drukuj

34. Electrohead: Diorama, czyli zimne przestrzenne malowanie dźwiękami

Torben Wendt, Diorama

Torben Wendt, lider zespołu Diorama. Fot - oficjalne materiały promocyjne zespołu, http://www.diorama-music.com/_press/DIORAMA_band%20history%20full%20E_01...

Obiecana chyba z miesiąc temu Diorama już w ten czwartek w audycji Electrohead! Gdybyście mieli poczucie, że wszystko już było, od słodkich po ostre, dziwne i mroczne, oto przed Wami 60 minut (niecałe) alternatywnego grania w wersji 3D!

Dana:
A skąd trójwymiar? Ano, fani zapewne wiedzą, że nazwa zespołu swój źródłosłów ma nie w muzyce, a w malarstwie. Diorama to takie malowanie („konstruowanie”) powierzchni, doklejanie ich i dostawianie elementów szklanych lub materiałowych, dzięki którym obraz sprawia wrażenie głębi, albo raczej "pełnoplastyczności" przedmiotów. A czy można przełożyć to na muzykę?

Na pewno ideę. Grupa rzekomo chciała, by muzyka była niemal wizualna i wychodziła poza ustalone normy, tworzyła nową jakość (tak jak w malowidłach). Czy im się udało?

Nie wiem, czy Diorama jest depeszowkim futurepop'em czy darkwav'em. Ja tam słyszę nawet "ibiemozgapiactwo". Ale co tu debatować? Trzeba odpalić radyjko i posłuchać!

Marek:
Słownik PWN podaje, że diorama to:
1. «obraz malowany na przezroczystej tkaninie lub matowym szkle z obu stron, dający złudzenie trójwymiarowości»
2. «konstrukcja, której plan pierwszy stanowi makieta plastyczna, plan dalszy – malowidło lub powiększona fotografia»

Być może wielu z nas spotkało się z właśnie tym drugim ujęciem dioramy. Wszak wielu fanów i miłośników militariów w ten właśnie sposób konstruuje pola dawnych bitew. Przykładem diorama którą znalazłem na stronie pwm.org.pl – Modelarstwo z pasją – autorstwa Adama Obrębskiego.

Ale nie o taką dioramę nam chodzi.

Chodzi nam o zespół założony przez faceta, który za młodu walił w bębny w kapeli punkowej „Drinking bier” a potem poszedł w klimaty trance'owe.
Torben Wendt
. Imię miałby w Polsce fatalne, ale na szczęście nie jest Polakiem a Niemcem. Co nie przeszkadza Polakom kochać tego faceta za jego niesamowity kontakt z publicznością, za emocjonalność i energię na scenie... Zresztą przeczytajcie sami, co napisała fanka po koncercie zespołu w Warszawie:
- Torben znany jest z tego, że śpiewając na żywo mocno przeżywa każdą linijkę tekstu, jego teatralne, pełne emocji gesty i mimika twarzy to już nieodzowny element każdego show Dioramy. Jednak to, co dał nam z siebie tego wieczoru było czymś więcej. Tak niesamowitego kontaktu z publicznością nie widziałam chyba na żadnym koncercie. (khiara z darknation.eu)

Czym jest Diorama?

Czymś pomiędzy.
Nie jest to w żadnym wypadku EBM ani industrial – choć potrafi być momentami mocniejszy i ostrzejszy. Nie jest to też sweet-synth-pop jak VNV Nation – choć i chwytliwy, i melodyjny, i zdecydowanie popowy przecież.

Nie. To zdedydowanie nie jest VNV Nation. W przeciwieństwie do tego, po Dioramie nie ma sie mdłości i dziury w zębach się nie robią...

Diorama jest sterylna. Chłodna i sterylna. Zawsze słuchając tej grupy przypomina mi się album Depeche Mode: „Music for the Masses” - w mojej opinii najlepszy, właśnie bardzo zimny, chirurgicznie wręcz skomponowany tak, by był chwytany przez nas przez gumowe, zmrożone rękawiczki.

Diorama taka jest. A jednocześnie wcale taka nie jest. Jest przecież niezwykle prosta i emocjonalna. Ma bardzo ciekawe i drążące duszę teksty.

