeby zbudować rusztowanie sięgające piętra... (liczenie) do samego dachu"?

Dalej, równie dramatycznie oznajmia: „to jest bardzo ciekawe pytanie, może kiedyś dowiemy się kto i co stoi za tym, że to rusztowanie tutaj jest".
- "Czy to było tak, że ktoś wszedł po tym rusztowaniu, zrobił swoje i potem uciekł górą?" – pyta narrator. Nie dodaje jednak, że rusztowanie wcale nie stoi przy samych oknach biura poselskiego Andrzeja Leppera, tylko nieco dalej, więc „morderca", aby po nim zejść, musiałby najpierw przejść po murze dobre kilka metrów.

Już w niedzielę media obiegła elektryzująca wiadomość, że redaktor naczelny Gazety Polskiej, od wielu miesięcy jest w posiadaniu materiałów, które wskazują na to, że Andrzej Lepper miał przed sądem oczyścić z zarzutów Jarosława Kaczyńskiego. W związku z tym – jak twierdzi Tomasz Sakiewicz, Redaktor Naczelny "GP" – Andrzej Lepper bał się o swoje życie. Kogo się bał – nie wyjaśnił.
Hipoteza byłaby może ciekawa i warta głębszego rozważenia, gdyby nie pewien drobiazg – gdyby Andrzej Lepper chciał oczyścić Jarosława Kaczyńskiego z zarzutów dotyczących tzw. afery gruntowej, musiałby sam siebie tymi zarzutami obciążyć. Należy bowiem pamiętać, że Jarosław Kaczyński głosił tezę, że Andrzej Lepper był najważniejszym ogniwem tej afery. I to, zdaniem Gazety Polskiej, miał potwierdzić lider Samoobrony. Warto też przypomnieć, że sam zainteresowany od czterech lat stanowczo temu zaprzeczał, przypisując byłemu premierowi „wytworzenie" afery gruntowej na potrzeby polityczne a ściślej rzecz biorąc, Andrzej Lepper był zdania, iż Jarosław Kaczyński stał za wymierzoną w niego prowokacją. Czy zatem, jak twierdzi Gazeta Polska, Andrzej Lepper chciał chronić człowieka, który w jego mniemaniu „wykończył go politycznie"? Czy Andrzej Lepper, jak twierdzi Gazeta Polska, chciał przyznać się do brania łapówek? Cokolwiek to naciągane, żeby nie powiedzieć – idiotyczne.

Od kilku dni, na prawicowych forach internetowych roi się od „hipotez" tej tragicznej śmierci. Przoduje przeświadczenie, że „Leppera wykończył Tusk". Bo „on coś musiał o nim wiedzieć" a poza tym, to „drugi Smoleńsk". Pojawiają się również opinie, że za „morderstwem" stoi sam Jarosław Kaczyński. Bo Lepper „dużo o nim wiedział", i „chciał zeznawać przeciwko niemu". Żaden z tych internautów, poza obelgami i snuciem teorii spiskowych nie zadał sobie trudu, aby podejść do tej śmierci z empatią. Nikt nie pokusił się złożyć rodzinie kondolencji, zatroskać się o los jego żony i bardzo chorego syna. To, zdaniem tych ludzi nie ma najmniejszego znaczenia. A przecież za politycznym wizerunkiem Andrzeja Leppera krył się człowiek. Istota ludzka, która czuła, współczuła, złościła się i płakała. Człowiek, który miał rodzinę, swoje radości i rozterki – dla internautów była to jednak tylko „postać", o której należy rozważać w kategoriach zamachów, politycznych mordów i snuć rozmaite przypuszczenia.

