drukuj

Akcja „Ożywić Deptak". Pomysły mogą być odważne, a nawet zaskakujące.

Czy to dogodne miejsce dla karuzeli na Deptaku?

"atrakcja" koło niewątpliwej atrakcji - Szybowiska

Gdyby przeprowadzone formalne referendum wśród mieszkańców poczciwego Świebodzina: czy chcą budowy największej w świecie figury Chrystusa? - to poparcie wynosiłoby mniej, niż 12 proc. obowiązkowej frekwencji.

>> Pamiętajcie, że komentować wypada treść artykułu, a nie sylwetkę autora! <<

Aktualnie tematem numer 1. Zielonogórzan jest „Ożywienie deptaku".

Coraz głośniej niesie się utyskiwanie, że „deptak umiera", a przyczyny to nadmierna ilość banków.

Niektórzy nie chcą zrozumieć, że nowe placówki kolejnych banków powstają, aby jeszcze zdjąć nadwyżki pieniężne bogatej przecież zielonogórskiej ludności, przechowującej walory pieniężne w skarpetkach.

Miasto (konkretnie ludność) jest bogate, bo tutaj przyjeżdżają żebracy nawet zza granicy. To tutaj sprzedają swoje krzyżówki cwaniacy z innych nawet województw.

Już nie będę przytaczał dalszych poszlak wskazujących na bogactwo Zielonogórzan. Oczywiście - statystyczne, bo przecież każdy zna kogoś autentycznie biednego, ale my, Polacy, lubimy równać do mądrzejszych, do ładniejszych, do zdrowszych, do bogatszych... .

A więc akcja: „Ożywić deptak" ma inne podłoże i niechaj zajmują się nią socjolodzy, a my pomóżmy naszemu Prezydentowi zrealizować kilka pomysłów na „Ożywienie deptaka".

Sprzedawcy piwa chcą przesunąć godzinę oficjalnej sprzedaży i normalnych, wieczornych rozmów przy ogródkowych stolikach.

Koneserzy sztuk artystycznych chcą wystaw dzieł różnistych rozłożonych wokół ratusza.

Prezydent (lubi dzieci, wszak ma dwójkę młodocianych Kubickich) przypomina, że gdy dorośli będą się bawili i ukulturalniali przy szklance piwa to DZIECIOM TEŻ SIĘ COŚ NALEŻY!

Zamiast zdemontowanej szachownicy można postawić piaskownicę. Ale może by wzorem jarmarków miast europejskich (byłem, widziałem) postawić sezonową karuzelę.

Zapewne spotka się ten pomysł z aprobatą Pani, która ma opinię osoby najbardziej lubiącej dzieci spośród wszystkich ważnych osób w całym mieście.

Zdjęcia

  • Czy to dogodne miejsce dla karuzeli na Deptaku?
Urodzony przed wojną, po przejściu frontu, w rodzinie pionierskiej uczył się w Gorzowie, a po maturze pracował 40 lat w Zielonej Górze.
Szambelan
Autor:Szambelan

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Lucyna
Lucyna śr., 2011-06-29 22:35

...prawie się nabrałam na tą

...prawie się nabrałam na tą karuzele, ot krótkowidz=))
Ale powiem szczerze, to prawda,że my Polacy lubimy uważać się za bogatych i kapryśnych. Jeśli by był popyt na drogie sklepy i restauracje to pewnie by takie powstały, może czas pomyśleć o niedrogiej rozrywce o tanich lodziarniach o artystach sprzedających swoje prace, o ulicznych występach. Każdy grosz się liczy.

Lucyna
Magdalena Galus
Magdalena Galus pt., 2011-07-01 20:06

Świetny pomysł!

Mój synek uwielbia karuzelę a jeszcze pod opieką WIELIEJ miłośniczki dzieci ...

Magdalenka