I can see you trough the wall
frozen in a monologue
all your dirty little secrets
almost every night

a thousand arctic eyes are weeping
only heard as echoes
numbing every other sound
all the symphonies of night

Zatem czym jest Diorama? To silnie ukierunkowane na rytm, elektroniczne, czasem wręcz klubowe granie, które ja osobiście nazywam „współczesnym Depeche Mode”. To zespół, który ma ideologię. W serwisie DarkPlanet.pl amorphous napisał tak:
- Ideą twórczości grupy jest rozumienie muzyki jako medium będącego środkiem wyrazu mającemu ilustrować i wizualizować poza prawdę, rzeczywistość i logikę tak jak diorama tworzy świat wewnątrz świata. (amorphous, DarkPlanet.pl)

Jednocześnie to grupa, która słodzi coraz bardziej, która – zdaniem wielu fanów – SŁODZI NA PSY jak VNV Nation (znów porównałem te dwie grupy?). Moim zdaniem chyba do końca tak nie jest. Trudno powiedzieć, by Diorama mocno alternatywna i lekko nudnawa z czasów pierwszego albumu – Pale (1999) była lepsza (czy gorsza) od najnowszej dioramy – Cubed (2010). Ja osobiście najbardziej chyba lubię trzy płyty: Her Liquid Arms (2001), The Art Of Creating Confusing Spirits (2003) i Amaroid (2005). Chyba najbardziej właśnie ten ostatni z wymienionych do mnie przemawia. Bo amaroiD to odwrotność Dioramy. Czym może być negatyw makiety pola bitwy? Czy przestrzennego malowidła? Czym może być lekko ubarwiona i łatwiejsza w odbiorze wersja Dioramy rodem z 2010 roku?

Myslę, że niczym złym.

Lepiej, żebyście sami ocenili zespół.

Zapraszamy wraz z Daną Cieplicką i Łukaszem Morawskim na prawie 60 minut grania spokojniejszego, przyjemniejszego, łatwiejszego i bardziej popowego niż w takim Combichrist czy
Front Line Assembly. Może ktoś nas ubije za to, że nie jest to oldschoolowy EBM, ale za to polubią ci, którzy lubią po prostu posłuchać. A warto, bo grupa ta na pewno wiele znaczy w dzisiejszej muzyce elektronicznej. I – można powiedzieć że – wciąż się rozkręca.

Dioramę na żywo w Polsce usłyszymy w Bolkowie na Castle Party (21-24 lipca 2011 r.). A tymczasem posłuchajcie jej w 34. audycji z cyklu Electrohead.

- Włączcie Akademickie Radio Index
- Sport może potrwać z 5 minut, zatem Electrohead zacząć się może o 20.05;
- Jeśli nie macie radia lub nie mieszkacie w Zielonej Górze - posłuchajcie radia w przekazie strumieniowym na żywo.

Uwaga - za tydzień albo:
Polska zimna fala część II
albo wrócimy do EBM-u.

A co!

Are you connected?!

Chcecie zaproponować co mogłoby polecieć w którejś z następnych audycji? Piszcie w komentarzu!
Zapraszamy na nasz facebook: Electrohead
UWAGA - zapraszamy również do słuchania co wtorek audycji ELEKTROZENTRALE - Pierwsza Polska Audycja EBM!!! o oldschoolowym EBM prowadzonej przez D-VISION w radio internetowym ulicznik.net

* * *

Zobacz nas na facebooku: 

strona portalu Moje Miasto Zielona Góra

strona bezpłatnego tygodnika miejskiego MM Moje Miasto Zielona Góra

Współpraca: Dana Cieplicka, PWN, DarkPlanet.pl, darknation.eu, en.wikipedia.org

Zdjęcia

  • Torben Wendt, Diorama
Czytam, oglądam, głaszczę koty.
Marek Pakoński
Autor:Marek Pakoński

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
tb808
tb808 śr., 2011-03-23 21:20

Najbardziej cenię The Art Of

Najbardziej cenię The Art Of Creating Confusing Spirits. Za Last Minute i Klarheit.

http://www.panoramio.com/user/1961434
Marek Pakoński
Marek Pakoński czw., 2011-03-24 12:07

To bardzo dobry album

@tb808:

A utwory które wymieniłeś... Hmm... mamy podobny gust. Słuchaj nas dziś, to pewnie je usłyszysz :)

-> Polecam myślenie. Wymagam go od wykształconych ludzi. /// Lubisz dobre electro? Słuchaj audycji Electrohead: https://www.facebook.com/ElectroheadZG <-