Andrzej Lepper był bez wątpienia wybitną postacią. W tym sensie, że z prostego rolnika, w ciągu kilku lat stał się czołowym polskim politykiem. Determinacja i misja, jaką niewątpliwie się kierował doprowadziła go na szczyty władzy. Wielu obserwatorów sceny politycznej uważa, że do władzy doszedł na łamaniu prawa, ale w istocie władzę dali mu ludzie, głosując na niego w wyborach. I właśnie tym ludziom należy się teraz największy szacunek – ciszej nad tą trumną.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Bogusia
Bogusia pon., 2011-08-08 15:04

Podoba mi się

Pana artykuł. Bardzo mądrze napisanyi trudno tutaj z czymkolwiek się nie zgodzić. Mimo iż nigdy nie byłam sympatykim tego polityka, to podziwiałam jego metamorfozę. Ba, nawet psychologowie podawali ją, jako bardzo pozytywny przykład - byłam na takim wykładzie. Człowieka, normalnie, po ludzku żal, żal rodziny, tego, co przeżywa.
Na temat wszelkich teorii spiskowych się nie wypowiadam, bo to tylko wstyd. Staram się nawet nie czytać, nie słuchać, są odpowiednie służby do wyjaśnienia całej sprawy i ma Pan rację - ciszej nad tą trumną.

B.H.-D.
Pintaliano
Pintaliano pon., 2011-08-08 15:06

Zgadzam się z tezami

postawionymi w artykule. Z częścią poglądów A. Leppera nigdy się nie zgadzałem lecz ceniłem go za pracę nad sobą i wierność poglądom, które gdy je zaprzedał na moment , zemściły się i być może mają swój udział w tragedii.

Pintaliano
Bogusław_ZG
Bogusław_ZG pon., 2011-08-08 17:17

Prym biorą opinię o „nieprzypadkowej śmierci”.

Ależ to są opinie wprost rewolucyjne! Że wcześniej nikt nie wpadł na tę oczywistą oczywistość? Czyżby politycy i żurnaliści sądzili, że targanie się na swoje życie to efekt przypadkowego poślizgu na mydle?
A niech im tam będzie, co sobie myślą, niektórzy już przygotowują sobie grunt pod następną kampanię wyborczą.
Po trupach do celu!
http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/Lepper,2,ID432857345,n
Rysio Czarnecki zapomniał kto przypuścił frontalny atak na Leppera.
Totalna amnezja.

Czekam na rewelacje innych polityków, że po odcięciu pętli słychać było strzały.

KOKO
KOKO pon., 2011-08-08 20:50

...

A mnie będzie brakowało A. Leppera. W polskiej polityce było tylko dwóch polityków, którzy potrafią/potrafili rozbawić mnie do łez, lepiej niż współczesne kabarety. Obok Leppera - Korwin-Mikke. Teraz Janusz ze swoją legendarną muszką został sam.
..
Zdziwiło mnie, że zwlekano z sekcją zwłok i teraz substancje, które mogłyby być podane są niewykrywalne. Nie twierdzę, że coś Lepperowi podano, ale istotnym jest, że śledztwo przez to niedopatrzenie zostało zawężone.

Szambelan
Szambelan wt., 2011-08-09 08:37

Pamiętacie jak Andrzej Lepper rozdawał róże kupione u Innej

Kwiaciarki ? Zielonogórskie Panie róże przyjmowały a Zielonogórscy Panowie nie unikali polityczno- społecznych rozmów z Tym Aktywnym i Rozsądnym Politykiem.

Szambelan
Magdalena Galus
Magdalena Galus wt., 2011-08-09 11:28

Politycy Samoobrony

trochę mi teraz przypominają celebrytów minionej dekady. Tak jak zaprasza się do śniadaniowej tv gwiazdy pierwszej edycji "Big brothera", co jakiś będzie wracać Renatka z kurwikami albo Staś Łyżwiński z niecierpliwym rozporkiem... Owszem, Andrzej Lepper wykonał ogromną pracę nad sobą, słynął z samodyscypliny ale generalnie Samoobrona jest takim Dyzmą na polskiej scenie politycznej...

Magdalenka
swierszczyk
swierszczyk wt., 2011-08-09 13:52

Do dzisiaj mnie jego jedna z wypowiedzi rozwesela:

"nie będę padał na kolana jak Giertych,
choć na kolanach i tak wyższy od Premiera"
(było chyba coś takiego, albo podobnego)