drukuj

Android Lust: psychodeliczna, mroczna, kobieca elektronika w czwartek, o 20.00 w Electrohead (Radio Index)

Android Lust

Czyli Shikhee w swym muzycznym projekcie (fot.: zrzut ekranu z teledysku Android Lust - Stained; youtube.com)

Android Lust to połączenie zarówno industrialu, jak i gotyku, tak rocka, jak i elementów muzyki klasycznej. Połamane rytmy, ciekawe aranżacje, przejmujące wokale - to Shikhee, pochodząca z Bangladeszu, tworząca psychodeliczne electro już od 12 lat...

W zeszłym tygodniu w ramach audycji Electrochead - electro w głowie zapoznałem Was z częścią dorobku grupy VNV NATION... Czyli symbolu stylu nazywanego futurepop (pop przyszłości). Słów kilka zatem o VNV, które składa się z dwóch ludzi:
Ronan Harris – Irlandczyk z Dublinu. Ma 44 lata i o jego życiu wiadomo tyle, że...żyje. Jest głównym twórcą muzyki, tekstów, a także wokalistą VNV. Zawodowo pracuje jako DJ. Był w młodości zaciekłym fanem Front 242. Nienawidzi jazzu, uwielbia muzykę klasyczną i operę.
Mark Jackson – Anglik, lat 39, niegdyś pracował jako projektant oprogramowania dla Microsoftu. W VNV odpowiada za sekcję rytmiczną – bębny, perkusję, jak również klawisze oraz miksowanie. Jest moderatorem pomyslów Ronana. Jest również DJem. W młodości był zaciekłym fanem Nitzer Ebb.

VNV Nation powstało w roku 1990 jako solowy projekt. Na początku był to sam Ronan. Projekt opierał się na kolażu brzmienia orkiestry, elektronicznej muzyki dance i fragmentów zainspirowanych ścieżkami dźwiękowymi z filmów. Po wydaniu dwóch winyli, w 1995 r. Ronan podpisuje umowę z wytwórnią Discordia i wydaje pierwszy poważny krążek: Advance and Follow. Wtedy też spotyka Marca Jacksona, który pojawia się początkowo jako koncertowy perkusista, a potem jako pełnoprawny członek zespołu.

Więcej mogliście się dowiedzieć w zeszłotygodniowej audycji, więcej dowiecie się również w drugiej audycji o VNV, którą usłyszycie za jakiś czas...

Oto playlista z zeszłego tygodnia:

VNV Nation:
x Foreword - z albumu Futureperfect (na wstępie)
x Fiume - z albumu Advance And Follow (V2) (na podkład gadania)
01. Afterfire - z albumu Advance And Follow (V2)
x Tempest - z singla Darkangel (na podkład gadania)
02. Joy - z albumu Praise The Fallen
x Prologue - z singla Solitary (na podkład gadania)
03. Fragments - z albumu Empires
04. Kingdom (restoration) - z albumu Burning Empires (zremiksowanej wersji albumu Empires)
x Carbon - z albumu Futureperfect (na podkład gadania)
05. Epicentre - z albumu Futureperfect
06. Structure - z albumu Futureperfect
07. Electronaut - z albumu Futureperfect
x Lastlight - z albumu Burning Empires (zremiksowanej wersji albumu Empires) (na podkład gadania)
08. Secondskin (Spoken) - z singla Honour 2003

Natomiast w przyszły czwartek, 26 sierpnia, na antenie Akademickiego Radia Index 96fm usłyszycie Android Lust, czyli electro rodem z Bangladeszu. "Niesamowite dźwięki poruszają tematykę bólu, pożądania, alienacji oraz siły." - napisał ktoś w serwisie last.fm. I słusznie napisał. Bowiem Android Lust to nie jest tradycyjny electro-industrial. To psychodeliczna muzyka, skupiająca w sobie różne style, dowolnie je zmieniająca po to, by zaskoczyć i przekazać coś mocnego słuchaczom.

Posłuchajcie Android Lust - The Body

Posłuchajcie Android Lust - Suffer the Flesh

Choć Shikhee potrafi również nagrać coś, co od biedy można nazwać radiowym hitem...

Posłuchajcie Android Lust - Stained

Odkryłem Android Lust dawno temu... Zafascynowała mnie swym podejściem do muzyki. Absolutnym zbagatelizowaniem komercji i chwytliwości. Niezwykle prywatnym, osobistym ujęciem, które słychać w jej utworach. I konsekwencją w tworzeniu. Warto ją poznać, choćby dlatego, że nie leży wcale w całości w electro. Można powiedzieć, że jest elektroniczna do cna, lecz w electro-industrialu po prostu co jakiś czas macza dłonie. Czasem po to, by posłodzić, czasem po to, by dowalić z całej siły. A czasem po to, by rozdrapać sobie twarz.

Warto, nawet jeśli nie jesteście fanami electro, posłuchać muzyki Android Lust. Specjalny wybór dla Was już w przyszły czwartek, o godzinie 20.00. Możecie go wysłuchać choćby poprzez przekaz online Radia Index.

Zapraszam!

A o czym było w Electrohead wcześniej?

VNV Nation czyli słodkie lody
Imprezowo, czyli electroparty,
Frontowo, czyli o Front 242,
remiksowo i coverowato.

Zdjęcia

  • Android Lust
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Shari Anavladje
Shari Anavladje pon., 2010-08-23 09:31

Słucham Sin...

I daje radę. Bardzo Si.
Ucieszonam, że znalazło się dość muzyki na taką audycję.
A rzeknę jeszcze tylko, że powolutku zaczynam widzieć różnice między tymi elektro-perełkami. Dobry objaw?

Bądźże pozdrowiony, Mo-de-ra-to-rzeee!