"3 płatki kamelii"
"3 płatki kamelii" to powieść w której rozbrzmiewają echa francuskiego romantyzmu, gdzie słychać bicie serc modernistycznych artystów. Autorka składa hołd dwóm literackim epokom, które w powieści Lary la Voe ukazane w zupełnie nowym świetle. Pisarka odcina się od szkolnego postrzegania tych stylów proponując nam podróż w świat uczuć, pasji, namiętności i szaleństwa. Z każdą kolejną stroną zagłębiamy się coraz bardziej w ludzką duszę błądząc w korytarzach skomplikowanej psychiki bohaterów.
Śmierć głównej bohaterki Klary wywołała efekt motyla; trzepot skrzydeł śmierci był tak silny, że wzbudził chaos w świecie bez skazy. Mimo wybitnych dzieł sztuki i cudownych paryskich ulic, najpiękniejsze barwy zyskują uczucia, które zdominowały opisy krajobrazów, czy czynności wykonywanych przez bohaterów. "3 płatki kamelii" opisywane są poprzez emocje, które docierają do nas z każdej strony, niczym fale wzburzonego oceanu, ukazanego w powieści jako królestwo Posejdona.
Bohaterowie obnażając przed nami myśli i najskrytsze pragnienia, bez trudu wpuszczają nas do swojego świata, byśmy mogli poczuć to, co oni. Dosadne relacje wypływające z głębi serc postaci sprawiają, że identyfikujem się z nimi odczuwajac ich radości, smutki, cierpienia... przeżywamy ich śmierć, ale czym tak naprawdę jest śmierć w powieści Lary la Voe? Z pewnością nie końcem, ani też nie początkiem... ale czy śmierć miała tu rzeczywiście miejsce? Będąc świadkami wielu pewnych wydarzeń, zostajemy nagle poddani wątpliwości i tak, jak bohaterowie, tracimy wszelką pewność i nie wiemy, co jest prawdziwe: życie, czy śmierć?
Po Nowym Roku zapraszamy na spotkanie autorskie w II LO



























Kontakt:
Podziwiam...
młodych, zdolnych:) którzy mają pasje życiowe i realizują swoje marzenia. Wydanie powieści to jest COŚ:) !!! Gratuluję ! I świetnie, że takie informacje można znaleźć na tym portalu:) Pozdrawiam.
No no...w takim wieku :)
No no...w takim wieku :) gratuluję...pseudonim literacki też niczego sobie ;)
Lary gratulacje
trzy !!! i spacje...
co prawda nie czytając,...
ale się zastanawiając...
czemu to w większości do "obcych" namawia"...???
czyżby rodzinne nie potrafiła "stawiać"...???
zagraniczne imiona,...
do tego ktoś skonał,...
miast nazwy zagraniczne,...
czemu...?
bo nieznane i mistyczne....???
bo obce....???
te nasze "podwórkowe"...
to pampersy Bachusikowe...???
u nas miłości już nie ma...???
tylko "francuska"...
bo niema...???
ale i tak piąteczka się należy,....
boć świata miłością nie zmierzysz,...
Liczę na informację na MM.
Odpowiednio wcześniej, oczywiście. Czy można już kupić książkę ?
Książka jest w sprzedaży
Na pewno można ją nabyć przez internet. Z pewnością data spotkania z autorką będzie podana z uprzedzeniem, bo rozumiem, że każdy chciałby się do tego wcześniej przygotować.